Wrocław - Opole - Wrocław, życiówka jeżeli chodzi o km + czas na rowerze w 1 dzień. Plan się udał (zjeść naleśnika, bardzo ambitne :D), ale ta wycieczka dała mi sporo do myślenia. Bez wymówek, aktualnie jestem pod kilkoma aspekatymi za słaby na dłuższe albo bardziej wymagające tripy. Temat rzeka, więc nie będę zanudzał :)
Ah, no i standardowo: wiater ty bulwo, przestań mi wiosnę prześladować
#






















- Kręcimy jutro coś po pracy? - spytała Pedros w półbiegu deszczowej niedzieli
- Ano... Tak ze sto kilometrów można by zrobić - odparł Mordimer zerkając na prognozy. - ma wiać z północy.
- To pojedziemy na północ - zakomenderowała Pedros.
ze
źródło: comment_1622494895ijHeuXIm0eeuB4XhGueNF7.jpg
PobierzZ tym, że ja to kofeinista jestem, kawa, yerba i mięta u mnie na okrągło, musiałbym chyba robić detoks przez pół roku :D