Przeczytałem wczoraj "Dlaczego nie jestem chrześcijaninem" Russella i niestety nie wyszła Russellowi ta broszurka. Owszem, nie mogę odmówić kilku trafnych obserwacji. Przypadło mi dosyć do gustu potraktowanie praw fizyki jako opisu zachowania obiektów, a nie czegoś co rozkazuje im się tak zachować. Niektóre obserwacje na temat socjologii religii też uważam za trafne, jak np. zauważenie, że religia niekoniecznie musi wiązać się ze wzrostem humanitaryzmu. Jednak historyczne dane przywoływane przez Russella są fałszywe.
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BRTM: @Arizona12: Przecież "historyczność Jezusa" nie przesądza czy Jezus istniał czy nie.

Historia jak każda nauka stara się budować możliwie najbardziej przybliżony model rzeczywistości. Historia dodatkowo opiera się o wyjątkowo ograniczony i całkowicie losowy zestaw ewentualnych dowodów*. Przyjmuje się zatem jakieś tam kryteria określające czy na podstawie skąpych danych można uznać kogoś za "postać historyczną", czyli wprowadzić go do aktualnego modelu jako faktycznie istniejącą. Oczywiście im większa starożytność
  • Odpowiedz
@wygolony_libek-97: Żadna religia się nie broni przed tym że ludzie umierają, te zakichane wydmuszki o duszy naprawdę mnie bawią.
Pytaniem jest jak nasza świadomość poradziła by sobie poza orginalnym ciałem, w takiej maszynie czy nie nastąpiło by odczlowieczenie na polu psychicznym( ͡º ͜ʖ͡º).
  • Odpowiedz
@niedoszly_andrzej: to samo z diablem.Niby sie zbuntował przeciwko boge i za to zostal wyslany do piekła gdzie męczy ludzi ktorzy nie sluchają boge.Skoro diabel nie lubi boge to czy nie powinien w piekle urzadzac imprezy dla zlych ludzi zamiast ich meczyc?Przeciez tym sposobem robilby bogu konkurencje i dawal pstryczka w nos.No albo opętania jakby sie tak zastanowic.Wedlug katoli boge dopuszcza istanienie i dzialalnosc diabla po to aby ludzie mieli wybor.Wiadomo
  • Odpowiedz
@niedoszly_andrzej: Panbuk podobno jest jeden, ale jest go trzy. Około dwa tysiące lat temu posłał swojego syna, czyli samego siebie, żeby nauczał ludzi, czego ów panbuk oczekuje i wymaga od ludzi. Jest miłosierny, a jednak swojemu synowi, czyli samemu sobie, kazał cierpieć jako biczowanemu i krzyżowanemu, bo musiał umrzeć i zmartwychwstać za cudze grzechy, choć podobno sam żadnego grzechu nie popełnił.

@Simeonbarnaciakov: Z tego co wiem, to Watykan
  • Odpowiedz
  • 0
@Spikesword on nie. To nie kwestia Jezusa tylko raczej tych którzy później rządzili kościołem, z cesarzami rzymskimi włącznie. Zwykła polityka i wykorzystywanie sytuacji. Jeśli nie chrześcijaństwo to inna religia zajęłaby to miejsce, bo łatwiej się rządzi ludźmi ciemnymi i zabobonnymi, co wykorzystywały elity.
  • Odpowiedz
@yahoomlody: Ale przykro się patrzy na takich ludzi jak na zdjęciu :(
A jeszcze bardziej przykro, gdy się pomyśli że rozmaite rydzyki i ordo szuris, właśnie przejmują władzę w Polsce

  • Odpowiedz
@Hyrieus: nie, nie za dużo jak na przypadki. Do dowolnej liczby czy daty czy czegokolwiek możesz znaleźć jakieś powiązanie z biblią, świętem, cudem czy czymś takim - to niczego nie dowodzi.
  • Odpowiedz
@Hyrieus: no to ciesz się, jesteś wybrańcem dla którego bóg specjalnie połączył biblię z morderstwami, bo tylko ty dostrzegłeś te zależności i tylko ciebie przekonały ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@Cinkito: Moim zdaniem osoba która w jakiś sposób próbuje wytłumaczyć dlaczego wierzy że Bóg istnieje, jest o wiele lepsza, od osoby która wierzy bo wierzy. Pierwsza osoba przynajmniej próbuje wyjaśnić dlaczego przyjęła takie stanowisko a nie inne.
  • Odpowiedz
Moim zdaniem osoba która w jakiś sposób próbuje wytłumaczyć dlaczego wierzy że Bóg istnieje, jest o wiele lepsza, od osoby która wierzy bo wierzy. Pierwsza osoba przynajmniej próbuje wyjaśnić dlaczego przyjęła takie stanowisko a nie inne.


@prawa_reka_sorosa: z jednej strony racja, ale z drugiej do mnie osobiście już prędzej przemawia argument typu "wierzę, bo czuję obecność Boga w swoim życiu", "wierzę, bo Bóg mi pomaga iść przez życie", niż próba
  • Odpowiedz
W związku z tym, że dość dużo osób wchodzi w dyskusję z użytkownikiem @bartolomis, który (zgaduję) za życiowy cel postawił sobie bronienie kościoła katolickiego/chrześcijaństwa na wykopie, i robi to w bardzo wielu wątkach ateistycznych, czy tych, które prześmiewają wierzenia - Przestrzegam.
Ta osoba NIE MA żadnych merytorycznych argumentów, mimo że cały czas mówi, że je ma. Ta osoba NIE poda Ci ani jednego dobrego argumentu, ani Twoje argumenty w żadnym stopniu
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciąg dalszy przemyśleń dotyczących tekstu pani Chantal Delsol. Tym razem chciałem się pochylić nad jedną z cech, które autorka uważa za charakterystne dla chrześcijaństwa - mianowicie tego, że jest ono w gruncie rzeczy cywilizacją i jego celem jest narzucenenie pewnego sposobu widzenia społeczeństwa i moralności. To jest btw. bardzo charakterystyczne spojrzenie dla wielu ludzi - tzn. wiele osób dysktujących o chrześcijaństwie w ogóle pomija (albo jest nawet nieświadoma) konkretnych wierzeń, bo dla
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BRTM: imo cywilizacje Dalekiego Wschodu można by uznać za ateistyczne (tak robią niektórzy i chyba orędownikiem tego jest np. @raj czy @kubako na wypieku), bo tamtejsze boge to są bardziej potęzne, magiczne istoty niż to co u nas rozumie się jako osobowy Absolut. To zresztą jest ciekawe, że dla Japończyka szinto to często nie jest religia, to się po prostu robi, religią jest chrześcijaństwo czy tam islam.

PS.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep: Ok, ale moralność chrześcijańska też nie wzięła się z kosmosu. Zauważ, że w innych religiach kradzież czy zabijanie też nie są popierane.
Moralność to raczej kwestia elementarnej empatii. Do tego nie trzeba kija czy tam marchewki.
  • Odpowiedz
  • 27
@budep nikt nie zaprzecza, że jesteśmy wychowani w pewnej kulturze.

To co jako ateista odrzucam to przede wszystkim wiarę w bogów bo nie widzę na to żadnych przekonujących dowodów.

Cała moralność jest wytworem naszej kultury, która mocno odpłynęła od pierwotnych założeń chrześcijaństwa.
Gdyby tak nie było to np. wciąż uprawialibyśmy niewolnictwo bo Stary Testament podkreśla jak powinno się traktować niewolników a Nowy Testament powtarza, że ci powinni być posłuszni swoim panom. Nie zapominajmy
  • Odpowiedz
@niedoszly_andrzej: Katolicyzm jako religia symboliczna jest trupem, na co już zwrócił uwagę Jung 100 lat temu.

Duchowość człowiekowi towarzyszyła zawsze - w ten czy w inny sposób. Czy za Zapffem powiemy, że to nasze przekleństwo i biologiczne obciążenie/droga ewolucyjna prowadząca donikąd, czy po prostu to przyjmiemy za wytwór nieświadomości próbującej negocjować z ego przeciąganie naszej egzystencji, to inna sprawa.

Jeśli spojrzymy na to z punktu symbolów, to chrześcijaństwo nie jest ani czymś
  • Odpowiedz
głównym zarzutem jaki można postawić tej religii - że to doczesne życie jest jej zdaniem mało wartym preludium do prawdziwego powołania człowieka - czyli życia w raju z boge. Można teoryzować czemu tak jest


@niedoszly_andrzej: Oprócz teoretyzowania można prześledzić proces historyczny, który z niespełnionej przepowiedni apokaliptycznej uczynił obietnicę eschatologiczną. A prostszymi słowami - zapowiedziane przez Jezusa królowanie Boga na Ziemi (Izraela) nie dość, że nie przyszło za jego życia, to
  • Odpowiedz
Załóżmy, że Bóg jednak istnieje. Po śmierci ma do osądzenia dwójkę ludzi:

Jeden ateista, jednak w życiu pomógł takiej liczbie osób, której niejedna organizacja charytatywna by się nie powstydziła. Generalnie zajebisty człowiek

Drugi człowiek to "katolik wielki" ale przy każdej możliwej okazji obgada kogo się da. Pomoże jeśli tylko sam na tym korzysta. Oczywiście z dobrym człowiekiem nie ma on wiele wspólnego.

Teraz

Kogo by Bóg osądził lepiej?

  • Ateistę 80.0% (20)
  • Katolika 20.0% (5)

Oddanych głosów: 25

  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@NatarczyweConfetti: mam lepszy trik: jeśli Stalin nawrócił się na łożu śmierci, to też mógł pójść do nieba. To jest dopiero bezsens.
Nie wymagaj ode mnie wyjaśniania teistycznych nonsensów, bo to dużo roboty, która nie jest ani zabawna, ani pożyteczna, a do tego nie zawsze da się sklecić jakieś wyjaśnienie.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
bezsens, dlaczego osoba dobra nie ma być nagrodzona?


@NatarczyweConfetti: Tak, to jest bezsens. Ale pretensje proszę mieć do biblii, w której jest wyraźnie napisane kto zostanie zbawiony, a kto nie. Jest to według chrześcijan słowo boże, a więc w nim powinno się szukać prawdy, a nie u jakiegoś Pawlukiewicza, czy innego Kowalskiego.
A ta potwierdza to, co napisał @WhyTryHarder

Oczywiście przyjmując na potrzebę tego tematu, że w ogóle chrześcijański
  • Odpowiedz
#ateizm #religia #pytanie

Czy jest z punktu widzenia ateisty sens czytać biblię? Znam mniej więcej treść, najważniejsze mity (o stworzeniu świata, Sodoma i Gomora, mit o Mojżeszu i dziesiątki innych) i zawartość ewangelii; jestem świadom mniej więcej przekazu, jakie mają listy apostolskie, znam też różne "smaczki" typu córki Lota gwałcące swojego ojca. I najważniejsze - nie przekonuje mnie to wszystko jako całość, to co przeczytałęm/wiem z pośrednich
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Też tak macie, że jak ktos madry by nie byl to jesli jest wierzący, podswiadomie traci u was część szacunku?
A jak jest zagorzalym katolikiem to z automatu kazde jego zdanie, kazdy osąd jest poddawany wątpliwości.
Kościół to jest dla mnie taki syf ktory zbiera do kupy wszystkie ludzkie ułomności i próżności.

#ateizm #katolicyzm
  • 151
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zapach_bigosu: A ja właśnie mam tak jak opisałeś ale jak ktoś deklaruje się ateistą, na 99 % jest to typowy przygłup i trzeba do takich podchodzić z olbrzymim dystansem i patrzeć na każdy ruch bo takie osoby są najczęściej wyzute z jakiejkolwiek moralności i zasad.
  • Odpowiedz
@zapach_bigosu: wierzący nie, w żadnym wypadku, wiara to nieodłączna część ludzkości i bardzo podziwiam ludzi, którzy nie wstydzą się mówić o tym, że mają rozwiniętą duchowość. Ale im bardziej religijny i kierujący się zasadami danego wyznania bez podważania jego nielogicznych założeń (z naciskiem na katolicyzm, bo lokalnie najwięcej takowych spotykam), tym szybciej się od niego oddalam i nie wracam.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach