Jutro biorę 14stą tabletke SSRI (escitalopram), którą dostałem na cholernie silną derealizacje/depersonalizacje, która wynika u mnie z nerwicy lękowej. Psychiatra mówiła, że po 2 tygodniach powinno być lepiej, a u mnie wręcz gorzej, odrealnienie nie do wytrzymania. Jedyne co mi przynosi ukojenie, to benzo ale wiadomo, biorę to sporadycznie, bo syf straszny. Jest szansa, że zacznie jeszcze się polepszać od tych SSRI, czy lek źle dobrany? :( Ja juz ledwo daje rade,
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kezu5osiem100: Daj sobie jeszcze trochę czasu. Też przez to przechodziłem i początki zawsze były ciężkie (cięższe niż bez dropsów). Skakałem po lekach i było tylko gorzej. Dopiero przy esci stanąłem na nogi. Poczekaj dwa-trzy miesiące. Zleci to, jak z bicza trzasnął.
  • Odpowiedz
@kezu5osiem100: poczekaj jeszcze trochę, 2 tyg to czasami niektórym zajmuje żeby skutki uboczne zniknęły. Też to biorę i po pierwszym tygodniu miałam 5 godziny stan lękowy, tak myślałam karetkę będę wzywać. Jak nie minie to do lekarza
  • Odpowiedz
Od kilku miesięcy zmagam się z silną derealizacją, która została wywołana mocnym stresem. Miałem dodatkowo problemy ze snem i psychiatra zapisał mi Alprox (to samo co Xanax) w razie potrzeby na noc. Zdarza mi się go wziąć może raz w tygodniu ale zauważyłem taki mechanizm - biorę tabletkę np.w nocy w poniedziałek, wtorek czuje się super, a środa wszystkie objawy nagle nasilone i stan nie do wytrzymania. Jest to możliwe, by był
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co zrobić, żeby pozbyć się derealizacji? Trzyma mnie to od lutego w takim stopniu, że nie jestem w stanie wychodzić nawet z domu, każdy dzień to jest dla mnie piekło, ja już mam po prostu dosyć życia. Wszystko zaczęło się od silnego stresu, psychiatra przepisał mi leki, które tylko stan nasiliły, rozpocząłem psychoterapie - psycholog przyjeżdża do mnie na wizyty domowe, jest super ale ciągle dd sie nie zmniejsza. Świat jest tak
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: To jest taki system obronny organizmu. Też swego czasu przerabiałem derealizacje/depersonalizacje. Nieprzyjemne uczucie, bo masz wrażenie, że wariujesz. Ale to przejdzie. Trudno jednak oczekiwać znacznej poprawy po tak krótkim okresie brania leków. Daj sobie jeszcze trochę czasu ;)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gra_swiatlem: Owszem, niemniej przecież podanie każdej substancji (złośliwi dodaliby, że nawet wody) nierozerwalnie łączy się ze statystycznym ryzykiem. Nie istnieje recepta idealna. I choć prawdą jest to, co piszesz, iż podawanie środków psychoaktywnych wiąże się z jakimś ryzykiem, to zarazem odpowiedź truizmem o pozornej treści może nie być odpowiedzią najlepszą. Sugeruje ona bowiem, iż wypowiadasz się na tych samych zasadach, co lekarz, podczas gdy faktycznie nie szacujesz ryzyka, tylko stosujesz
  • Odpowiedz
@imanubba:
1. Warto sprawdzić, czy te stany nie mają podłoża somatycznego. Boli Cię głowa? Masz sumy w uszach? Coś innego się dzieje? Idź do rodzinnego, może skierować Cię na badania.

2. Mimo wszystko na 90% to derealizacja / depersonalizacja. Ma to tło lękowe.

3. Nie jest groźne. Nie dostaniesz od tego żadnej innej choroby psychicznej, nie umrzesz też na
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Ki3mon: Pamiętaj, że ludzie wychodzą z takich problemów, a rozpoczęcie leczenia to pierwszy krok w stronę powrotu do normalności. W międzyczasie polecam trzymać się z dala od używek i odpuścić sobie czytanie forów/artykułów, bo łatwo się w tym zatracić. Daj znać jak odczucia po wizycie u psychiatry, trzymam kciuki. :)
  • Odpowiedz
@Gl1n4: Dzięki, doceniam.
Myślałem też czy w pewnym sensie nie lubie tego stanu, nie nadaje on mi jakiegoś sensu w życiu, czegoś za czym mogę gonić. Chyba w buddyzmie wywołuje się taki stan specjalnie żeby dostrzec surowość świata, różnica właśnie w tym że nabywa się go z własnej woli ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Mirki, od dwóch miesięcy czuję się jak zamknięty w bańce mydlanej, świat widzę jakoś tak nierealnie, że ciężko to opisać. Dodatkowo, nie mam żadnego poczucia czasu. Jednego dnia mam wrażenie że dzień przeleciał w kilka minut, a następnego dnia czuję, jakby trwał wieczność, co potęguje tylko lęki. Przestałem całkowicie wychodzić z domu, bo na zewnątrz wszystko się nasila i odcina mnie do tego stopnia, że się czuję jakbym miał zaraz zniknąć. Przechodziłem
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kryste panie ale mam znikąd #derealizacja
ja jebe po rozmowie mnie p-------o
uczucie jak gdyby niefizycznego uczisku w głowie
ale nie bólu, tak za oczami jak gdyby pole widzenia ograniczone
mam wrażenie że muszę głebiej oddychać, jakiś niepokój lekki
i uczucie znikąd jak gdybym miał się nie wiem obudzić ze snu
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach