Słuchajcie, mam pewien pomysł: załóżmy że każdy w miejscu zamieszkania ma jakieś miejsce gdzie może położyć swoje butelki puste. Raz na jakiś czas, o określonych porach przyjeżdża jakas firma i te butelki i inne śmieci po prostu zabiera. Dzięki temu osoba wyrzucająca śmieci, nie traci czasu na chodzenie do butelkomatow. A firma która tym się zajmuje zarabia. win - win. Co myślicie? Troche abstrakcyjne, ale może ma to sens? #heheszki
@duszan_z_kapitana_d--y: w ogóle jeśli to działa w detalu to ten koleś robi to z hobby. Za worek butelek zarobi kilka złotych. Dopóki pół klatki w bloku nie będzie mu tych butelek oddawać, to g---o zarobi, lepiej w kołchozie na najniższej siedzieć xD
@salo91: poziom odpadów oddawanych do recyklingu był wysoki, system kaucyjny wszedł, bo w przeszłości wchodził w innych krajach, gdzie był problem z recyklingiem.
Terraformacja Marsa - ktoś mi to polecił na pierwszą planszowke, nikt z mojego towarzystwa w to nie umiał grać, od lat leży nieużywana, bo uznano, że słaba
Czy ta gra daje frajdę, jak już zaczniesz rozumieć, o co chodzi w grach? Ci moi "mniej growi" partnerzy coś tam próbowali grać parę razy w Talisman, ale nie czują specjalnie idei zaangażowania i rywalizacji, ale sama mechanikę już tak.
@bukimi: my już graliśmy w trochę rseczy typu wsiąść do pociągu, carcassone, parę sesji w talizman, nie wiem co tam jeszcze było. Splendor chyba. Tylko ta Terraformacja już leży kupę lat xd
@venomik: dwa, ale to na samym początku xd wydaje mi się, że teraz byłoby lepiej, bo a) doszedł dodatkowy gracz, który rozumie ideę grania, b) reszta chyba trochę rozumie o co chodzi, ale pewności nie mam xD
Rebajło wie, że tej sprawy nie wygra, bo jego cel jest inny. Każdy się teraz zastanowi kilka razy czy warto go krytykować i potem latać po sądach. Nawet jeżeli pozwy będą bezpodstawne to ewentualne problemy i strata czasu nie będzie warta walki z jakimś odklejeńcem anty-woke. Tylko czekać aż reszta ludologów przyjmie podobną taktykę. #kiszak #drwalrebajlo
@Thadeusss77: wydaje mi się, że różnica polega na tym, że Laska zarzucał rasizm, f-----m i inne cuda, a nie niekompetencję. O to pierwsze łatwiej kogoś pozwać xD
@sir-stachu: ja nie jestem żadnym przeciwnikiem. To po prostu nie działa dla obywatela - pakujemy pieniądze "w tani prąd" a prąd z roku na rok drożeje, do tego w rachunkach mamy opłaty za oze - to jest zrobione skrajnie źle.
Czy ludzie by się burzyli na każdy wiatrak w promieniu 10 kilometrów, gdyby w jakiś sposób powiązać liczbę elektrowni w gminie z rachunkami dla mieszkańców? No pewnie nie Gdybyś wiedział,
Z dużą dozą prawdopodobieństwa to był przedostatni mecz Górnika w europejskich pucharach. Nic wielkiego niby nie ugraliśmy: nie udało się awansować, nie udało się nawet wygrać jednego spotkania. Mieliśmy wybitnego pecha w losowaniach i mierzyliśmy się ze świetnymi ekipami. Dla mnie najważniejsze jest to, że NIE BYŁO WSTYDU. Piłkarze dali z siebie wszystko, byli naprawdę blisko przejścia Ferencvaros. Strzelili dwie bramki Monaco.
Gdyby ktoś parę lat temu, w erze walk o utrzymanie
@r4x4: jakiego pecha? No konkretnego xd mają niski ranking, więc grali z silnymi rywalami. Tylko Węgrzy nie byli "dwie półki wyżej". Turcy to inny poziom niż Górnik, Monaco w ogóle.
2026, ktoś publicznie pod swoim nazwiskiem pisze, że zostawiłby chore dziecko w szpitalu i starał się o kolejne.
O ile ja mogę moralnie potępiać aborcję, szczególnie dzieci z chorobami typu zespół downa, które nie są śmiertelne i dziecko może żyć, to mogę zrozumieć perspektywę "mniejszym złem będzie, jeśli się dziecko nie urodzi, niż będzie cierpieć", ale moja moralność nie obejmuje tego, że ktoś byłby w stanie urodzić dziecko, porzucić je i normalnie
@dr_papieros: @tetraedr w szkole podstawowej uczy się o wadach genetycznych i ich ryzyku Jak dla mnie dorosłość polega na tym, że bierzesz odpowiedzialność za swoje czyny. Skoro wiesz, że w danym wieku szanse na downa to 1:1000, czy 1:5000, to decydujesz, czy ryzykujesz. Wiesz, ludzie mogą też chwalić wiązanie się w pary, choć czasem to może rozczarować, reklamują też kupowanie mieszkań, choć jest ryzyko, że trafisz bardzo źle. Deklaracje,
@Famine: wątek z fb dotyczył wady, która nie została wykryta w badaniach prenatalnych. Albo inaczej - tu nie zrobili prenatalnych, a komentarze poszły w kierunku tego, że czasem się nie wykryje. Choć to jest teoria, bo testy z krwi dają chyba 99,99% precyzyjnych wyników
Tylko ja chciałbym dodać, że wątek "nie każdy ma siły" to też jest s-----------o - jak ci dzieciak zachoruje w wieku 2, 5 czy 10 lat
@tetraedr: zacząłeś od usprawiedliwiania "braku sił", gdzie jak dla mnie naprawdę, jeśli ktoś nie jest gotów wziąć na siebie trudów, to niech nie podejmuje działań prokreacyjnych. Może się urodzić chore, może zachorować tydzień po porodzie, może zachorować 20 lat po porodzie.
Jak napisałem w wątku, dla mnie aborcja jest moralnie zła, ale potrafię zrozumieć kwestię "mniejszego zła" i niech każdy potem sam mierzy się ze swoimi działaniami. No ale "zostawiłem
@Famine: w 12 tygodniu masz badania prenatalne, gdzie ocenia się ryzyko zachorowania, jeśli jest większe niż nie wiem, 1:300 to się zleca amniopunkcję, oprócz tego są badania nifty
@hydrant123: oczywiście, że z zespołem downa można żyć. Ci ludzie nawet pracują. Oczywiście zależy od przypadku. To ty jesteś ignorantem, waląc taki tekst xd
@tetraedr: ja jestem katolikiem, ale podejście do przerywania ciąży nie ma wiele wspólnego ze stanowiskiem kościoła. Ten wątek zresztą nie dotyczy aborcji, a dekalrownia zostawienia dziecka, bo się okazało, że jest chore.
@dr_papieros: po pierwsze, to, czy ktoś obcy ci pomoże, nie ma znaczenia w temacie podejmowania decyzji o zaprzestaniu zajmowania się swoim dzieckiem i zrzuceniem obowiązków rodzicielskich na osobę obcą po drugie, jak próbuje o tym pomyśleć, to chyba nigdy nie znalazłem się w sytuacji, która zakładałaby, że mógłbym w czymś pomóc komuś niepełnosprawne mu, nje licząc jednorazowego udziału w organizacji wydarzenia dla takich osób i jakichś zbiórkach
@tetraedr: dlaczego uważasz, że brakuje mi empatii dla drugiego człowieka? Bo uważam, że porzucenie go w szpitalu to złe zachowanie? Na pewno więcej empatii odczuwam do krzywdzonego, niż krzywdzącego, choć ten krzywdzący może być w słabej formie i potrzebować pomocy.
Jeśli nie zgadzasz się na ewentualne trudności, to prawdopodobnie nie powinieneś być rodzicem. Są sposoby, by się zabezpieczyć.
Słaby chwyt - próbujesz powiązać dzieciobójstwo z katolicyzmem xd bardzo wykopowa dyskusja,
@tetraedr: wiesz, każdą dyskusje można obrócić na "a co jeśli matka urodziła a nie ma rąk i nóg?" - w jednym komentarzu wyżej napisałem, że jeśli nie jesteś sam na przykład chory, przez co nie jesteś samodzielny, albo fizycznie nie będziesz w stanie zająć się dzieckiem, to sytuacja jest inna. Zasadniczo w dyskusji i zjawisku raczej nie przyjmujesz jakichś skrajnych przykładów, bo to bez sensu. Jak rozmawiasz o tym, czy
@dr_papieros: zrzuceniem odpowiedzialności jest zostawienie dziecka w szpitalu - kto inny będzie się nim zajmował.
Mam ci wymieniać "działania", które w życiu zrobiłem? Nie wiem, rok temu krew oddałem i zostawiłem trochę kasy w zbiórce na chore dziecko. Może być? Czy za mało? Zrobiłem paczkę i zawiozłem na neonatologię, a kiedyś prowadziłem konkurencję na jakichś zawodach osób niepełnosprawnych. Tylko jakie to ma znaczenie w temacie porzucenia dziecka i obciążenia obowiązkiem
@Mekeos: oczywiście, że tak. Upośledzenie psychiczne każdego rodzaju to duży problem. Nie wrzuciłbym jednak downa do tego samego worka co wad, które czynią z człowieka "warzywo". W tym drugim wariancie, rozumiem, że niektórzy postrzegają aborcję jako mniejsze zło, ale znowu - porzucenie takiego dziecka mniejszym złem nie będzie w żadnym wypadku - dziecko będzie miało gorsza opiekę, nie dostanie miłości, a dalej będzie żyć z chorobą.
@hydrant123: raczej nie szedłbym w kategorie "lepszy" czy "gorszy" ale trzeba być mocno ograniczonym, żeby jakaś chorobę w stylu bezmózgowia czy całkowitego braku funkcjonowania wrzucać do tej samej kategorii, co zespół downa, gdzie organizm funkcjonuje.
Nie wiem, czy zauważyłeś, ale wątek nie dotyczy aborcji, a porzucenia dziecka xd
Oczywiście, że nie rozważałem adopcji chorego dziecka, bo dlaczego miałbym? Próbujesz zasugerować, że jeśli ty nie bierzesz odpowiedzialności za kogoś, to nie
@Kismeth: widziałem rodzinę z jedynakiem z downem, w sumie było ok, ale raczej nie skupiałbym się na tym jednostkowym przykładzie.
Tylko nadal, naprawdę, ja nie uważam, że słuszne zachowanie w sytuacji, gdy rodzi ci się chore dziecko, albo zaczyna chorować, to porzucenie go, żeby inne miało lepiej. Bardzo c-----e zachowanie.
@factoryoffaith_: dokonałaś słusznego wyboru, czyli świadomie zrezygnowałaś z rodzicielstwa, żeby nie musieć cierpieć przez jego trudy. A powiedz, czy twoje podejście do życia pozwoliłoby ci zobaczyć swoje dziecko, wziąć je na ręce i powiedzieć "biedne, chore, wymaga opieki, nie dam mu jej, zostawiam w szpitalu, może ktoś się nim zajmie, a może nie". Chcę wierzyć, że komentarze odnośnie zostawiania dzieci w szpitalu zostawili ludzie, którzy dzieci nie mają - ponoć
@kolejne_juz_konto: synku, wątek, z którego pochodzą komentarze, dotyczy dziecka z zespołem Downa. Doskonale wiem, jak to wygląda - mój znajomy ma syna, z którym w nie da się nawiązać kontaktu. Urodził się, gdy refundowane były tylko pierwsze prenatalne o ile dobrze pamiętam (albo w ogóle?) po fakcie okazało się, że niefortunna mieszanka genów doprowadziła do licznych zaburzeń.
Tym niemniej powinienem był zaznaczyć w jasny sposób, że komentarze dotyczą historii gdy
G---o Ci wyjdzie, prenatalne wykrywają tylko najpoważniejsze stadia zaburzenia, a przy np. lekkim jego przebiegu masz wyniki niejednoznaczne, co wtedy? Otrzymujesz od lekarza diagnozę typu: "może mieć x chorobę, ale nie musi, na podstawie badania nie jestem w stanie stwierdzić tego z całą pewnością" XD Powodzenia...
Ta, w wielu przypadkach dopiero amniopunkcja jest badaniem diagnostycznym, a nie przesiewowym A statystycznie amniopunkcja może powodować poronienia nawet w1-2% przypadków, więc jak
@kolejne_juz_konto: statystyka uwzględnia wszelkie zagrożenie, więc sprawdzasz sobie wykres i widzisz jak to wygląda dla ogółu populacji. Indywidualny przypadek też się w tym mieści. Owszem, może się okazać, że u ciebie jest wyższe niż u kogo innego, ale w tym przypadku dochodzimy do sytuacji, w której rezygnujesz z rozmnażania się, bo jakieś ryzyko jest zawsze, albo decydujesz się na wdrożenie zasad eugeniki, a to jednak kontrowersyjne.
Co jak co, ale NRGeek trochę przyboomerzył z tym trailerem GTA VI, mówi że totalnie nie rozumie o co chodzi, ale przecież fenomen tego zjawiska jest bardzo prosty. Co by nie mówić, mamy do czynienia z jedną z największych premier w historii branży i w momencie gdy trailer zostanie pokazany internet zacznie pękać w szwach od komentarzy. Dla takiego przeciętnego fana GTA któremu już tak brakuje nowych informacji na temat gry, że
@ratmann: jak na jedną z bardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego yt growego to gość wykazał się po prostu ślepotą. Tysiąc razy branża wymyślała już sposoby na dojenie graczy, doszliśmy do etapu dojenia za obejrzenie reklamy gry, a typ mówi "no i dobrze elo" xd
@ratmann: nie mogę Ci dać żadnego fragmentu, bo usunął film. Oczywiście, że go bronił, nie rozumiał istoty rzeczy, nazywał ludzi k-----i i mowil coś o tiktoku. Chłop zrobił materiał, w którym bredził od rzeczy (rockstar zapłacił netflixowi XD), obrażał wszystkich, którzy uznali, że płatne reklamy to patologia, a potem zaczął gasić pożar, masując film xd
@marcelus: "kompleks Legii" - a może po prostu czas na śmianie się z nich po tym, jak cieszyli się z sukcesów i r-------i cały potencjał na zdominowanie ligi świetnymi decyzjami kudlatego
@marcelus: to ty masz problem z czytaniem. Zdanie jest w pełni poprawne po polsku. Ale mogę rozrysować: Nie ma kompleksu - jest nabijanie się - legia w przeszłości cieszyła się z sukcesów i miała potencjał na zdominowanie ligi - r-------a wszystko i jest dżemikiem, który wisi na papszunie
Plusujcie potężnego (xD) trenera Siemieńca, bo od kilku sezonów co roku wydaje się, że to już szczyt tego co można osiągnąć z Jagiellonią a on dalej to poprawia. Prze gość.
#konfitura #samochodoza