#anonimowemirkowyznania
aram się zawsze być uprzejma w stosunku do osób, które pracują w sieciowkach odzieżowych/kosmetycznych/obuwniczych, bo współczuję im pracy. Sama w początkach studiów miałam do czynienia z tego rodzaju zatrudnienieniem i to była najgorsza praca ever. Oczywiście zlecenie, 10h dziennie (10.00-20.00), wolne jak się kierownikowi podobało ustalić w grafiku - często 1.5tygodnia bez ani jednego wolnego dnia. Możliwość napicia się wody tylko na przerwie - jednej na dziesięć godzin. Podobnie
aram się zawsze być uprzejma w stosunku do osób, które pracują w sieciowkach odzieżowych/kosmetycznych/obuwniczych, bo współczuję im pracy. Sama w początkach studiów miałam do czynienia z tego rodzaju zatrudnienieniem i to była najgorsza praca ever. Oczywiście zlecenie, 10h dziennie (10.00-20.00), wolne jak się kierownikowi podobało ustalić w grafiku - często 1.5tygodnia bez ani jednego wolnego dnia. Możliwość napicia się wody tylko na przerwie - jednej na dziesięć godzin. Podobnie



























źródło: comment_YdVFofJULwCxnJ6pnUdV64hFM0nDQWis.jpg
Pobierz