Jakie leki drugiego sortu dostaliście po #escitalopram ? Biorę to już prawie 3 miesiące, dawka 15mg, ale o ile objawy nerwicowe się trochę wyciszyły, ja też się wyciszyłam, tak objawy #depresja to chyba nawet nasilone. Mój wymarzony weekend to leżenie i patrzenie się w sufit. Jedyne co mnie napędza do robienia czegokolwiek to to, że muszę zarabiać xD ale zauważyłam, że w pracy, gdzie muszę szybko myśleć, niekiedy
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Konkol a moim zdaniem sugeruj się co inni biorą, bo większość psychiatrów to konowaly i będą Ci zapisywać pod rząd różne ssri, ja zawsze robię głęboki research leków zanim idę do psychiatry i omawiam z nim moje propozycje, które potencjalnie mogą pomóc (opisy leków masz na mp.pl i różnych badaniach naukowych)
tak, trzeba wejść od nowa
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kurde pisałem tu jakiś czas temu, że zacząłem brać paroksetynę i miałem mega nasilone lęki. Po trzech tygodniach jak objawy nie ustępowały poprosiłem lekarza o zmianę na inny lek - lekarz mówił, że to jeszcze zbyt krótki okres, ale zgodził się zmienić, dostałem escitalopram i pierwszy tydzień było super - brak skutków ubocznych. Teraz wchodzę w drugi tydzień i od kilku dni objawy identyczne jak przy paroksetynie czyli silny lęk i
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aleksc: jeśli będziesz miał zwątpienia, pisz priv! Mnie też mirki trzymały przy życiu podczas rozpoczynania leczenia. Napisałam sobie dużymi literami plakat 'to minie', żeby przypadkiem nie zapomnieć i nie zrezygnować. Brzmi głupio, ale ile razy mnie to podniosło na duchu, nie zliczę. Jeśli trudno ci chodzić do pracy, Przemyśl urlop/L4. Choć niektórym zajęcie czasu właśnie pomaga, także to musisz sam zadecydować, co jest najlepsze dla ciebie :)
  • Odpowiedz
Czy antydepresanty pomagają czy przeszkadzają w psychoterapii? Jedna terapeutka powiedziała że będą ją utrudniać bo nie będę mógł w pełni przeżyć wszystkich emocji na terapii i uwolnić się od nich bo ssri je „spłaszczą” natomiast drugi psychoterapeuta powiedział że dobrze jest je brać. #psychoterapia #depresja #nerwica #nerwicalekowa #ssri #antydepresanty #escitalopram #paroksetyna #duloksetyna
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JesteMlodyGzGdyni: brać leki, jeśli jest to faktycznie konieczne - czyli jest źle. Do psychoterapii powinieneś przystąpić jak Twój baniak będzie logicznie kontaktował, jak będziesz widział poprawę po lekach. Możesz równolegle SSRI i psychoterapię, jeśli czujesz się na siłach. W przeciwnym wypadku daj sobie czas na rozkręcenie leków zanim pójdziesz na psychoterapię.

Edit. Nie przeszkadzają, nawet są konieczne, jeśli jesteś w dupie
  • Odpowiedz
Mam nerwicę lękową. Brałem 20 lat paroksetynę w postaci leku xetanor. Odstawiłem leki na rok i w miarę dobrze funkcjonowałem - w sensie nie było w tym czasie u mnie duzo lęków i strachu, ale był smutek i przygnębienie. Więc po roku wróciłem do psychiatry i przepisał mi lek paxtin czyli znów paroksetynę w najmniejszej dawce czyli 20 mg.
Prawie od razu pojawiły się objawy negatywne - lęk, strach, drżenie rąk ze
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aleksc: ja escitalopram bardzo dobrze wspominam. Trochę wolno się "rozkręcał", bo zaczął działać na sensownym poziomie po ponad miesiącu. Efekt utrzymywał się dobrze. Odstawiłem po jakichś niecałych 2 latach. Oceniłbym na 8 / 10.

Natomiast w moim przypadku pregabalina + sertralina to był dramat. Nigdy w życiu tak nie tyłem jak po tym, nawet jak kiedyś musiałem na inne schorzenia brać leki sterydowe to było nieporównywalnie lepiej. Na depresję co
  • Odpowiedz
  • 0
@piechock12: nie odczuwałem żadnej motywacji, ale z kolei jak czytałem opinie ludzi o paroksetynie na różnych forach to dużo osób pisało, że pobudza ich do działania więc to wszystko zależy od osoby. Te leki psychotropowe to nie są zwykłe leki na jakąś chorobę i one na każdego działają inaczej.
  • Odpowiedz
@JesteMlodyGzGdyni mi escitalopram nie pomógł. Wręcz przeciwnie, kuśka nie stawała. Więc psychiatra mi go odstawił. Teraz jestem na pregabaline, mirtorze i patogenie. Parogen teraz zaczynam zwiększać a pregabaline zmniejszać bo dawki mam maksymalne. Swego czasu brałem aż 600mg na dobę. Spróbuj może duloksetyne? Mi częściowo pomogła. Teraz jak już wyżej spóźniałem jestem na parogenie.
  • Odpowiedz
@JesteMlodyGzGdyni: Myślę, że nie ma sensu zadawać takich pytań, bo to nie jest tak, że jak temu to pomogło, to drugiemu też pomoże. Wszystkie leki tego typu działają na każdego inaczej i trzeba samemu sprawdzić, żeby się przekonać, czy dany lek będzie na Ciebie działał odpowiednio.
  • Odpowiedz
@JesteMlodyGzGdyni Najczęściej zalecana przez psychiatrów jest behawioralno-poznawcza. Ja poszedłem od razu do psychoterapeuty, nie postawił żadnej diagnozy. Dopiero 3 tygodnie temu trafiłem do psychiatry i będziemy pewnie diagnozowali.
  • Odpowiedz
SSRI pomaga na jakiś miesiąc a po miesiącu... czar pryska i wraca depresja. Czy ktoś ma podobną sytuację? brałem escitalopram, przez pierwszy miesiąc brania wyleczył wszystkie moje natrętne myśli, depresje i niepokój a po miesiącu przestał działać, to samo było potem z paroksetyną. Boję się że przy każdym kolejnym SSRI będę miał to samo i nigdy nie wylecze sie z tego gówna. #ssri #escitalopram #wenlafaksyna #
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JesteMlodyGzGdyni: biorę escitalopram od ponad roku i jest super. znaczy ja nie miałem jakichś większych problemów, mocno nasilonych, po prostu zauważyłem, że zbyt mocno przejmuje się swoim zdrowiem, coś jakby hipochondria, latałem po lekarzach, jak pojawiły się jakieś nowe, dziwne objawy to chodziłem zestresowany, nie mogłem spać, miałem koszmary, ogólnie od zawsze byłem taki zalękniony, przestraszony pod tym względem że np podchodząc do mnie od tyłu trzeba było z daleka
  • Odpowiedz
@Ryoku: Dokładnie, co roku robię sobie nadzieję że w końcu będzie lepiej i tylko co chwile zmieniam antydepresanty, chodze na terapie a dalej jestem w tym samym gównie co byłem 4 lata temu, a lata lecą a ja zamiast korzystać z życia i bawić się jak moi rówieśnicy, wegetuję z wiecznie depresyjnym nastrojem, mam jakieś uderzenia gorąca przez całe ciało, wiecznie jestem czerwony i pocę sie jak świenia a moje
  • Odpowiedz