Szczęść Boże!
Mirabelki i Mirki. Dzis sie stala rzecz której na poczatku 23 lvl sie nie spodziewałem. Trafiłem do szpitala na obserwacje kardiologiczna.
Caly tydzien który właśnie sie konczy przebiegl dla mnie pod znakiem wielkiego stresu związanego z wazna rozmowa kwalifikacyjna. W piatek troche podrinkowalem na rozluźnienie. W nocy troche wymiotowalem. Rano wstałem i znów wymioty. Nagle poczułem cos dziwnego. Takie uczucie tetnienia w klatce. Zmierzylem ciśnienie i wyszlo 160/120 120hr. Jak
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Okazało się, że miałam 2 guzki, każdy ok. 1,5 cm średnicy.


@fraulein_: Serio ich sama nie wyczułaś? Nie piszę tu już o samobadaniu, ale to duże zmiany które imo można wyczuć podczas zwykłej kąpieli.
  • Odpowiedz
#999 #truestory

Taka akcja mirki - na ulicy zataczał się pijany gość. Po kilku minutach znowu wyszedłem z biura i widzę, że śpi na pasie zieleni z torowiskiem nogami w zasięgu tramwaju, dokładnie na przeciwko komendy miejskiej policji #poznan. Obok takich śmiesznych nawrotek na Reymonta. Jedno auto nawet obok przejechało. Postanowiłem zareagować, podszedłem dobudziłem i tłumaczę, żeby poszedł spać do parku Maniutiusa bo inaczej się
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A tak wygląda czasami praca ratowników (jak to nazwał minister zdrowia) OKOŁOMEDYCZNYCH.

Mężczyzna lat 27 w wyniku wybuchu prawdopodobnie oleju wpadł do rozdrabniarki metalu-prasowarki na złomowisku. Wszystko w gęstym śliskim oleju, brak ruchu, trudne wydobycie z wnętrza prasy...

Uraz czaszkowo-mózgowy na wysokości potylicy, kości wepchnięte do wnętrza czaszki, nieprzytomny, łapiący oddechy. Zatrzymanie krążenia, zaskoczył. Wydobycie przy pomocy strażaków, transport do karetki, do szpitala migotanie w trakcie transportu, defibrylacja. kolejne NZK w centrum
polancky - A tak wygląda czasami praca ratowników (jak to nazwał minister zdrowia) OK...

źródło: comment_oSAKj7za0vMpFSbcEw0hQrAWm6Whq81f.jpg

Pobierz
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mężczyzna lat 27 w wyniku wybuchu prawdopodobnie oleju wpadł do rozdrabniarki metalu-prasowarki na złomowisku.


(ciach)

Zatrzymanie krążenia, zaskoczył.


@polancky: normalnie terminator jakiś... po przeczytaniu początku myślałem że nawet nie było czego zbierać.
  • Odpowiedz
  • 46
@ferdydurke___:

@rss: na razie też nie mam informacji czy przeżył ale jeżeli jakimś cudem tak to czeka go życie w łożku i bardzo długa rehabilitacja jeżeli w ogóle odzyskałoby przytomność/świadomość po takim urazie głowy.
  • Odpowiedz
Hurr durr - podwyżki dla pielęgniarek 4x400zł do podstawy!!!!
Pewnie przewinęła się Wam informacja o tym, że pielęgniarki dostały 4x400zł (400zł podwyżka co roku, przez cztery lata - w sumie 1600zł).
Oczywiście informacja przed wyborami, jaki to minister z PO szlachetny - dał lekką ręką 400zł.
Żeby nie było, sam jestem pielęgniarzem i jestem przeciwny szaleńczemu wydawaniu pieniędzy z budżetu.
Chodzi i sam fakt, jaki poszedł w eter (wówczas wszystkie media podawały na głównej stronie /
  • 40
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trebeter: moja mama, pielegniarka z licencjatem, milionem kursow i trzydziestoletnim stazem pracy zarabia 1800zl na reke. Tak dla pokazania absurdu tego zawodu.
  • Odpowiedz
Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon, zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i oczywiście kierowca-ratownik. Stres, trema, wilgotne dłonie...
W pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja.
Student ze zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa...
Po chwili sytuacja się powtarza: kurczowy chwyt za
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kochane Mirki i Mirkówny

Jak wiecie mój #niebieskiepaski @viga_moto-ambulans miał 1 sierpnia wypadek na MotoAmbulansie.

