Mirki, wjeżdżam na parking, a tam jakaś starsza pani podchodzi i mówi, czy bym jej i męża nie odholował, bo im sie popsuło auto. Ja haka nie miałem, ale że mechanik niedaleko to zaproponowałem, że podjadę tam i zobaczymy co powie (auta nie dało się w ogóle odpalić). No więc pojechałem tam z tym miłym starszym panem, ale mechanik powiedzial, ze nie ma teraz w ogóle czasu i żeby spróbować najwyżej na
źródło: comment_EaqMXdqF6H44DD6hdmoDguKTe2u618FR.jpg
Przypomniała się zabawna sytuacja z przed paru lat. Idę z mamą ulicą w upalny dzień i zauważam strasznie grubą dziewczynę w krótkiej zwiewnej spódniczce. Sadło na tyłku jej się trzęsło i mówię pod nosem "ohh yeah, shake ya booty!". Przechodziliśmy akurat obok McDonalda a mama do mnie "a co to za smak tego shake'a ten "jabuti", takiego nie piłam, jakaś nowość?" Kisnę z tego regularnie gdy przechodzę obok tego Maka ( ͡
1. Zaproś nowo poznaną dziewczynę na randkę do wesołego miasteczka
2. Wszystko idzie świetnie
3. Zobacz, że jedna z atrakcji polega na rzucie piłką tenisową do zwężającego się tunelu (pic related)
4. Myślisz sobie: heh, kawałek ciasta, wygram pluszowego misia, bedo seksy
5. Odsuń się bejbe będę rzucał
6. Piłka zamiast lecieć do środka odbija się
7. Wybranka serce przyjmuję piłkę na twarz
8. Randka tak bardzo #!$%@?
9. Amant tak bardzo
źródło: comment_l0OEM6jiVhwDevJGczhU8ApMuvMzP41W.jpg
Jadę metrem z Centrum, wsiadłem z przodu i stały dwa rowery. Jeden ładnie przy ścianie, drugi mniej ładnie, w poprzek. I rano jak to rano, czy z rowerami czy bez, i tak ciasno. Nikt nie narzeka.
Na stacji Politechnika stojąca obok mnie kobieta mówi "przepraszam" do właściciela roweru stojącego w poprzek, ten przesunął się z trudem. I skomentował w eter dość głośno, potem pewnie żałował że się nie ugryzł w język:
-
Właśnie odmówiłem milionerowi darmowej "przejażdżki" helikopterem i biletu do kina, bo... mam pracę do skończenia. Kurna, przecież nie jestem zawalony i mógłbym odrobić to jutro. Ehhh...

Swoją drogą trochę dziwne i niespodziewane było to pytanie, przyleciał gość helikopterem do biura, jak to ma w zwyczaju, po czym podchodzi do mojego stolika i mówi "pójdziesz ze mną do kina?". Mózg mi się trochę zagotował od pytań zadawanych samemu sobie, typu: dlaczego ja? gdzie
Mirki, jakieś #feelsy mnie dopadły, mój #rozowypasek #zagranico niby nie ma neta, na fb ostatnie logowanie 12h temu ( #stalkujo hehe), a na snapchacie działa i na instagramie komentuje. Wysłałem jej snapa ( czekam na butthurt że snapchat to ciota i #!$%@?) i czekam jak #!$%@? na jakiś znak jej życia. Przynajmniej cieszę się, że się dobrze bawi że swoimi dawnymi przyjaciółkami, ale i tak ten uczuć sprawia że muszę napisać o
Dziś, mimo kolejnego dnia bez pracy (już drugiego w tym tygodniu, #!$%@?) wracam z miasta w dobrym humorze, ( ͡° ͜ʖ ͡°) ustąpiłem nawet miejsca pewnej pani i się uśmiechnąłem (to jest dopiero kultura), kupiłem nawet bilet!! tak #cebulaki tak! Siadam, a do autobusu wchodzi babeczka i pyta się kierowcy czy dojedzie pod ten adres (pokazując karteczkę). Kierowca do niej po angielsku, że nie ma biletu, a co
Siedzę w parku na ławce i czekam na mój różowypasek. Na przeciwko siedzi dwóch żuli i popijają sobie piwko. Podchodzi straż miejska i nawiązuje się standardowy dialog:

- Dowodziki poproszę
- Panie strażniku, wywalimy piwko i po sprawie
- Nie panowie, dowodziki poproszę, będzie mandat

Żuliki wyjmują dokumenty, jeden strażnik wypisuje mandaty, drugi czeka. Nagle #!$%@?ła się do niego mucha i zaczął ją odpędzać rękami xD Żulik nie powstrzymał się przed komentarzem:
1. Miej ochotę na coś niezdrowego.
2. Przeszukaj co masz w szafce.
3. Znajdź starą zupkę w proszku.
4. Spójrz na datę - najlepiej spożyć przed "czerwiec"
S. Zrób sobie i zjedz.
6. Stwierdź, że jak zwykle paskudne, ale ma w sumie to coś.
7. Przeczytaj listę składników i zwróć uwagę, że pełna data to to czerwiec 2013.
8. Profit? Oby nie kibelek.
9. Nie ma pkt. 5.

#heheszki #coolstory #jedzenie #
W ramach akcji [[Kultura Dostępna]](http://kulturadostepna.pl/) w czwartki w heliosach można iść do kina za 10zł. Niby fajnie niby spoko, dotychczas nie korzystałem bo albo byłem zajęty, albo szedłem na filmy z dkfu i terminy mi się nakładały, a dzisiaj mam w końcu czas. Zaglądam na stronę sprawdzić cóż tam dobrego pokazują i jakim to wysublimowanym seansem filmowym będę mógł się cieszyć, a tutaj: Warsaw by Night (slogan z plakatu: "Kobiety kochają
źródło: comment_GgbIkZZV7Mqq2rdoQPBA4XytukzJXTxP.jpg
Czytam sobie jakąś historyjkę @polancky, jacy to durni ludzie wzywają do pijaków karetki, zamiast podejść, powąchać i stwierdzić, że to ten drugi, przeżywalny rodzaj zgonu. Oooo, jakie świnie. Jakie złe człowieki. Przez nich kierowcy karetek muszą pracować. Takie #coolstory że hej. Tymczasem sam miałem podobne #truestory, ale byłem po drugiej stronie barykady.

Zima. Prawie północ. Wracam z pierwszego randez-vous z dziewczyną, która jest dziś moją żoną. To i owo
Dzisiaj rano wstałem i jak zwykle poszedłem do łazienki. Gdy mijałem zlew by zasiąść na tronie usłyszałem niespodziewany huk. Okazało się, że potłukłem zlew i zryłem kilka płytek na ścianie, wszystko to przy pomocy mojego supertwardego, olbrzymiego penisa, który jeszcze wczoraj był zwykłym małym siusiakiem ze stulejką. Stulejka również zniknęła, zupełnie jakby się wchłonęła przez noc. Gdy spojrzałem w lustro okazało się, że nie mam już kudłatej brody porastającej szyję nierównymi kępkami.
Salve Salwe!
Jerzy Henryk Salwe był jednym z silniejszych szachistów łódzkich w początkach ubiegłego stulecia. W 1907 roku wraz z arcymistrzem Rubinsteinem brał udział w międzynarodowym turnieju w Ostendzie. Gra odbywała się w hotelu, do którego prowadziły oryginalne, kamienne schody. Na najniższym ich stopniu wyryte było słowo „Salve” (Witaj!). Prostoduszny, nie znający łaciny Salwe dał się przekonać towarzyszowi, że napis ten został wykonany na jego cześć. Zdumionemu właścicielowi hotelu oświadczył jedynie, że
dobra nocna, przypomniała mi się #coolstory a przede wszystkim #truestory
tata za studenckich czasów opublikował tomik wierszy i to nawet takich niechwalących socjalizm ( )
gdzieś jest w domu egzemplarz, to przeczytałem, całkiem fajne, spoko
wpisałem kawałek jednego w google zobaczyć, czy może te wiersze są w internecie
i znalazłem je na blogu jakiegoś gościa o dziwnym imieniu i nazwisku
przeglądam, przeglądam, wrzucił ich kilka, coś między
@presburger: aaa, jeszcze niezły detal: ten gość czasem zmieniał co niektóre wersy, jeśli były zbyt... wulgarne? choć w oryginale przekleństw ani porno nie było
a na swojej stronie nie można zaznaczyć fragmentu i skopiować, bo ma skrypt blokujący xD
Serwus,

Wybrałem się dzisiaj w nocy na spacer w #konin popstrykać zdjęcia, ale nie bardzo miałem pomysł gdzie iść. Krążyłem trochę dzierżąc statyw oraz torbę z aparatem i trafiłem w miejsce, w którym naszły mnie poważne #feels. Jakieś ćwierć wieku temu ojciec zabrał mnie na niekryty basen (ʘʘ) Dla gówniaka lvl 2-3 owy basen wydawał się przeogromny, ledwo można było dostrzec co działo się na drugim końcu.
źródło: comment_9q98uoP5t87GtS24BxDjbBQPOnxabKk3.jpg
@dziampi: Następnym razem jak będziesz robił gdzieś gdzie jest dużo świateł to zrób dwa zdjęcia jedno z ekspozycją na gwiazdy a robi się to tak (jeśli są światła miasta) najlepiej patrzeć na histogram i zrobić zdjęcie na granicy przepalenia i potem w RAW zmniejszamy ekspozycję i mamy gwiazdki :) Oczywiście nie tyle ile poza miasta ale są.... Wiadomo jeśli 18mm (DX) to nie dłużej 25-30 sekund bo gwiazdy popłyną i ISO
źródło: comment_nH7XK2VWqs0OYnRRfCl97OrRv5Z9xCML.jpg