@muetur: tak, teraz każdy kto ogląda youtube i czyta fejsbuki jest jaśnie oświeconym specjalistą w dziedzinie medycyny, wirusologii, polityki zagranicznej, koncernów farmaceutycznych itp. Śmiech na sali
@scroller: zachowania związane z zaspokojeniem podstawowych potrzeb życiowych (jedzenie) przy wykorzystaniu prymitywnych narzędzi jest charakterystyczne dla zwierząt. Czytanie książek jest natomiast typowo ludzkie
@Vit77: > Nie, zachowania związane z zaspokojeniem podstawowych potrzeb życiowych jest podstawą ludzkiej egzystencji.
Jest rzeczą oczywistą że człowiek zaspokaja potrzeby biologiczne/fizjologiczne jak jedzenie, rozmnażanie itp. ale jednocześnie zaspokajanie tych potrzeb jest wspólnym mianownikiem dla ludzi i zwierząt. Czytanie książek, słuchanie muzyki, rzeźbienie itp. - nie.
@nabzd: a tamta nie jest? 101 osób z czego 94 miało choroby współistniejące (o czym tak chętnie wspominają proepidemicy przy innych okazjach) na 12mln zaszczepionych
Nie mogę się zgodzić z tymi insynuacjami. Zakupiłem od znajomego z PKP kilka takich podkładów, pokroiłem najpierw krajzegą a następnie piłą szablastą na drobniejsze części. Następnie usmażyłem je na maśle klarowanym, a po ostudzeniu zalałem je w słoikach zalewą octową. Jem marynowane podkłady kolejowe od pół roku, jestem zdrowy i szczęśliwy. Poprawiła mi się cera, włosy wyglądają na lepiej odżywione. W smaku podkłady są dużo lepsze niż tofu i kotlety sojowe
@ProblemM8: czyli co teraz rząd powinien zrobić? a) zrobić lockdown żeby zredukować liczbę ludzi z covidem po to żeby leczyć inne schorzenia - ale lockdown zły b) nie robić lockdownu ale wtedy szpitale są przepełnione i ciężko leczyć nawet tych z covidem bo jest tego za dużo
Noc była średnia. Dusiłem się na boku, jedyna pozycja wygodna to na wznak. Tlen robi robotę, ale poranne godziny są jakby próbą uczenia się oddychanie na nowo po sztucznym nocnym wspomaganiu.
Dzisiejsza wizyta w łazience bez tlenu to była próba trudna, ale dałem radę. Najgorsze to uczenie się oddychania na nowo małą dawką tlenu z powietrza. Nie można za szybko oddychać, bo głęboki wdech blokuje oskrzela i powoduje ból.
@KarmelowyJeremiasz: po prostu nasze szpitale przyzwyczaiły nas do dużo gorszej jakości. Ten obiad z Rawicza wygląda smacznie i domowo, gabaryt też odpowiedni. Zjadłbym ze smakiem. Możliwe, że jestem zwykłym chamem i nie umiem docenić bezy jaglanej na chmurce z soi i zielonego groszku( ͡°͜ʖ͡°)
@Morskipas: jeśli mówisz zrozumiale to akcent nie ma żadnego znaczenia. Powiem więcej, nie jest przedmiotem kpin ani powodem do wstydu wśród osób z zagranicy. Niemcy, Francuzi, Hiszpanie itd. również mówią często z silnym akcentem
@Morskipas: nie generalizujmy. Ja mówię o tych którzy znają bardzo dobrze, mówią płynnie acz z silnym akcentem. Akcent to jest sprawa trzeciorzędna. Jeśli chodzi o nauczanie to moim zdaniem najbardziej kuleją właśnie konwersacje, jest tego stanowczo za mało. A przejmowanie się akcentem u wielu osób pogłębia barierę swobodnej wypowiedzi
@NieRozumiemIronii: w niektórych wschodnich językach to rzeczywiście może być ważne (chiński). W angielskim zupełnie nie, nawet jak powiesz bycz zamiast bicz to rozmówca słysząc że nie jesteś nejtiwem uśmiechnie się i już. To oczywiście tylko moje zdanie, poparte własnymi doświadczeniami w pracy z obcokrajowcami. Tak wiem, to tylko dowód anegdotyczny ale taką zauważyłem prawidłowość
Byłbym ostrożny w formułowaniu wniosków na podstawie subiektywnej opinii kogokolwiek, a zwłaszcza zwolenników teorii "nieistniejącego wirusa" z facebooka
@obserwator_ryb: Nie ma znaczenia czy jesteś naukowcem czy pacjentem, jak jesteś zatwardziałym zwolennikiem jakiejś teorii to będziesz wykorzystywał każdą sytuację żeby ją udowodnić. Po drugie idąc tokiem rozumowania szurów - może oni wcale nie są w żadnym szpitalu
@abhagebhar: Ale przecież to są oczywistości - wszystkie usługi szpitali finansowane są z NFZ! Nie ma natomiast żadnej zmowy żeby sztucznie tworzyć chorych w ramach jakiegoś spisku. Ba, szpitale broniły się przed przekształcaniem ich na jednostki "covidowe"
@ThomasE: a pomyślałeś może dlaczego poświęca się mniej uwagi innym pacjentom? Może dlatego że trzeba się również zająć tymi, którzy się duszą z powodu coviD. I powiem ci że jest dla mnie nie ma znaczenia czy umrę z powodu udaru bo mi nikt nie pomoże czy z powodu covidu bo służba zdrowia jest niewydolna i to jest fakt!