Ludzie, miejcie wy rozum i godność człowieka i nie wołajcie mnie o tej godzinie w poniedziałek ( ͡° ʖ̯ ͡°) Grafika spoko
  • Odpowiedz
@drakan8: Też miałem taki problem, poznałem różowego z 4 lata temu i jak śpi koło mnie to zasypiam od razu, a jak jej nie ma to mam problem z zaśnięciem.
  • Odpowiedz
Mirki. Tak z ciekawości mnie naszło.

Czasami jak zasypiam. Czuję już że odpływam. Nagle (3x tak mi sie w ostatni rok stało) słyszę głośny huk. Coś ala dźwięk łamiącego sie drzewa. Trwa moze z 1/4 sekundy. I mnie to wybudza. Do tego wiem że to nie jest dźwięk z zewnątrz. Bo doskonale słychać że to tak jak by w... Wyobraźni, myślach.

Czasem słyszę też szepty. Np jak już odpływam to słyszę głos
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój psychiatra twierdzi, że w bezsenność mogły mnie wpędzić lata życia w głębokim stresie. Kiedy on trwał - organizm jakoś się mobilizował ale kiedy najgorsze przeminęło poddałem się.
To może wyglądać dziwnie bo czasem "śmieszkuję" na mirko żeby oderwać się od monotonii życia, biegam, staram się zdrowo żyć - ale to wszystko to jest tylko maska, którą ubieram wobec samego siebie. Sam przed sobą udaję, że wszystko jest w porządku żeby się
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@brylant_brylant: Jeden dzień mam lepszy i wtedy się silę wręcz na "pozytywne zachowania" a kiedy dopada mnie zjazd po nieprzespanej nocy albo "przespanej na lekach" trudno mi się wziąć w garść. Choć paradoksalnie przy depresji nie mam "objawu" dokuczającego większości - czyli "niemocy". Potrafię się zmusić i wyjść pobiegać, spędzić czas z dzieckiem albo posprzątać w domu. Wygląda to trochę jak choroba afektywna - dwubiegunowa.
Tego rodzaju "publiczna wylewność" naprawdę
  • Odpowiedz