Siedzę w poczekalni, a przy recepcji stoi rodzina. Mama, tata i córka, na oko 15-16 lat. Pani z recepcji tłumaczy im, że następna wizyta to leczenie kanałowe. Cenę najpierw pokazuje na kartce, a potem jeszcze ją mówi ściszonym głosem, jakby sama się wstydziła. Dwa tysiące.
Niemal widziałem łzy w oczach tych ludzi. To była ta konkretna, cicha kalkulacja, którą zna każdy normalny człowiek w tym kraju. Albo wyjazd na trzy dni nad
Niemal widziałem łzy w oczach tych ludzi. To była ta konkretna, cicha kalkulacja, którą zna każdy normalny człowiek w tym kraju. Albo wyjazd na trzy dni nad


































źródło: IMG_6607
Pobierzźródło: temp_file5826049821377113261
Pobierz