#anonimowemirkowyznania
Muszę z anonimowych, bo mam tak oczywisty nick, że mógłbym mieć problemy w pracy.
Wysryw z pracy, muszę się komora wygadać.
Otóż, pewnie wszyscy z Was tutaj (poza ruskimi trollami, oczywiście) czytali o tym, że do działu HR zatrudnia się jakieś tępe laski, które nie wiedzą nic o branży, do której zatrudniają, a ja właśnie padłem ofiarą tego... Pracuję jako menadżer zespołu service desku w korpo w Krakowie.
Muszę z anonimowych, bo mam tak oczywisty nick, że mógłbym mieć problemy w pracy.
Wysryw z pracy, muszę się komora wygadać.
Otóż, pewnie wszyscy z Was tutaj (poza ruskimi trollami, oczywiście) czytali o tym, że do działu HR zatrudnia się jakieś tępe laski, które nie wiedzą nic o branży, do której zatrudniają, a ja właśnie padłem ofiarą tego... Pracuję jako menadżer zespołu service desku w korpo w Krakowie.
































Hej mireczki. Co jakiś czas piszą do mnie rekruterzy na linkein z "super" ofertami pracy. Coraz częściej są to oferty z międzynarodowych firm gdzie komunikacja odbywa się prawie wyłącznie w języku angielskim. Krótka rozmowa po angielsku i pada pytanie o oczekiwania finansowe na co podaję stawkę w euro i często słyszę: "Euro?!". Co w tym niby dziwnego? Niedawno rekruterka próbowała pociągnąć temat:
- No ale wie Pan. Pracujemy w Polsce.
Zaakceptował: LeVentLeCri
Z HR trzeba prosto - podajesz stawkę x i warunki i jak im się nie podoba to nara, nie ma co wchodzić w dyskusję bo szkoda czasu.
---
Zaakceptował: LeVentLeCri