Dzisiejszy start na 5km. Nie udało się poprawić życiówki sprzed kilku tygodni w Pruszczu Gdańskim, gdzie na trudnej trasie wykręciłem lepszy wynik. Przez ostatnie 2 tygodnie czułem się nieswojo, ciągłe przemęczenie do tego stopnia że było mi ciężko przebiec nawet 6km w bazie na treningach. Mimo wszystko wystartowałem - traktując praktycznie zerową aktywność biegową w tym tygodniu jako taper przed zawodami. Trasa biegu top,
Ostatnie 2 tygodnie, raczej bez szaleństw. Głównie baza i trochę zabaw biegowych 1 bieg zmienny 4x 1km/1km (3:40/4:40)
Dzisiaj natomiast mija dokładnie 10 lat kiedy spojrzałem na swój bebech z profilu i podjałem decyzję, że jadę do decathlonu po buty do biegania (za całe 50zł) i wykonałem swój pierwszy marszotrucht. Co prawda w oczach części
Biegi z tego tygodnia + dzisiejszy rozruch przed jutrem. Startuję na 5km, celuję w wynik <16:15. Zobaczymy czy coś z tego będzie xd ostatnio czuje się trochę przemęczony, stwierdziłem więc że zrobię sobie dłuższy taper w tym tygodniu... W związku z czym przez cały ten tydzień nabiegałem jak dotąd 17km ¯(ツ)/¯ Dzisiaj natomiast czułem się całkiem nieźle, na odcinku kilometrowym
Wrzucam kolejne kilometry. Wczoraj biegałem tempo 20 minut w tempie 4:01. Zastanawiam się czy zrobić jeszcze jeden "mocniejszy" trening przed niedzielnymi zawodami, ale raczej coś jeszcze mocniej pobiegam :)
Cracovia Maraton. Przygotowania przebiegały pomyślnie, do momentu problemów z achillesem, na szczęscie wypadłem tylko na 3treningi (w tym długie 3h wybieganie). Cel był ambitny, ale realny, złamać 3:30 i poprawić życiówkę z debiutu o 45minut.
Szczerze obawiałem się tego dnia głównie ze względu na prognozy pogody, później zacząłem do tego bardziej pozytywnie podchodzić, bo wiatr miał być północny, a układ trasy to raczej zachód-wschód.
Aspiracje były na jakies 1:32 albo i lepiej, ale już po wstaniu z łóżka ze spuchniętą głową i zielonymi glutami wiedziałem, że tego dnia będzie ciężko.
Siedem lat temu po raz pierwszy postanowiłem się zmierzyć z królewskim dystansem. Nie byłem specjalnie przygotowany, nie miałem pomysłu jak to przebiec i poległem - zaliczywszy czas ponad 4h21m. I tak byłem z siebie dumny, bo mimo myśli by poddać się już na półmetku - domęczyłem pełny dystans.
Dwa lata temu byłem już przygotowany, wytrenowany - ale upał, jaki zastał mnie na starcie
Dzisiejszy start na 5km. Nie udało się poprawić życiówki sprzed kilku tygodni w Pruszczu Gdańskim, gdzie na trudnej trasie wykręciłem lepszy wynik. Przez ostatnie 2 tygodnie czułem się nieswojo, ciągłe przemęczenie do tego stopnia że było mi ciężko przebiec nawet 6km w bazie na treningach. Mimo wszystko wystartowałem - traktując praktycznie zerową aktywność biegową w tym tygodniu jako taper przed zawodami.
Trasa biegu top,
źródło: okidoki2
Pobierz