Dzisiejsza wycieczka w regiony gdzie mnie jeszcze nie było w Świętokrzyskiem. Bardzo przyjemnie się jechało. Jechanie 30 km wałem przeciw powodziowym było już pod koniec mega męczące. Ciągle płasko i przed siebie - nigdy nie sądziłem że taka monotonna droga może tak wpłynąć na nastrój człowieka.

Podczas jazdy pojawił się problem z tylnym kołem - ciągle łapało luzy. Raz dokręcałem pożyczonym kluczem typu żabka ze sklepu motoryzacyjnego [ bardzo dziękuję Panu który
Pobierz
źródło: comment_1TY9OkRh0JuwdVdq60ylGjng2DOw65xS.jpg
@Baczy: Dobre macie te wały u siebie? Ostatnio próbowałem pojechać wałem wiślanym koło Torunia i po 15km wymiękłem - zarośnięte po pas mimo suszy, a nawierzchnia taka, że bez amortyzatora trzeba liczyć zęby po przejażdżce żeby się upewnić, że wszystkie są na miejscu :(
@metaxy: Raczej wolałem uniknąć więcej niespodzianek związanych za żwirowymi ścieżkami.
@Kicha12345: zawsze zabieram batony energetyczne, bo nie smakują aż tak złe, a dobrze spełniają swoją rolę. W czasie tej wycieczki wpadły dwie czy trzy puszki coli i „obiad” w postaci mini pizzerek. W taki upał bardziej chce pic niż jeść, ale jednak chociaż te batony trzeba w siebie wpychać
139752 + 440 = 140192

Trochę w żartach rzuciłem, że pojadę rowerem odwiedzić syna na koloniach nad morzem, a on to potraktował tak poważnie, że nie było mowy, żeby go nie odwiedzić - trzeba uważać co się mówi ;) Wyjazd w sobotę rano pociągiem o 5:07. który startuje z 15 minutowym opóźnieniem, a po wyjechaniu z Warszawy ma już ponad pół godziny opóźnienia. Na szczęście do Malborka dociera 2 minuty przed czasem.
Pobierz
źródło: comment_ET0HTL9qqmorF6JG3wmKYjOYtpMjSarX.jpg
136844 + 26 + 207 = 137 077
207 - Łupem #rowerowywroclaw padło kolejne wojewódzkie miasto, jakim jest Zielona Góra. Na starcie pojawiają się @cherrycoke2l, @a-one oraz ja. Do Wołowa jedziemy dynamicznie, pracując na tych kilku pagórkach, które pojawiły się na trasie. Za Wołowem zostawiamy @a-one, który jedzie buszować w lesie, a my zmierzamy w okolice Rudnej. Pojawia się niekorzystny wmordewind, mimo to dzielnie jedziemy w zmianach 20-minutowych trzymając tempo.
Pobierz
źródło: comment_RCx7YqLmmhV3XOONQsLhuMXgH35eysWP.jpg
119884 + 400 = 120284

w niedzielę @metaxy wybierał się na mecz Polska - Izrael (swoją drogę pierwszy raz pojawił się na meczu reprezentacji i od razu widać poprawę w grze naszych Orłów - trzeba zrobić zrzutkę na bilet dla niego na mecz ze Słowenia ;) więc postanowiłem mu potowarzyszyć. Opcji dołączenia było wiele - w końcu jakby nie patrzeć z Łodzi nie jest tak daleko do Warszawy - ale skończyło się
Pobierz
źródło: comment_G7arIFhDuli767MD3jStpDB7OC6VxNET.jpg
@Lipwig: Thx!
Nie ukrywam, że udało mi się to zrobić, bo nie jechałam sama. Obecnie rekord solo to 100km - trzeba będzie nad tym popracować :)
I o ile z jazdą solo nie mam problemu, o tyle ciężko z przystankami, a raczej z zabezpieczeniem rowru :/ Na samych batonikach długo się nie pojedzie, przydałby się w międzyczasie odpoczynek, ciepły posiłek jakiś. Pozostaje chyba tylko jeździć z łańcuchem, a on ciężki!
111556 + 6 + 6 + 6 + 6 + 6 + 7 + 13 + 220 + 3 = 111829

DPD z zeszłego tygodnia oraz debiut w Kaszebe Runda - chyba jedynym maratonie rowerowym po którym mimo przejechanych 200 kilometrów ze średnią ponad 30 km/h kończysz z dodatnim bilansem kalorycznym.
Zaliczone 6 z 7 bufetów ;)

#rowerowyrownik #rowerowalodz #ruszlodz #wykoptribanclub #100km #200km (nr 3) #zaliczgmine (+13) #kaszeberunda
Pobierz
źródło: comment_fXrW42jc9jZHStS6CN4O0DjXqnuEtHxB.jpg
Długo wyczekiwany wypad do Częstochowy. Z różnych zbiegów okoliczności w poprzednim roku nie doszedł do skutku.

