Czy wierzący i niewierzący mogą się dogadać?
Czy wierzący i niewierzący potrafią pokojowo koegzystować wewnątrz wspólnej narracji społecznej? Wojna Idei i Śmiem Wątpić w rozmowie o tym czy możliwe jest porozumienie między teistami i ateistami. Znalezisko: https://www.wykop.pl/link/4895293/czy-wierzacy-i-niewierzacy-moga-sie-dogadac/

#religia #wojnaidei #ateizm #chrzescijanstwo #kultura #gruparatowaniapoziomu
Jeśli ktoś twierdzi, że dzięki kontaktowi z jakimiś urojonymi siłami nadprzyrodzonymi wie, co się będzie działo z człowiekiem w okresie B (życie po życiu), to dlaczego nie zająknie się nawet o tym, co się z tym samym człowiekiem było działo przed jego poczęciem, czyli w okresie A (życie przed życiem)?
Odpowiedź jest niezwykle prosta. Otóż każdy bez wyjątku ,,ekspert" od zaświatów - papież, astrolog, kardynał, czarownik, biskup, ajatollah, szarlatan, rabin, kapłan, prorok,
źródło: comment_gPesRT9og0ZQgNMgXzeGGGLpRjAlD6Xx.jpg
Ciekawostka. Czy słyszeliście kiedykolwiek o modelu BITE? To system stworzony przez Stevena Hassana w celu identyfikowania kultów lub szkodliwych grup religijnych. Im więcej punktów się sprawdza, tym wyższe prawdopodobieństwo, że dana grupa to kult. Polecam sprawdzić.
https://freedomofmind.com/bite-model/
#religia #ateizm #bekazkatoli #gimboateizm
źródło: comment_UncjkCUNlSQVPjxi7Sr3F8Y85XkhRE3j.jpg
Słuchajcie co za akcja xD Jakiś czas temu siedziałem Sobie na kiblu i defekowałem. Pogrążyłem się w myślach, snując plany na Apokalipsę itd. i nagle widzę taki błysk wydobywający się z muszli, widzę jak prześwituje między Moimi nogami. Myślę Sobie: o co chodzi?
Zlałem temat ciepłym moczem. Dzisiaj patrzę co u Moich ludzi i zagadka wyjaśniona.
Ten błysk to po prostu flesz aparatu.
Gratuluję, znaleźliście rurę od Mojego kibla.
Taguję #gownowpis

#
źródło: comment_Fycw3iSOHm2LLtJRAY4bgZ3Oo6V82qEh.jpg
Na marginesie dyskusji przy okazji znaleziska na wykopalisku o pch24 popierającym palenie (wybranych) książek wróciłem po dłuższym czasie do Syllabusa Błędów Piusa IX z 1864.

Niby każdy o nim słyszał, ale polecam wrócić do tekstu i sobie odświeżyć, bo są tam rzeczy z dzisiejszej perspektywy trudne do uwierzenia - https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_ix/inne/syllabus_08121864.html

Wszystko, nawet elementarna wolność religijna (jeden z potępionych "błędów" to "Każdy człowiek ma swobodę wyboru i wyznawania religii, którą przy pomocy
źródło: comment_dJQ2EEGciuTSLD8JyT72jJ1H7N73Vxvu.jpg
Oczywiście zawsze można powiedzieć, że kościelna "nieomylność" jest bardzo wąsko rozumiana (wypowiedzi dogmatyczne papieży czy soborów to rzadkość), ale w takim układzie prawie wszystko to, o co walczy dziś Kościół - jak np. niedopuszczenie do legalizacji małżeństw homoseksualnych - może ulec przedawnieniu, jak "Syllabus Błędów" właśnie. Bo nie przypominam sobie żadnego dogmatu o homoseksualistach (?).


@eoneon: generalnie z tymi dogmatami to jest bardzo często nierozumiane stanowisko. Generalnie rzecz ujmując ZAWSZE papieska
Kradzież święta Konstytucji.
Święto 3 maja było przez komunistów ignorowane, bo jak tu świętować bunt przeciw rosyjskiej zwierzchności i pochwałę demokracji. Biskupi również za żadną demokracją nie tęsknili, być może nawet pamiętali, jak bardzo byli tej konstytucji przeciwni i jak ochoczo dołączyli do Targowicy. Długo potępiali tę jakobińską konstytucję, więc w związku z upadkiem komunizmu postanowili ostrożnie zapobiegać odradzaniu się łba hydry i przewekslować święto Konstytucji na święto Maryi Królowej Polski.
źródło: comment_qKs4tfBZl3nDjB2yThCC49nJ0QMWtzIO.jpg
jak tu świętować bunt przeciw rosyjskiej zwierzchności


@robert5502: tak to ze sam stalin nie mial nic przeciwko zeby taki wers byl w konstytucji PRL

" Polski lud pracujący pod przewodem bohaterskiej klasy robotniczej, opierając się na sojuszu robotniczo-chłopskim, walczył dziesiątki lat o wyzwolenie z niewoli narodowej, narzuconej przez pruskich, austriackich i rosyjskich zaborców-kolonizatorów"

e
l
o
Polecałem parę dni temu świetny dokument "Sea of Faith" Dona Cupitta, ale wdzięczność nakazywałaby jeszcze napisanie, jak trafiłem na tę postać, a wydarzyło się to dzięki przebogatej w odniesienia książce "Bóg bez znaczenia" prof. Janusza A. Majcherka z Krakowa, filozofa.

Tym razem nie chce mi się rozpisywać tak długo jak w przypadku reprintu książek Wolniewicza, więc napiszę tylko tyle, że to świetna ilustracja przysłowia "Cudze chwalicie, swego nie znacie".

Tak jak
źródło: comment_jUcUFOUJb4FicX1gjLPjiWMNBJnIGXAQ.jpg
Za Petersona dziękuję (zadziwia mnie nieustanne powoływanie się na niego na wykopie; nie, to nie jest persona nadto popularna wśród zawodowych psychologów; tzn są inni, może mniej medialni), ale plusik za użycie pojęcia "antyteizmu".
Czemu ludzie w Polsce są tacy #!$%@?? Zawsze jak w rozmowie wyjdzie, że jestem ateistą to zaraz padają pytania typu:
- Ale ochrzcisz dzieci?
- No po co? Skoro ja nie wierzę, to im zostawię wolną wolę i nie będę wypalał znaczka na dupie w postaci chrztu. Dorosną same zrozumieją.
(a w odpowiedzi dostaję kurr...de takie argumenty)
- Jeszcze będziesz Boga prosił. Kiedyś Janusz Cebula nie ochrzcił to jak mu dziecko zachorowało
Kościół jak Titanic

"Przewodnik katolicki" przeprowadził rozmowę z ks. Adamem Żakiem, koordynatorem ds. ochrony dzieci i młodzieży przy Konferencji Episkopatu Polski. Dotyczyła ona głównie opracowania Instyutu Statystyki Kościoła Katolickiego na temat molestowania seksualnego. "625 skrzywdzonych nieletnich i 382 sprawców wykorzystania seksualnego, czy to wierzchołek góry lodowej?" - zapytano księdza koordynatora. "Tak. Jestem przekonany, że jest jeszcze wiele ofiar, które się nie ujawniły - odpowiedział. - Ile dokładnie? Tego nie
źródło: comment_l5iDnjiuiZzjgWhsRvDu4NaoOL3xXObu.jpg
Petting przedśmiertny, czyli gerontofil w sutannie

A to nas wielebny Gerold Langsch zaskoczył! Wszyscy sądzili, że funkcjonariusze Kościoła zaprezentowali już pełen wachlarz swych upodobań seksualnych, a tu - niespodzianka!

Duchowny z parafii katolickiej św. Pawła w Austin w Teksasie zademonstrował światu, że kapłan bywa nie tylko pedofilem, efebofilem, sadystą i erotomanem, lecz może zaistnieć jako gerontofil. W ramach pełnienia obowiązków służbowych.

Leciwa pacjentka cierpiała na tak poważne komplikacje cukrzycowe, że lekarze
źródło: comment_FNMPXpCRR9zj8PNCExyobtjP9IQ0Y6Ez.jpg
Katoliccy dietetycy i psychiatrzy

Wymienione w śródtytule grupy powinny działać na rzecz dekanonizacji, i to natychmiast! Wszak święci mają być przykładem dla wiernych. Co więc ze wzorem do naśladowania w osobie św. Teresy z Avili, której posty sprowadzały się do prowokowania wymiotów za pomocą gałązek? A św. Katarzyna ze Sieny, która wkładając do gardła palce powodowała zwracanie wszystkiego, co zjadła w dniu, kiedy przyjmowała komunię?

To jeszcze nic. Św. Aniela z Foligno
źródło: comment_KZ0Atfa5x7HE4ZpyiCzzsIrW0AIpZhso.jpg
@animelover_97:

Both Angela of Foligno (1248–1309) and Catherine of Siena (1347–1380) were reportedly anorexia mirabilis sufferers. They both refused food, but drank the pus from the sores of the sick. Angela of Foligno is reported to have said it was as "sweet as the Eucharist", and also to have eaten the scabs and lice from those same patients, though precious little else.

https://en.wikipedia.org/wiki/Anorexia_mirabilis#Historical_instances
Podbijam, bo zaraz spadnie, a byłoby bardzo szkoda


@Roxar123: Dzięki, prawie się udało (choć niestety trochę zabrakło ( ͡° ʖ̯ ͡°)).

Fajnie, że sobie tak władacie j. Angielskim, na poziomie dysput religijno-filozoficznych, ale przypomnę, że jesteśmy w Polsce i większość osób, za wiele z tego nie rozumie. W tym ja. Także nie doszukujmy się skandali, tam gdzie ich nie ma ;-)


@Turbator: Masz trochę racji, ale
Jak wiadomo wszystkie sprzeczności w objawionym Nieomylnym Słowie można zawsze z pomocą Ducha Świętego obciemnić (tj. objaśnić alternatywnie). Po to właśnie kształci się (na koszt podatnika) religijnych spin doktorów, czyli wszelkich wielejebnych szarlatanów od teologicznego przelewania z pustego w próżne. Polityka PiSekty z przyległościami opiera się na identycznym podejściu do rzeczywistości rzeczywistej, tj. na ,,dobrej zmianie" jej w rzeczywistość alternatywną (pod hasłem: Śmiało - zmieścisz się!). Panuje tu prawda alternatywna i
źródło: comment_P1t0dy9Y1wkXnfQrgUrIWByGwtI6ZS2a.jpg
"Sea of Faith" - legendarna seria BBC o relacjach religii z nowoczesnością - znalezisko

Fascynująca podróż intelektualna opisująca najważniejsze etapy tworzenia się nowoczesnej mentalności, które uczyniły tradycyjną wiarę bardzo trudną. Nazwiska znane (Galileusz, Pascal, Darwin, Nietzsche) i mniej znane (Schweitzer, Besant). Dokument z 1984, ale nie stracił na aktualności - złote lata BBC.

Don Cupitt, który oprowadza nas po temacie, to postać prawie że absurdalna. Jednocześnie profesor filozofii z Uniwersytetu Cambridge, anglikański
otwarcie niewierzący. A dokładniej, jak sam się nazywa, nie-realistyczny wierzący. To znaczy osoba, która nie wierzy w Boga i inne "metafizyczne"/zaświatowe struktury religijne, a jednocześnie żyje na sposób religijny i widzi w tym dużą wartość.


@eoneon: Nie, antyrealizm o którym mowa w linku jest czymś kompletnie innym niż "życie na sposób religijny" będąc ateistą. Chodzi raczej o to, że "anty realista" nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie "czy jest Bóg",
Ludzie od jakiegoś czasu w chorobliwy sposób fiksują się na zagadnieniu pt. „Bóg istnieje albo nie istnieje”. A to przecież zupełnie nie jest kluczowa kwestia! Ważne pytanie brzmi „w jaki sposób prowadzić życie i na jakich fundamentach się opierać”.


@Aspirrack: No nie wiem. Pytania te są nierozerwalnie splecione. Nie sądzę, aby wiara, której fundamentem nie jest klarowne bądź mętne przekonanie o tym, że istnieje bóg, byłaby wiarą prawdziwie żarliwą, a tylko
Aby w naszym kraju w oczach przeciętnej Grażyny zostać ateistą, wystarczy powiedzieć, że z Kościołem i chrześcijaństwem jest Ci niespecjalnie po drodze. Dalsza rozmowa o silnym/słabym ateizmie, agnostycyzmie czy nie daj Bóg innych religiach, a już broń Cię Panie Boże islamie nie wchodzi w grę. Podobnie też w kręgach oświeconych gimboateistów lepiej nie przyznawać się do infantylnych wierzeń w byty nadprzyrodzone.

Igrzyskami godnymi popcornu w karmelu i pepsi są z kolei dyskusje
źródło: comment_qARtphF8aMucMTxTJTYHeIleMFzdCFnJ.jpg
Miałem dziś dobry humor i trochę czasu, więc postanowiłem, że zrobię coś dla Moich wiernych z tego śmiesznego portalu i w końcu spełnię ich modlitwy. Czytam więc czego tam chcą, w sumie jakieś pierdoły, myślę Sobie: dwie minuty i po robocie, a fejm i wdzięczność owieczek na całe życie. Biorę się więc za odpisywanie, do każdego z osobna... i zonk.

90% Moich wiernych z tagu #mirkomodlitwa Mnie zablokowała xDDD

Trudno więc, nie
CZY BÓG JEST TERRORYSTĄ? #cedrikpisze

Od kiedy pamiętam, mam spory problem ze śmiercią i śmiertelnością. Innych i swoją. Nie wiem, czemu w wieku 3-4 lat zrozumiałem, że kiedyś umrę, ale tak się stało - zdałem sobie z tego sprawę z całą mocą. Od tego czasu ilekroć zasypiam, dzień w dzień, czy też noc w noc tuż przed zaśnięciem, jakiś głos mówi mi "umrzesz". I czuję wtedy taką zimną pustkę pod mostkiem,
Death is not an event of life. Death is not lived through. If by eternity is understood not endless temporal duration but timelessness, then he lives eternally who lives in the present. Our life is endless in the way that our visual field is without limit.


The temporal immortality of the soul of man, that is to say, its eternal survival also after death, is not only in no way guaranteed, but
Po drugie, również to, że śmierć jest jedną wielką niewiadomą, jest zwyczajnym straszeniem ludzi. Wzbudzaniem niepokoju, rodzajem kija, a obietnica radości po niej rodzajem marchewki. Dla mnie trzymanie całego gatunku w niepewności, stawiając przed nim i poszczególnymi jego członkami wyzwania i żądania, jest po prostu terroryzmem.

@Cedrik: +1000
@Marek1991: akurat na wolność w emiratach nie ma co zbytnio narzekać, prawa islamu stosują głównie do swoich wyznawców, gorzej to na pewno wygląda w arabii saudyjskiej itp. A czemu żadnej korzyści? chyba nie sądzisz, że jak wpiszę na wniosku ateista, to to coś zmieni dla całego ich kraju..?
Byłem w Czechach rok temu na wycieczce w Pradze.
Autokar miał pancerne szyby i wieżyczke na dachu. "Względy bezpieczeństwa" - zapewniał pilot, 33-letni Jaromir Hičens. Miasto było wyludnione i brudne, tam gdzie nie odpadł jeszcze tynk znajdowały się bluźniercze graffiti. "Jan Pavel Drugi tresoval belugi" albo "Pambuh to je nebeska kurvicka". Przez odporne na rzucane z okien cegły okno zauważyłem jak w zaułku paru czechów grilluje koty nad koksownikiem. Na most Karola