#flipperzy #flipmieszkania #nieruchomosci Znalezione na stole mojego dziadka. Mówię mu że takie rzeczy się wyrzuca od razu i ze to oszusci, a on że „no ale ktoś szuka domu, przeciez pisze”. Dobrze, że był jego fizjoterapeuta, to aż się zaśmiał z jego odpowiedzi i powiedział, żeby się mnie posłuchał xD
Normalnie bym to w-----l i o tym nie myslal dalej, ale jak ktoś żeruje na starszych,
starlajbola - #flipperzy #flipmieszkania #nieruchomosci Znalezione na stole mojego dz...

źródło: IMG_3566

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@starlajbola no to już dawno powinieneś utworzyć jakieś ogłoszenie ze świerzakami za darmo albo jakąś dziewczynkę AI stworzyć z cenami niezwykle niskimi jak na portale z dziewczynkami. Uwielbiam gdy potem na grupach filpperów ktoś pisze że rozwiesił parę ogłoszeń, a potem mu zaczęli ludzie z takimi rzeczami dzwonić, i co by tu robić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Siedzę sobie w domu, i dostałem info o paczkach w paczkomacie. Zakładam buty ide do paczkomatu, i wychodząc z mieszkania wypadła kartka która była wetknięta między drzwi i framugę. Myślę, wtf cały ranek byłem w domu o co chodzi? Żadnego podpisu żadnego niczego. Dzwonie i odbiera akurat typ którego mijam przed blokiem (musiał być u mnie pod drzwiami dosłownie kilka minut wcześniej) i mówi : " dzień dobry szukam mieszkania do kupienia
jestagrest-niema - Siedzę sobie w domu, i dostałem info o paczkach w paczkomacie. Zak...

źródło: dfc1caad-8c0f-4736-a45a-4f9244f4ee73

Pobierz
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Reverb: a czy Pająk przypadkiem nie kupił czegoś w thai na wynajem? Pewnie będą tam flipowali, mieszkania nieco tańsze niż w PL, a zapotrzebowanie na krótki najem duże. Midlowi grunt zaczął się palić pod dupą w kraju kwitnącej cebuli.
  • Odpowiedz
Kupiłem mieszkanie od dewelopera, żeby zrobić szybki flip, bo jak wiadomo – nieruchomości to pewniak. Wystarczyło, że znalazłem tę okazję na Facebooku, gdzie deweloper pisał, że to "idealna inwestycja" i że ostatnie sztuki schodzą "jak świeże bułeczki". Wiadomo, bułeczki biorę od razu. Nawet się nie zastanawiałem. Podpisałem umowę rezerwacyjną w 15 minut, bo przecież ktoś mógł mi to sprzątnąć sprzed nosa.

Deweloper obiecywał cuda: widok na park, blisko centrum, "tylko 5 minut do
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach