Znam dwa przypadki osób, które dostały się do urzędu bez jakichkolwiek znajomości. W obu przypadkach ciągle plotki na temat tej osoby, kto za nią stoi jak się tu dostała itp. Coraz większe gnębienie, żeby testować kto się wstawi. Ale w twarz każdy milutki oczywiście. Urzędy to rak, tego nie naprawi żadna ustawa bo taka jest mentalność tych ludzi. Grażynki i Halinki, które były w urzędach za czasów PRL przesiąknęły tym spaczeniem, teraz
  • Odpowiedz
#bekazhr #hr #rekrutacja
Napisał dziś do mnie pan Mati, dżónjor kąsultant w profesjonalnej (?) firmie rekrutacyjnej, iż mój profil na jednym z portali rekrutacyjnych fituje do stanowiska, na które rekrutują.
Głównymi wymogami są lejce plus specyficzne uprawnienia (kilkaset osób roczne w PL je otrzymuje). Kulturalnie odpisuję panu Matiemu, że z powodu na wzajemne poszanowanie czasu niech nie ciągnie korespondencji, jeżeli firma do której rekrutuje (i w
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@drcmlf:

Był sobie Marek, co go wszyscy znali. Pracował w fabryce. Gdy wchodził do roboty wszyscy mówili:
- Cześć Marek!
- Siema Marek!
Szef zauważył, co się dzieje, i postanawił pogadać
  • Odpowiedz
@onsok: Prawie jak zaproszenia do MLM ( ͡° ͜ʖ ͡°) Żadnych informacji, wizja kuszących pieniędzy, "jeśli chcesz dowiedzieć się więcej to skontaktuj się ze mną".
  • Odpowiedz
Dwuetapowe rozmowy kwalifikacyjne to jakieś nieporozumienie. W założeniu Iwonek z HR po psychologii, pierwsze spotkanie bazuje na ogólnym zapoznaniu się z kandydatem. Druga rozmowa to już czysto merytoryczne przepytywanie.
No i idziesz sobie zadowolony na pierwsze spotkanie. Obkuty do granic możliwości. Nawet masz już ułożone odpowiedzi na podstawowe pytania z branży, w której masz już 5 lat doświadczenia. Wchodzisz do siedziby firmy jak komendant na własny posterunek, jakbyś pracował tu od lat.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kłamanie w ofertach pracy powinno być jakoś prawnie karane. Dajmy na to oferta obsługi klienta. Ekspert. Z treści ogłoszenia wynika, że to taki back office, przetwarzanie umów, wysyłka korespondencji, ogólna koordynacja dokumentacji. Niby fajnie. Dobrze płatna praca, zastanowiły mnie tylko to prowizje, bo niby za co. No ale nic, jadę godzinę na rozmowę o pracę z Panią Iwonką z HR. Wchodzę do ich biura, jakoś dziwnie pusto. No nic, Pani Iwonka zaprowadziła
Krachu - Kłamanie w ofertach pracy powinno być jakoś prawnie karane. Dajmy na to ofer...

źródło: comment_AxaWtVqCr3DftMEA2D5fpgqkN7xppMdN.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@Krachu: od najniższych stanowisk po najwyższe, wierz mi. Ostatnio znajoma firma zatrudniała senior managera IT do oddziału w US.

Jak po pół roku znaleźli wreszcie ideał, i dobili targu, to przyszła wiadomość, że w sumie dział IT będzie podlegał pod dyrektora głównego, i niedoszłemu manago IT zaoferowano bycie managerem... trzyosobowego helpdesku xD

A jakie było zaskoczenie w HR i u szefostwa że gość nazwał ich niepoważnymi kretynami i zrezygnował ze
  • Odpowiedz
  • 64
1. Zaaplikuj na stanowisko eksperckie.

2. Pięć lat robisz w branży, wiec poświeć cały dzień na przygotowanie się do rozmowy, by merytorycznie rozłożyć na łopatki rekruterkę.
3. Załóż najlepszy garnitur
3. Wchodzisz do siedziby firmy jak do siebie. Jak komendant na swój posterunek
4. Przychodzi Pani Agnieszka z HR, czekaj na pierwsze pytanie przygotowując sobie w głowie panczlajn, by rozwalić merytorycznie panią Agnieszkę
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 21
No i dzwoni pani Iwonka zaprosić na rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko specjalisty. Kurcze fajnie, z ogłoszenia można wywnioskować, że praca całkiem spoko. No i praca przy milionowych projektach. No i karta multisport oczywiście. Pani Iwonko, a ile państwo płacą? Oj to już może uzgodnimy na rozmowie tak na poważnie, a nie przez telefon. A co mi tam, i tak mam wolną środę. No i założyłem garnitur, pojechałem. Coś tam zaczyna Iwonka gadać.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Krachu: Niestety pracodawcy w ogłoszeniach najzwyczajniej w świecie kłamią. Chcą w ten sposób ściągnąć jak największą ilość osób na rozmowę. Nic sobie robią z tego, że ludzie często po prostu marnują czas zjawiając się na rozmowie do pracy, która nijak ma się do tego czego rzeczywiście szukają.
  • Odpowiedz
Znacie te rozmowy kwalifikacyjne, nie? Przychodzi taka Iwonka z HRu, podaje Ci rękę i rozpoczynacie rozmowę o pracę, o której sama nie ma pojęcia. Żeby ratować sytuację, Iwonka zadaje pytania w stylu "Jak pan się widzi za 5 lat u nas firmie? XD", albo "Jakie są Pana mocne i słabe strony", no i standard "Dlaczego chce pan u nas pracować? XD". Sama konstrukcja tych pytań wymusza debilną odpowiedź. Na koniec daje Ci
  • 56
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Krachu: Do mnie dzowniła rekruterka z General Electric jakieś 2 miesiące temu. Dramat - dziewczyna rozwijała angielskie skróty po angielsku - nie miała pojecia co one znaczą, mówiła tylko i wyącznie to co było na jednej kartce papieru wymagań i obowiązków. Totalnie nie miała pojecia o pracy, jak zapytałem o cos konkretniejszego, o podejścia systemowe o badania itp to wracała do czytania kartki z obowiązkami...
  • Odpowiedz
właśnie wróciłem z rozmowy w agencji pracy. konsultantka zupełnie bez skrępowania poprosiła mnie żebym jej powiedział co to za miesiąc VII, IX i inne takie podobne na moim CV, bo ona to niezbyt jest z tego dobra... ale muszę przyznać że ładna była. może powinienem szukać pracy w HR?
#pracbaza #hr #bekazhr
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach