Siedziałem dzisiaj nad dwugodzinnym wywiadem z Panią Anną Głowacz u niejakiego Cypriana Majchera i jestem w ciężkim szoku, bo dawno już nie trafiłem na tak perfekcyjnie skonstruowany system wyciągania pieniędzy z naiwnych ludzi. To jest absolutny majstersztyk gatunku.
Pani Ania Głowacz mówi o sobie, że wskazuje kierunek






















Kościół Rzymskokatolicki
- tradycja ponad Pismem
- "święta Tradycja" jako drugie objawienie
- magisterium jako najwyższy interpretator prawdy
- sobory jako źródło dogmatów
Masz rację w kilku kluczowych punktach. Objawieniem nie jest książka, lecz osoba Jezusa Chrystusa. Ewangelia była najpierw głoszona, a dopiero później spisana. Marek, Łukasz, autor Listu do Hebrajczyków itd. nie byli naocznymi świadkami wszystkiego. Kanon NT został rozpoznany, a nie zrzucony z nieba. Zarówno przekaz ustny, jak i pisemny przechodził przez ludzkie ręce. Tekst biblijny ma historię wariantów, to fakt. Do tego miejsca nie ma między nami sporu.
Biblia zna
@GooPae: Dalej nie ma. Tym w piekle nic nie pomoże, a ci w czyśćcu muszą się w nim odpowiednio oczyścić. W jaki sposób tanie prośby wypowiadane przez żyjących miałyby nakłonić Boga do zmiany decyzji o pobycie tam? Bóg się pomylił i wysłał delikwenta omyłkowo na 10 lat zamiast na 5 i dopiero czytane w czasie mszy