@mirkizwiochy: druk nie powoduje inflacij to jest logika dla idiotow jak ty z tego co widze.
Wieksza ilosc zl z niczego powoduje inflacje
Dam Ci przyklad „inteligetny czlowieku”
Wyobraz sobie ze wszyscy trzymaja hajs w bankach i nagle propagnda mowi ze trzeba wyplacac (pandemia olaboga banki zamkna wyplacamy!) i co ludzie wyplacaja a tej gotowki nigdy nie bylo ba zywo( wiekszosc ludzi ma wyplate przelewem bank do bank) oczywko inflacja
  • Odpowiedz
Moja prognoza na najbliższe dwa lata na rynku nieruchomości:
- Na razie wszyscy sprzedający jeszcze próbują trzymać obecne w------e ceny ale już powoli niektórzy pękają i sprzedają za mniej niż by chcieli (ceny transakcyjne są o 20% niższe niż ofertowe)
- RPP będzie zmuszona podnieść stopy o przynajmniej jeszcze 2% co dobije kredyciarzy którym niedługo kończą się wakacje kredytowe.
- W 2023 sporo kredyciarzy będzie się próbowało pozbyć swoich kurników po starej cenie co zapoczątkuje
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Viado: ludzie myślą, że jak ceny spadną o połowę to wejdą cali na biało skupując nieruchomości od "kredyciarzy". Zapominają, że w przypadku takiego krachu gospodarki zapewne stracą pracę a inflacja zje ich oszczędności do zera i jedyne o czym będą marzyć to ciepły obiad z mięsem a nie mieszkania deweloperskie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Często w dyskusjach zarzuca się GUSowi kłamstwa odnośnie wysokości inflacji. Mówi się, że 17% to kłamstwo a inflacja to co najmniej 30%. A prawda jest bardziej złożona, o czym chciałem przypomnieć.

Dla każdego podmiotu gospodarczego i konsumenta indywidualnego inflacja ma inny poziom. Wskaźnik GUS pokazuje wartość uśrednioną.

Dlaczego tak się dzieje? Koszyk zakupowy każdego jest inny, oraz inną część dochodu przeznacza on na dane dobra.
Załóżmy, że obywatel X zarabia 2000
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LittleOpa:
CPI to jest systemowe kłamstwo z tego względu, że nie obejmuje wszystkich produktów (nieruchomości itp.), a do tego jego składowe się zmieniają.

Czyli np. hipotetycznie: jeżeli w koszyku inflacyjnym była wołowina po 30 zł/kg, ale podrożała do 60 zł/kg więc ludzie przerzucili się na tańszą wieprzowinę 20 zł/kg to w ten sposób zmieniają się wagi w obliczeniach inflacyjnych CPI i można wykazać nawet deflacje bo za rok wieprzowina stanieje
  • Odpowiedz
@LaurenceFass Ty, jak rozumiem sugerowałeś, że zmiany wag zaniżają wzrost cen, a ja odpowiadam, że nie tylko nie zaniżają, ale są konieczne z logicznego punktu widzenia. Skoro 30 lat temu Polacy w ogóle nie mieli internetu, a dziś go mają powszechnie, to trzeba było zmodyfikować koszyk i umieścić w nim internet, mimo że taka modyfikacja musiała się odbyć kosztem jakichś innych dóbr.
  • Odpowiedz