W Piśmie Świętym prawdy szukać trzeba, nie wymowy.
Każdą księgę Pisma Świętego w tym duchu czytać należy, w jakim ją napisano.
Pobożne i proste księgi czytać powinniśmy z taką ochotą, z jaką czytamy wzniosłe i głębokie.
Niech cię nie martwi sprawa powagi piszącego, czy się do wielkiej czy lichej literatury zalicza, zamiast tego niech cię do czytania umiłowanie prawdy pobudza.
Nie o to pytaj, kto to powiedział, lecz na to zwracaj uwagę,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Była sobie taka książka Anthony'ego de Mello pt. "Przebudzenie". Pewnie przynajmniej trochę osób ją kojarzy, lektura - zwłaszcza w okresie dojrzewania - mogła być czymś niezapomnianym ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Dla mnie: książka z jednej strony otwierająca oczy, dekonstrukcyjna, przygotowująca do rozwoju w stronę filozofii i pokrewnych, z drugiej bardzo denerwująca, bo ani to chrześcijaństwo, ani buddyzm, a sam przekaz bardzo intrygujący i nie wiadomo do końca czy szarlatanerski czy genialny.

Jeśli ktoś
eoneon - Była sobie taka książka Anthony'ego de Mello pt. "Przebudzenie". Pewnie przy...

źródło: comment_P2XcrCQ5wtY98nP8YFhZBibBa4VbwQHX.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

sprawa jest raczej niszowa


@eoneon: E tam, niszowa :). Książka bardzo dobrze znana ludziom zajmującym się medytacją, bo z tym ma najwięcej wspólnego, a nie z filozofią :)
  • Odpowiedz
Gdzie Peterson - ja się pytam? Bez Petersona nie byłoby filozofii! Ani psychologii! Jakby nie ten tag Ciorana, to bym zgłosił za nieprawidłowe treści... Xdd
  • Odpowiedz
Prawdziwe zbawienie to wolność - od lęku cierpienia, rzekomego niedosytu czy niedoskonałości, a więc i od wszelkiego pragnienia, łaknienia, zachłanności i lgnięcia. Jest to wolność od przymusu myślenia, od wszystkiego co negatywne, a zwłaszcza od przeszłości i przyszłości jako potrzeb psychicznych. Twój umysł mówi ci, że nie zdołasz dotrzeć stąd - tam. Coś musi w tym celu się wydarzyć albo ty sam musisz stać się kimś lub czymś szczególnym, zanim osiągniesz wolność
budep - > Prawdziwe zbawienie to wolność - od lęku cierpienia, rzekomego niedosytu cz...

źródło: comment_o4GKZC2NNaqa9RYNYlgu4DUCAbwGH1YM.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dreampilot: Eckhart bardzo często pokazuje proste ćwiczenia, które polegają na czuciu ciała, oddechu, odczuwanu po kilkanaście sekund danego obszaru np dłoni i przechodzeniu dalej, skupianiu się na dźwiękach czy "ciszy ukrytej pod dźwiękami", kontemplowaniu przestrzeni jako takiej bądź braniu obiektów do dłoni i czuciu ich ciężkości, faktury i przy tym oczywiście nie oceniając. Wszystkie te techniki opisuje on w Potędze Teraźniejszości.

Co do opisanej przez Ciebie sytuacji, sądzę, że Harris
  • Odpowiedz
@budep Dziękuję za szczegółowe wyjaśnienia.Na Wikipedii pisze co prawda że mieszkał jakiś czas ze znajomymi buddystami i uczy medytacji ale to wszystko bardzo pobieżnie.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: ja z religia nie mam nic wspolnego i tez miewam takie sny. Rzadko bo rzadko, ale sie zdarzaja. Z ta roznica, ze to nie sa nigdy male dziewczynki ani starsi panowie, a zawsze rowiesnicy odmiennej plci (ale to tez takie platoniczne uczucie).
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To co teraz napiszę zapewne nie będzie popularne, ale chciałbym zaprezentować pewnego rodzaju #oswiadczenie o swoim duchowym oddaniu, Bogu, sensie życia i o tym, dlaczego dyskusje o Absolucie nie mają sensu.

Od ładnych kilku lat zagłębiam tematykę duchowości i religii. Wszystko zaczęło się, kiedy w trzeciej gimnazjum przeczytałem Potęgę Teraźniejszości Eckharta Tolle. Przyznam szczerze, że książka zrobiła na mnie wrażenie, ale nie byłem w stanie jej wtedy zrozumieć i zastosować. Wróciłem
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep: Powodzenia na drodze. Jak to zwykł mówić mój nauczyciel: "mam nadzieję, że będziesz szedł tylko prosto drogą 'nie wiem', odnajdziesz swoje prawdziwe 'ja', osiągniesz oswiecenie i zbawisz wszystkie istoty od cierpienia" :)
  • Odpowiedz
@RevSlav: Zapewne chodzi o coś co się czasem określa jako śmierć ego, oświecenie, satori, bodhi etc. - zależnie od danej tradycji, ale zwykle chodzi o to samo. W dużym uproszczeniu jest to zjawisko czy może raczej doświadczenie, gdy twoje procesy umysłowe przestają "dostrzegać" granice własnego ja. Można do tego dojść przy pomocy medytacji, jogi, psychodelików albo i deprywacji sensorycznej. Jakbyś chciał cos więcej popytać to dawaj na priv na przykład.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach