To nas w sumie mocno różni od Czechów.

W naszym systemie komunikacja publiczna jest przerzucona na każdy szczebel samorządu i każdy z każdym musi się dogadywać albo ewentualnie nie robić nic. Do tego często wychodzą jakieś nieścisłości kto ma płacić za pociągi aglomeracyjne a kto regionalne.

Sąsiedzi zaś mają system taki że za integrowanie transportu zbiorowego odpowiadają kraje (odpowiedniki województw) co powoduje że prócz tego co mają w miastach macie jeszcze siatkę autobusów,
sylwke3100 - To nas w sumie mocno różni od Czechów.

W naszym systemie komunikacja pu...

źródło: temp_file5980972906029042153

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Frýdek-Místek

Przyjemny Motoráček obsługujący regionalne połączenie kraju Morawsko-śląskiego na trasie Czeski Cieszyn (a czasami nasz Cieszyn) - Frýdek-Místek.

I pomyśleć że Polsce pod koniec PRL-u brakowało takich małych pojazdów (owszem były eksperymenty ale nigdy na powszechną skalę). Może r--ź połączeń byłaby mniej brutalna.

#czechy #kolej #pociagi #hobby
sylwke3100 - Frýdek-Místek 

Przyjemny Motoráček obsługujący regionalne połączenie kr...

źródło: temp_file4003851398823113348

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byłem ostatnio w Brnie w #czechy, gdzie system kaucyjny jeszcze nie działa. I różnicę widać gołym okiem. #systemkaucyjny ocalił Polskę, nie ma co do tego wątpliwości. Tylko on zapewnia, że puste butelki są wyrzucane do automatów, a nie bezpośrednio na ulicę albo do lasu. Ludzie już po prostu nie pamiętają, że jeszcze pół roku temu nasze miasta też tak wyglądały.
Ale wiadomo, polaczkom przeszkadzają czyste ulice, a
Movet - Byłem ostatnio w Brnie w #czechy, gdzie system kaucyjny jeszcze nie działa. I...

źródło: Gemini_jasne_dodalem_butelki_do_twojego_zdjecia

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Movet: z jednej strony jest to faktyczne zatrudnienie żuli do sprzątania - z drugiej - łażą i wyciągają bez przerwy z koszy na śmieci np. w galerii (jeśli nie śmiecą to powiedzmy że OK).
Ale ja i wiele milionów polków i polaczek nie śmieciliśmy - butelki i puszki wyrzucaliśmy do segregowanych. I teraz miałbym poświęcać godzinę na tydzień żeby jeździć z butelkami po niedziałających śmieciomatach, żeby odzyskać kasę za śmieci,
  • Odpowiedz
@Movet: oczywiście! Malo tego, oddając butelki przy butelkomacie można nawiązywać tyle wspaniałych znajomości. Ja tak poznałem moją kochaną żonę, jesteśmy szczęśliwym małżeństwem i mamy dwójkę słodkich dzieciaczków () Moja stała wtedy przy automacie próbując oddać peta i wołając entuzjastycznie "no łykaj to dziwko", podczas gdy automat po raz kolejny wypluwał butelkę z informacją że jest przepełniony. Wytłumaczyłem jej wtedy że trzeba zawołać obsługę
  • Odpowiedz