Pogoda trafiła się wyśmienita. Rano kompletny brak wiatru i chmur na niebie. Temperatura oscylowała ok 20-24*C - idealne warunki na taką trasę.

Miasto Częstochowa ma bardzo dobrze rozwiniętą infrastrukturę rowerową. #kielce to sto lat, no wiecie za czym...( ͡° ͜ʖ ͡°) Tak powinno być w każdym mieście - projektowane i budowane.
Pobierz
źródło: comment_NknKk9zwgopZxoe5gn1L7VOjusQKkuaA.jpg
104657 + 210 = 104867

Kolarstwo podjazdowo - zjazdowe czyli pokicać po Beskidach.
Wpadł Przegibek (z obydwu stron), Żar, Kocierz i Targanice. Aczkolwiek podjazd na ostatnią stromiznę dość mocno mnie wymęczył, bo drań stromy cholernie jest. Kilka razy poderwało mi przednie koło.
2560 metrów przewyższeń wygląda całkiem spoko :)

#rowerowyrownik #200km (5)
Pobierz
źródło: comment_qoPRiRS6Hx88T2qyWr1hj4pkOTucHDEc.jpg
Tour de Silesia. 2 miejsce Open


Czyli 515km wyścig z 7400m przewyższeń, bo #rowerowykrakow się chyba nudziło i wybraliśmy sobie taki sposób na wyrypę.

W piątek podjechałem pociągiem na nocleg do @Mortal84 i dobrze zrobiłem. Po pierwsze to 80km ode mnie, a chciałem jechać całkiem na świeżo, coby nie mieć przed sobą wymówek. Po drugie całe popołudnie były burze i padało. U kolegi @Mortal84 herbatka, piwko, pogaduchy z rodzicami i kładąc się
Pobierz
źródło: comment_eBH4jbxqnmKhf3uBnwUxnryewLengnyT.jpg
po co ten kolaż?


@system_hydroponiczny: bo mam taki kaprys, bo Wykop nie umie zrobić galerii od nie wiadomo kiedy, bo jestem buntownikiem i na FB wrzuciłem jedno, a tutaj tonę. Na pewnie z 5 lat wrzucania przeze mnie zdjęć w ten sposób trafiłeś się pierwszy, któremu to nie odpowiada (albo jako jedyny to werbalizujesz). Ergo pozostanę przy kolażach. Mało tego - jak zobaczysz #rowerowyrownik to to dość popularna forma.
91460 + 230 + 7 = 91697

Męczył mnie ten Wrocław, bo już dwa razy jechałem do niego i zawsze coś wypadło po drodze, że nie udało się dojechać: raz skończyło się na Kaliszu, drugi raz było bliżej bo na Oleśnicy.

Niestety nikt z Łodzi nie był chętny na dołączenie, więc po 6 wyruszam samotnie. Ruch praktycznie zerowy więc przejazd przez miasto idzie całkiem sprawnie. Niestety w Pabianicach zaczyna delikatnie kropić deszcz
Pobierz
źródło: comment_fjvouDle5GXdQ9WDyNqenrFEqAQvsngX.jpg
Gratuluję :)


@cactusek: dzięki!

masz jakiegoś GPXa dla potomnych?


na górze jak klikniesz na liczbę kilometrów masz link do stravy

Zajechałbym kiedyś w drugą stronę w rodzinne rejony tj. Wrocław - Zduńska :)


jakbyś jechał to musiałbyś zlikwidować objazdy pomiędzy Brzeźniem a Brąszewicami i Ostrzeszowem i Grabowem
88564 + 250 = 88814

Gminobranie Myślenickie:)
Czyki sezon na debilną opaleniznę niniejszym uznaje za rozpoczęty :D
Czyli pojeździć po fajnych górkach, zobaczyć nieco pięknych widoków i ostatnie 30 km jechać w deszczu bo przecież nie może być zbyt łatwo :)
Gmin weszło 5 co daje sumę 273 odwiedzanych do tej pory :) Jutro czyszczenie rowera i dogruzowanie nóg :)

Miłym zaskoczeniem dzisiejszej pedalady są Dobczyce po których nie spodziewałem się nic
Pobierz
źródło: comment_RQpUJjKwmuDjs7kQoLzoEpHlUTgHoc5C.jpg
83614 + 254 = 83868

Wyszedłem rano przed blok z zamiarem zrobienia "ze sto". Szybki rzut oka na zaplanowane trasy na Stravie i... A pojadę se do Czech popatrzeć na Czeszki:) I zaliczyć przy okazji dwie gminy których mi brakowało (no, okazało się że brakuje trzech, ale będzie powód żeby podskoczyć tam ponownie:))

Czyli wykorzystanie dobrej pogody jak się patrzy:)
I w końcu przyzwoita średnia na takim dystansie.

#rowerowyrownik #200km (3)
Pobierz
źródło: comment_B4Ma42ug9X6j3nJa3ZUmZKbwUdd1S1Wm.jpg
82039 + 370 = 82409

Wzorując się na najlepszych - wzorem @metaxy - postanowiłem w swoje urodziny pojechać jakaś dłuższą trasę.
Tydzień wcześniej zerknąłem na prognozy pogody i miało nie padać, więc nie pozostało nic innego jak wypisać urlop i zaplanować trasę. Prognozy różniły się co do kierunku wiatru, więc na wszelki wypadek przygotowałem dwa warianty.
W poniedziałek prognozy wskazywały na środę w większości Polski wiatr z południa, więc nie pozostało nic
Pobierz
źródło: comment_xNCyvx6Ut4WHHDWSel52gnkSsny31Hpl.jpg
73963 + 215 = 74 178

Pierwszy tegoroczny oneway, tym razem do Zabrza. Ruszam o 10, kiedy słońce i zaplanowany wiatr z zachodu w pełni operują. Jadę DK94 aż pod Lewin Brzeski, dalej na Niemodlin, Szydłów i Prószków. Tamże właśnie mija pierwsze 100km, po zaledwie trzech godzinach jazdy. Następnie odbijam na Krapkowice, by dotrzeć do Zdzieszowic i podjechać Górę Św. Anny. Na szczycie czeka dużo kostki i turystów. Dla równowagi - rynek
Pobierz
źródło: comment_S5MUjXlyS79gWruvHMFzqUGjxbybUSoH.jpg
Údolie smrti


Czyli 317 km #rower na święta, bo po co najkrótszą drogą jak można zboczyć na zagranicę, no i po co jechać samochodem jak ten czas można "zmarnować" na rowerze. W pierwszym komentarzu zdjęcia z kolejnego dnia, do którego już nie ma sensu robić wpisu. Okolice Diabelskiego Kamienia w Foluszu - trzeba być debilem jak ja, żeby wybrać się tam z rowerem. Szosowym tym bardziej. Ale dla mnie było mega nawet
Pobierz
źródło: comment_4UTDnk2seNMfE4MnIGdEulqELO9RwM2F.jpg
70812 + 372 + 102 = 71286

w sobotę dużo był maraton Piękny Wschód, więc postanowiłem zrobić nawiązanie tematyczne i również udałem się na wschód. Plan był na najdłuższą trasę solo, a okazało się, że przez przypadek (a głównie litewskie TIRy na drodze wojewódzkiej przed Łomżą) wpadła życiówka - co prawda pobita skromnie bo raptem o 2 kilometry, ale pobita.

w niedzielę mały rozjazd na pociąg do Białegostoku z zahaczeniem o zamek
Pobierz
źródło: comment_RCPz9eIwgu4tVj2pdWXUzDrXcoXn0XY2.jpg
Wrocław dla wsi Warszawa i miasta Uć


Czyli 413km w ramach corocznej wycieczki "z okazji" moich urodzin. Tym razem padło na #wroclaw.

Udało się zmobilizować trochę ludków z #krakow #warszawa #lodz więc nie było prosto zgrać nas wszystkich tak, żeby jeszcze wpasować się w pociągi powrotne, które każdy kierunek miał o innej porze. Start zaplanowany o 1 w nocy, więc wyjechałem godzinę wcześniej pokręcić się po mieście i mieć ze 20-30km
Pobierz
źródło: comment_h4GpTxU7OBYz5ylZsOh5M2s6HvpnejCY.jpg