Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Walczyłam z tym 3 lata temu przez pół roku szukając pomocy u lekarzy. W końcu jeden mi pomógł, ale czasem po okresach dużego stresu to wraca, na kilka dni, bo już wiem jak z tym walczyć, ale jednak. Dzisiaj znów się pojawiło.. Nie mam juz ataków paniki ani derealizacji i depersonalizacji ale zmęczenie, depresyjny nastrój, otępienie i poczucie bycia za mgłą.
  • Odpowiedz
Jakie to wszystko jest p----------e, że w przeciągu kilkunastu minut cały komfort życia życia może obrócić się o 180 stopni.

Jestem bardzo aktywnym dynamiczniakiem, wspinaczka, długie kilkuset kilometrowe trekkingi, maratony górskie, imprezy, podróże w skrajne i niedostępne miejsca. Wszystko co do tej pory sprawiało mi niesamowitą radość, napędzało moje życie do dalszego rozwoju i działania, w ciągu jednego kwadransu pękło jak bańka.

Siedząc w biurze nagle poczułem się strasznie dziwnie, rozkojarzenie i
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@G0w0rek: jesteś po prostu zamkniętym w sobie introwertykiem i tego nie oszukasz. Ja też próbowałem udawać dynamiczniaka ale gdy za bardzo się w to wkręciłem to dostawałem takiej depersonalizacji/derealizacji przez co wracałem do normalnego siebie. Musisz zrozumieć że tegoroczne mechanizmu nie oszukasz jesteś jaki jesteś i najlepiej to zakceptuj
  • Odpowiedz
@imanubba: To nie do końca jest tak. Oczywiście to prawda, że nerwica chwyta najczęściej zamkniętych w sobie introwertyków, ludzi, którzy nie mówią o swoich uczuciach i są skryci. A depersonalizacja/derealizacja to sposób ochronny organizmu przed stresem. Nerwica występuje także gdy zyjemy w sposób zupełnie inny od naszych wyobrażeń, oczekiwań, niezgodnie z tym co mamy zakodowane w podświadomości. Ale: duszenie w sobie emocji nic nie da. A nerwicy i ataków leków
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trzy tygodnie brania escitalopramu na Derealizacje/depersonalizacje za mną. Objawy z dnia na dzień coraz gorsze, czuje sie jak roślina - zgłosiłem sie do psychiatry, ponieważ miałem mocno zmieniony obraz, problemy z odnalezieniem się w czasoprzestrzeni oraz ataki paniki. Teraz mam te wszystkie objawy + uczucie jakbym był prześwitujący i miał zaraz się rozpłynąć w powietrzu, pojawiła się jakaś dziwna pustka w głowie, dziwnie docierają do mnie dźwięki i mam problem ze skupieniem
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kezu5osiem100: Znany lekarz i sugerowanie się opiniami :D

Po pierwsze poszukaj na angielskich portalach podobnych przypadków i czytaj jak najwięcej co komu pomogło i jak reagował. Nigdy nie idź do psychiatry z podejściem, żeby podjął za ciebie decyzje, bo możesz ostro się przejechać
  • Odpowiedz
Jutro biorę 14stą tabletke SSRI (escitalopram), którą dostałem na cholernie silną derealizacje/depersonalizacje, która wynika u mnie z nerwicy lękowej. Psychiatra mówiła, że po 2 tygodniach powinno być lepiej, a u mnie wręcz gorzej, odrealnienie nie do wytrzymania. Jedyne co mi przynosi ukojenie, to benzo ale wiadomo, biorę to sporadycznie, bo syf straszny. Jest szansa, że zacznie jeszcze się polepszać od tych SSRI, czy lek źle dobrany? :( Ja juz ledwo daje rade,
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kezu5osiem100: Daj sobie jeszcze trochę czasu. Też przez to przechodziłem i początki zawsze były ciężkie (cięższe niż bez dropsów). Skakałem po lekach i było tylko gorzej. Dopiero przy esci stanąłem na nogi. Poczekaj dwa-trzy miesiące. Zleci to, jak z bicza trzasnął.
  • Odpowiedz
@kezu5osiem100: poczekaj jeszcze trochę, 2 tyg to czasami niektórym zajmuje żeby skutki uboczne zniknęły. Też to biorę i po pierwszym tygodniu miałam 5 godziny stan lękowy, tak myślałam karetkę będę wzywać. Jak nie minie to do lekarza
  • Odpowiedz
Od kilku miesięcy zmagam się z silną derealizacją, która została wywołana mocnym stresem. Miałem dodatkowo problemy ze snem i psychiatra zapisał mi Alprox (to samo co Xanax) w razie potrzeby na noc. Zdarza mi się go wziąć może raz w tygodniu ale zauważyłem taki mechanizm - biorę tabletkę np.w nocy w poniedziałek, wtorek czuje się super, a środa wszystkie objawy nagle nasilone i stan nie do wytrzymania. Jest to możliwe, by był
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co zrobić, żeby pozbyć się derealizacji? Trzyma mnie to od lutego w takim stopniu, że nie jestem w stanie wychodzić nawet z domu, każdy dzień to jest dla mnie piekło, ja już mam po prostu dosyć życia. Wszystko zaczęło się od silnego stresu, psychiatra przepisał mi leki, które tylko stan nasiliły, rozpocząłem psychoterapie - psycholog przyjeżdża do mnie na wizyty domowe, jest super ale ciągle dd sie nie zmniejsza. Świat jest tak
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: To jest taki system obronny organizmu. Też swego czasu przerabiałem derealizacje/depersonalizacje. Nieprzyjemne uczucie, bo masz wrażenie, że wariujesz. Ale to przejdzie. Trudno jednak oczekiwać znacznej poprawy po tak krótkim okresie brania leków. Daj sobie jeszcze trochę czasu ;)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gra_swiatlem: Owszem, niemniej przecież podanie każdej substancji (złośliwi dodaliby, że nawet wody) nierozerwalnie łączy się ze statystycznym ryzykiem. Nie istnieje recepta idealna. I choć prawdą jest to, co piszesz, iż podawanie środków psychoaktywnych wiąże się z jakimś ryzykiem, to zarazem odpowiedź truizmem o pozornej treści może nie być odpowiedzią najlepszą. Sugeruje ona bowiem, iż wypowiadasz się na tych samych zasadach, co lekarz, podczas gdy faktycznie nie szacujesz ryzyka, tylko stosujesz
  • Odpowiedz
@imanubba:
1. Warto sprawdzić, czy te stany nie mają podłoża somatycznego. Boli Cię głowa? Masz sumy w uszach? Coś innego się dzieje? Idź do rodzinnego, może skierować Cię na badania.

2. Mimo wszystko na 90% to derealizacja / depersonalizacja. Ma to tło lękowe.

3. Nie jest groźne. Nie dostaniesz od tego żadnej innej choroby psychicznej, nie umrzesz też na
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Ki3mon: Pamiętaj, że ludzie wychodzą z takich problemów, a rozpoczęcie leczenia to pierwszy krok w stronę powrotu do normalności. W międzyczasie polecam trzymać się z dala od używek i odpuścić sobie czytanie forów/artykułów, bo łatwo się w tym zatracić. Daj znać jak odczucia po wizycie u psychiatry, trzymam kciuki. :)
  • Odpowiedz
@Gl1n4: Dzięki, doceniam.
Myślałem też czy w pewnym sensie nie lubie tego stanu, nie nadaje on mi jakiegoś sensu w życiu, czegoś za czym mogę gonić. Chyba w buddyzmie wywołuje się taki stan specjalnie żeby dostrzec surowość świata, różnica właśnie w tym że nabywa się go z własnej woli ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Mirki, od dwóch miesięcy czuję się jak zamknięty w bańce mydlanej, świat widzę jakoś tak nierealnie, że ciężko to opisać. Dodatkowo, nie mam żadnego poczucia czasu. Jednego dnia mam wrażenie że dzień przeleciał w kilka minut, a następnego dnia czuję, jakby trwał wieczność, co potęguje tylko lęki. Przestałem całkowicie wychodzić z domu, bo na zewnątrz wszystko się nasila i odcina mnie do tego stopnia, że się czuję jakbym miał zaraz zniknąć. Przechodziłem
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach