59 512,61 - 11,52 = 59 501,09

W słońcu i słocie,
W śniegu i błocie,
Miej uśmiech na twarzy -
Zło się nie przydarzy
enron - 59 512,61 - 11,52 = 59 501,09

W słońcu i słocie,
W śniegu i błocie,
Miej uśm...

źródło: IMG_9058

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@janusz-lece a w sumie ciężko stwierdzić czy wyleczyłem czy nie xD W każdym razie nie zdecydowałem się na żadną operację, zwłaszcza nie słysząc żadnych konkretów i teksty typu "jak otworzymy to zobaczymy co tam w sumie jest". Co innego gdybym się dowiedział, że coś tam się po kruszyło zahacza o coś tam innego i trzeba usunąć, podgolić, whatever. I tak se zacząłem truchtać, potem coś więcej, a teraz doszło do tego
  • Odpowiedz
@enron: poranne bieganie jest ważne dla psychiki i nastawienia mentalnego na cały dzień. Jeśli skończyłeś bieganie o 7 rano, to już o 7 rano wiesz, że nic gorszego tego dnia cię nie spotka :D
  • Odpowiedz
  • 94
Jpr podziwiam Was, ja to rano walcze o każde 2 min snu a Wy tam specjalnie wstajecie zeby sobie pobiegać, kosmos xD
  • Odpowiedz
60 176,98 - 0,63 - 23,00 = 60 153,35

No to zaliczony drugi występ w Grand Prix Krakowa w biegach górskich. Jeszcze trzy pierwsze niedziele i fajrant ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Miesiąc temu była bajka - ciepło, sucho, piknie. Ale teraz polało i już było zapowiedziane, że będzie błotniście... ale też
enron - 60 176,98 - 0,63 - 23,00 = 60 153,35

No to zaliczony drugi występ w Grand Pr...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

60 506,86 - 20,02 = 60 486,84

No i koniec listopada. Udało się nie opuścić ani jednego dnia, trochę się sprężyłem z kilometrażem i uzbierało się 430 km (ʘʘ)

Dzisiaj miałem mniej pobiec, bo jutro 23 km GPK - ale jakoś się tak zapędziłem w drodze do piekarni, a w drodze powrotnej trafiłem na takie koszmarne błoto że musiałem zawrócić i nadrobić parę kilometrów ʕʔ Wyszło
enron - 60 506,86 - 20,02 = 60 486,84

No i koniec listopada. Udało się nie opuścić a...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Keliopis koło 6 to już muszę wlatywać do pierwszej piekarni, żeby max 6:10 być w domu ( ͡º ͜ʖ͡º) Najstarsze dziecko wychodzi o 6:20 a trzeba przekazać jakiegoś obwarzanka czy drożdżówkę
  • Odpowiedz
59 119,96 - 11,02 - 12,38 - 11,02 - 14,10 - 6,02 = 59 065,42

Ten tydzień ciut intensywniejszy, choć i tak poniżej moich ambicji kilometrowych - chciałem dobić dzisiaj do 300 km w listopadzie a zabrakło 3 km ʕʔ
Za to dzisiaj... po raz pierwszy w tym sezonie zaliczyłem bieg w śniegu (ʘʘ) Ciutkę poniżej 0°C, więc choć chwilę się jeszcze utrzymywał -
enron - 59 119,96 - 11,02 - 12,38 - 11,02 - 14,10 - 6,02 = 59 065,42

Ten tydzień ciu...

źródło: IMG_8708

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

59 847,11 - 4,24 - 6,02 - 12,12 - 11,06 - 11,15 - 21,37 = 59 781,15

No i ani się człowiek obejrzał, a tu minął tydzień. Pogoda nadal łaskawa - ciepło i sucho, z reguły nawet słonecznie. Nie powiem, trochę lenia miewałem - ale jakoś udawało się codziennie pozbierać na tyle żeby jeszcze rano pobiegać. Raz nie wyszło, to wieczorem zaliczyłem bardzo fajne podbiegi z osiedlowym towarzystwem (ʘʘ)

Wczoraj
enron - 59 847,11 - 4,24 - 6,02 - 12,12 - 11,06 - 11,15 - 21,37 = 59 781,15

No i ani...

źródło: IMG_8577

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

60 543,08 - 23,21 = 60 519,87

Dziś rano nie mogłem biegać - a raczej nastawiłem się na niebieganie, bo przed południem mieliśmy się zebrać z powrotem do #krakow - i już byłem umówiony ze znajomymi, że wieczorem sobie wyskoczymy na jakieś małe co nieco do Rynku z okazji #swietoniepodleglosci
Nie znaczyło to, że rano nic się nie poruszałem - musiałem odkupić swoje winy wobec psa siostry, więc o 7
enron - 60 543,08 - 23,21 = 60 519,87

Dziś rano nie mogłem biegać - a raczej nastawi...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

61 910,00 - 22,05 = 61 887,95

Po wczorajszej burzy na mirko po moim wpisie dziś nie będę się specjalnie rozpisywał ani wrzucał fotek triggerujących domorosłych stomatologów xD

Dziś niedziela, dzień wolny - więc cały dom spał, gdy się obudziłem. Plan był taki, żeby zaliczyć relaksacyjną połówkę i dotrzeć do polecanej piekarni 5 km od domu tuż po jej otwarciu. Piekarnia otwierana o 8:30, więc przy spokojnym 5:30/km miałem wybiec równo o 7. Ale
enron - 61 910,00 - 22,05 = 61 887,95

