@Mega_Smieszek: Google i YT. Jeśli nie potrafisz z tych narzędzi korzystać to pomyśl lepiej o karierze układacza jednych kamieni na drugich, zamiast denerwować ludzi i marnować ich czas.
Nie jestem informatykiem, ale mam historię sprzed paru lat, gdzie obserwowałem sytuację:
Firma uruchomiła stronę internetową. Codziennie wrzucane jakieś artykuły, taki lokalny serwis. Mieli zatrudnionego informatyka, który stronę postawił, gdzieś tam kupił domenę itd. No ale pewnego dnia z tym informatykiem się zarząd posprzeczał (generalnie typ był trudny i kręcił, ale nie wnikałem). No i gość założył osobną działalność, a że był jedyną osobą, która coś wiedziała o tej stronie, to za
@Katedra_z_chlebkiem: ręcznie też można robić backup bo skopiować pliki oskryptowania można ręcznie, tak samo jak i fizyczne pliki bazy danych.
Ale jak się wyjeżdża z backupem automatycznym, to potem się robią płaczki gdy klient już wie o wielu rzeczach i "przecież wam to zajmuje 2 kliknięcia albo max 1 minutę" ヽ(☼ᨓ☼)ノ
@Kempes: no i zajebiscie. Tak samo bezużyteczny projekt, ale teraz usunięto zbędne featury ( ͡°͜ʖ͡°) perfekcje osiąga się nie wtedy kiedy nie można nic dodać, tylko wtedy kiedy nie można nic odjąć
#humorinformatykow #zzyciainformatyka Z okresu gdy pracowałem jako konsultant/wdrożeniowiec ERP. Jestem u klienta, klient chce zmodyfikować pewną funkcję i dane w bazie. Akcja jednorazowa, środowiska testowego brak, ma być zrobione szybko i tanio (2-3 godziny roboty). Ponieważ miałem pewne obawy przed uruchomieniem zmian, poprosiłem o utworzenie backupu bazy danych. Nie miałem uprawnień admina, bo serwerem zajmuje się lokalny firmowy informatyk, nie mogłem tego sam zrobić. Po pewnym czasie mam info, że backup bazy
@rajwyk: ja w karierze wdrożeniowca ERP spotkałem się raz z przypadkiem gdzie "informatyk" stwierdził że backup jest po czym okazało się że skopiował folder z programem xD
@malysz_z_syrena: przy tamtej bazie danych można było zrobić specjalną apką, albo można było skopiować pliki po wyłączeniu serwisu. Instrukcję robienia backupu dostał.
Tym razem jedna ze starszych historii (tak, pisane przeze mnie są aktualnymi najczęściej) i bardziej przegadana tym razem.
Firma zgłasza się z prośbą o przywrócenie backupu systemu (bazy, program). Tylko, że nam już jakiś czas temu wypowiedziała umowę o zajmowanie się serwerem i wszystkim co na nim - oni sobie specjalistów zatrudnią od tego. No więc usługa płatna. No spoko, zrobiliśmy swoje... Ale dowcip polega na tym, że firma, która
@PotatoZiemniak podstawowy błąd popełniany przez wielu - nie sprawdzenie, czy kopia jest użyteczna, a wykonany restore faktycznie daje wynik z momentu backupu. Jak zrobili - tego pewnie się nikt nie dowie. Ale z takich bardziej domowych i kompleksowych zadań: ludzie robią kopie partycji z dysku... Tylko systemu tym się nie przywróci bo są jeszcze partycje ukryte, które odpowiadają za bootowanie. Generalnie błąd wykonania części kopii w poszukiwaniu oszczędności jest bardzo często. Inny