Już myślałem, że udało mi się jako tako uregulować moją bezsenność i umiem z tym żyć. Niestety to było złudzenie i problem wraca jak bumerang. Uparcie i nieubłaganie.

Codziennie kładzenie się do łóżka to trauma. Umysł zajęty strachem i myśleniem o kolejnych problemach ze snem. Mimo tego po lekach udawało mi się jako tako zasypiać i bywało, że w weekendy spałem nawet po 7 - 9 godzin a w tygodniu trochę krócej
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xSQr: Jeśli masz męczące marzenia senne pomaga otwarte okno w pomieszczeniu bo nawet minimalne problemy z oddychaniem mogą skutkować koszmarami.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy tylko ja tak mam, że gdy się kładę (bez różnicy jak zmęczony) i przychodzi ta pierwsza faza zaśniecia gdy już praktycznie śpisz ale jeszcze jesteś świadom. Bez różnicy jak bym się nie ruszał, miał całkowicie wyłączony umysł i ciało to po kilku minutach jestem całkowicie rozbudzony i to tyle jeśli chodzi o sen.

Jedyne rozwiązanie to odpalenie bardzo cicho audiobooka albo jakiegoś gadania lub czegoś strasznie neutralnego. Wtedy zasypiam praktycznie od
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy ktoś z was miał problemy ze zbyt wczesnym/wielokrotnym wybudzaniem się i sobie z tym poradził?

Problemy ze snem miałem przez większość życia i co prawda udało mi się istotnie poprawić kwestię samego zasypiania, ale niestety nadal jest źle z dalszymi fazami snu. Na przykład ostatnio budzę się zwykle po 3-4 godzinach snu i później mniej więcej co godzinę.

Zastanawiam się czy nie poprosić lekarza rodzinnego o coś na receptę, ale z
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy ktoś z was miał problemy ze zbyt wczesnym/wielokrotnym wybudzaniem się i sobie z tym poradził?

Problemy ze snem miałem przez większość życia i co prawda udało mi się istotnie poprawić kwestię samego zasypiania, ale niestety nadal jest źle z dalszymi fazami snu. Na przykład ostatnio budzę się zwykle po 3-4 godzinach snu i później mniej więcej co godzinę.


@1788: Na początek zrób sobie szczery rachunek sumienia zanim zaczniesz zawracac
  • Odpowiedz
@1788: Z tego co wiem, to leki nasenne brane przez krótki czas i zgodnie z zaleceniami mają niski potencjał uzależniający. I to nie jest tak, że efekt musi być krótkotrwały, to zależy od podłoża problemu, niektórym poprawia się po zakończeniu takiej terapii na stałe, chociaż szczegółów skuteczności i mechanizmów działania nie znam. Jak mówisz, ze przez całe życie masz taki problem, to może warto iść do psychiatry, a ten może
  • Odpowiedz
Mirki, w końcu czuje się jak #wygryw od miesiąca czasu przyjmuje valdoxan, na problem z zasypianiem, ten lek to cudo, w końcu od 2 tygodniu zasypiam jak normalny człowiek czyli po 15-30 minutach max, a nie jak kiedyś nawet do 3 godzin musiałem się przewalać z boku na bok, dodatkowo dzięki niemu odstawiłem nasen :) jedyny minus to że jeszcze go muszę brać przez jakieś pół roku, cena i kontrola
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

że nie mam żadnego problemu z niepaleniem


@AnonimoweMirkoWyznania: hmmm czyżby nałóg? ;) Organizm przyzwyczaił się do czegoś no i teraz tego nie dostaje więc albo wróć do palenia, ale podejrzewam, że im dłużej tym większa papka z mózgu, albo próbuj dalej nie palić i "się zobaczy".

Starość moja droga xD Moim zadaniem to całkiem normalne, ze zasypia 30-40 minut.

@pelen_spokoj nie wiem czy to normalne, to raczej jednostkowa sprawa
  • Odpowiedz