Po wczorajszej burzy na mirko po moim wpisie d...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: A ja powiem szczerze, że wpisy z charakterystycznie uśmiechniętym Mirkiem wyróżniały się na tle reszty, w sensie, że biły pozytywną energią i mówię to jako naczelny narzekacz tagu. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ignoruj malkontentów i rób swoje :)
  • Odpowiedz
62 615,64 - 5,77 - 11,05 - 12,20 = 62 586,62

POV: spotykasz #enronczlapie wieczorem we mgle xD

Tak na szybko ( ͡º ͜ʖ͡º) po dwóch dniach od GPK jakoś do siebie dochodzę, dziś rano dałem już radę uczciwie się przebiec 11 km. No dobra, wczoraj rano xD Ale coś mnie męczyło, chciałem wyskoczyć na trening ze znajomymi na bieżnię nad Zalewem Nowohuckim. Jeszcze wyszło, że trzeba skoczyć do
enron - 62 615,64 - 5,77 - 11,05 - 12,20 = 62 586,62

POV: spotykasz #enronczlapie wi...

źródło: IMG_8348

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
Jak dla mnie rewelacja - wcześniej o tak precyzyjnym pomiarze tempa na moim staruszku (Fenix 5) mogłem tylko pomarzyć. Może przy jakichś odcinkach typu 500/500 by coś ciutkę było widać i tyle... a tu zaledwie 200/100 i zmiany tempa od razu widoczne ( ͡ ͜ʖ ͡)
enron - Jak dla mnie rewelacja - wcześniej o tak precyzyjnym pomiarze tempa na moim s...

źródło: IMG_8349

Pobierz
  • Odpowiedz
63 050,36 - 9,24 - 8,77 - 4,25 - 8,01 - 12,06 - 4,00 - 0,82 - 0,80 - 7,01 - 5,00 - 2,34 - 2,34 - 22,44 = 62 963,28

Mija kolejny tydzień - i choć chciałbym robić wrzutki codziennie, to nijak nie jestem w stanie się do tego zmobilizować. Z drugiej strony w sumie nie ma się czym chwalić - ot parę kilometrów, w najlepszym wypadku 10 z hakiem, do tego
enron - 63 050,36 - 9,24 - 8,77 - 4,25 - 8,01 - 12,06 - 4,00 - 0,82 - 0,80 - 7,01 - 5...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

64 390,95 - 10,06 - 3,38 - 3,48 - 10,48 - 10,49 - 30,05 = 64 323,01

Nijaki tydzień, za to zakończony z przytupem ()

Ten tydzień nie należał do specjalnie udanych biegowo. Rano późno wstawałem, były komplikacje i odwożenie dziecka na tramwaj, z pracy wracałem późno i nie mogłem dołączyć wieczorem do biegów z osiedlowymi zapierdzielaczami. Dwa razy strzeliłem "bliźniaki" -
enron - 64 390,95 - 10,06 - 3,38 - 3,48 - 10,48 - 10,49 - 30,05 = 64 323,01

Nijaki t...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@komakow abstrakcyjne to są maratony i jakieś górskie ultra xD a ja głupi się zapisałem na GPK na dystans 23 km i 1000+ m przewyższenia... i tak przez najbliższe 5 pierwszych niedziel (ʘʘ)
  • Odpowiedz
65 050,28 - 10,06 = 65 040,22

Boli? No to chyba tylko jedną można zrobić – rozbiegać! ( ͡ ͜ʖ ͡)

Dzisiaj już pospałem po swojemu, czyli jakieś 4 godziny xD No ale chyba po wczorajszych niemal 7 godzinach to
enron - 65 050,28 - 10,06 = 65 040,22

Boli? No to chyba tylko jedną można zrobić – r...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: gratki Mireczki, lubię czytać te Twoje zmagania, jednoczesnie ciut smutłem, bo dotarło do mnie, że w moim amatorskie truchtaniu, nie zrobiłem w tym sezonie nic w okolicy 20 km... Upały mnie położyły, ale za to odbyłem kilkanaście biegów bladym, letnim świtem i było to za każdym razem mistyczne doświadczenie.
Zdrówka i szybkiej regeneracji, bo pewnie będą jutro te przyjemne bóle w całym ciele i krok ciut koślawy ( ͡
  • Odpowiedz
65 932,44 - 12,05 - 4,15 - 7,25 - 3,04 - 4,12 - 17,04 - 14,11 - 9,24 - 8,28 - 11,05 - 10,15 = 65 831,96

No to tak na szybko ( ͡º ͜ʖ͡º)

Minęło parę dni, a ja sobie klepię kilometry. Coraz bliżej Cracovia Półmaraton i coraz częściej się ciut bardziej staram utrzymać przynajmniej przyzwoite tempo. Nawet w miarę wychodzi - z reguły oscylowałem wokół 5:30 z tendencją
enron - 65 932,44 - 12,05 - 4,15 - 7,25 - 3,04 - 4,12 -  17,04 - 14,11 - 9,24 - 8,28 ...

źródło: D97AC3B5-A908-478F-B29A-91E9CCE374E6

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach