Robin Hood: Koniec legendy (2026)

Dekonstrukcja legendy o Robin Hoodzie, który, tak naprawdę, był pospolitym bandytą, ale pod koniec życia ma szansę na odkupienie. Trochę mi nie grało to, że miała to być opowieść o odkupieniu, właściwie w duchu chrześcijańskim, bo mamy napomkniętego św. Pawła i większość akcji dzieje się w klasztorze, ale Robin tak naprawdę był odmieniony już zanim zaczął się film. Od początku narzeka, że jest stary i zmęczony, nie
nightmaar - Robin Hood: Koniec legendy (2026)

Dekonstrukcja legendy o Robin Hoodzie,...

źródło: rh

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nightmaar: byłem dziś na seansie. Oceniam, że to smutny film. Że jest przesiąknięty trudnymi emocjami. Ta otoczka chrześcijańska świetnie pasuje do filmowego cierpienia - zarówno tego zasłużonego, jak i przypadkowego "bo taki jest los". Odczarowanie historii zielonego łucznika w rajtuzach.
  • Odpowiedz
@nightmaar: W tym filmie było sporo przemocy, pokazanej w taki okrutny sposób że momentami wyglądało to jak parodia. Jak np. ten chłopiec wracał do wioski ze strzałą w oku raczej mi się chciało śmiać niż mu współczuć. Ale gdy nie ma scen przemocy to tempo w filmie mocno siada.
  • Odpowiedz
@purrminator: No i spoko.
Ja nam 36 prawie 37 ,a w zeszłym roku bylem na jurassic world, bo lubię prehistoryczne zwierzaki i te serie filmów.

A dwa lata temu bylem sam na dzikim robocie, gdzie oprócz mnie byli tylko prawie sami rodzice z dziećmi.
  • Odpowiedz
@purrminator: prehistoric planet o wiele lepiej oddaje to jak wyglądały dinozaury ,bo w odróżnieniu od tych w JP nie są przedstawione jako psychopaci nastawieni na zabijanie.

Ale musze jeszcze obejrzeć Primal war gdzie żołnierze Usa walczą z dinozaurami w czasie wojny w Wietnamie XD

Co do dzikiego robota.,to trochę się zawiodłem. Nie żeby była zła, wręcz byla świetna, ale z powodu hajpu jaki był w około niej ,to sie spodziewałem nie
  • Odpowiedz
@ijones: widzieliśmy, jak napisał poprzednik smutna rzeczywistość. Jakby coś takiego spotkało moje dzieci pewnie też bym wziął sprawy we własne ręce.
  • Odpowiedz