Jak każdy szanujący się #ratownikmedyczny (KPP) wiedzący co nieco o #ratownictwo po wypadku instruował udzielającego mu pierwszej pomocy człowieka, ze wszystkim od wykonania telefonu do mnie i na #999 aż po identyfikację własnych obrażeń i zdanie pełnego raportu lekarzowi, kiedy przyjechała karetka.
emio - Kochane Mirki i Mirkówny 

Jak wiecie mój #niebieskiepaski @viga_moto-ambula...

źródło: comment_tpBI7xJuycxdvdEP9xhpiNe43ZVAQkga.jpg

Pobierz
  • 62
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@emio: Czekaj, moment, NFZ nie pokrywa rehabilitacji? Czy wolicie prywatną (bo szybciej/pewniej/cokolwiek - rozumiem, nie oceniam)?
  • Odpowiedz
@maur: "ludzie z branży" o ile nie są szychami nie mają lepiej niż zwykli śmiertelnicy.

NFZ cośtam pokrywa, zresztą walczymy o to żeby jak najlepiej i jak najbardziej wykorzystać wszystkie możliwości jakie są, ale kolejki są dłuuuuugaśne, a i NFZetowej rehabilitacji mało. Czas jest tu po prostu na tyle ważny, że aby jak najwięcej zdziałać po zabiegach będzie trzeba zacząć jak najszybciej i w jak największym zakresie.

Przy bardzo poważnych
  • Odpowiedz
Mirasy, zastanawialiście się kiedyś nad tym, że wychodząc z domu do #pracbaza czy na jakieś inne zajęcia, coś może się Wam stać, a no nie wiem - nałożyliście porwane gacie albo nieparne skarpety? Ktoś później w karetce, czy szpitalu Was ogląda i sobie heheszkuje z tych wszystkich śmiesznych rzeczy.
Oczywiście przy założeniu, że zdarzenie jest niegroźne, bo jak już się zginie, to nie jest powód do żartów.

Kiedyś w zimie
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki mam pytanie o oznaczanie swojej grupy krwi.
Wszyscy wiemy, że wszelkie bransoletki, tatuaże czy inne naszywki z grupą krwi są bezużyteczne. Jest też krewkarta, teoretycznie poświadczająca grupę krwi. Teoretycznie bo http://kryzysowo.pl/krewkart/ ponoć i tak mało jaki lekarz weźmie na siebie odpowiedzialność za dane na tej karcie.

Jak to jest w praktyce?
Warto wyrabiać taką kartę i oznaczać grupę krwi?
Czy jest to pomocne w razie wypadków? Ewentualnie co jest pomocne?
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, jak to jest? Jak jest wypadek np motocyklisty i owy motocyklista w coś porządnie uderzy i się zatrzyma (chodzi mi o czynności życiowe). Reaniumuje się takiego człowieka, czy to nie ma sensu? A jeśli jest podjęta nawet reanimacja, to jak to jest z jej skutecznością?
#999 #medycyna #motocykle
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Piotreczeq: Z doświadczenia wiem, że jeżeli dochodzi do NZK podczas wypadku komunikacyjnego lub podczas kiedy poszkodowany "zatrzymuje" się już np. w karetce kiedy jesteśmy na miejscu - szanse na powodzenie resuscytacji są minimalne. Najprościej mówiąc po prostu działają zbyt duże siły i dochodzi do urazów wielonarządowych "w środku" których nie da się zabezpieczyć poza salą operacyjną. Nie mniej jednak jako świadek zdarzenia masz obowiązek udzielenia pomocy. Dalsze czynności - ew.
  • Odpowiedz
Znam przypadek 'reanimowanego' motocyklisty na Wisłostradzie w Warszawie obok Cytadeli gdzie reanimatorzy niezabezpieczyli otwartej tętnicy udowej i w zmyślny sposób pozbawili chłopaka krwi skutecznie masując, wentylując. Po przyjeździe z czystej grzeczności szanse na reanimację z efektem wiadomo negatywnym wzieliśmy na siebie aby nie obciążać sumienia "reanimującego" tłumu gapiów....
  • Odpowiedz