Miałam straszny sen. Był rok 2100 i ludzie nie byli w stanie z sobą rozmawiać- każdy mówił innym językiem ,,swoim". Na każdej ulicy było po kilkanaście kamer na takich wysięgnikach, badały każdy nasz ruch. Plakaty jak w Korei północnej ,,Wielki brat widzi każdy twój ruch uważaj"Wszędzie były roboty, pracowały za ludzi i byli z nimi w związkach. Nawet policja były takie wielkie k--s roboty jak terminatory.Każdy na ulicy było smutny, w sumie

tereska-kaczmek
















