Polska musi wyłączyć farmy fotowoltaicznie i wiatrowe
PSE podjęło decyzję o przymusowym wyłączeniu dziś do 3,4 GW mocy z fotowoltaiki oraz 0,8 GW z wiatru. Wczoraj było to 2,4 GW. Decyzja tłumaczona jest koniecznością przywrócenia zdolności regulacyjnych. Planowa elektrownia jądrowa w Choczewie to dla porównania tylko 3,75 GW.
z- 249
- #
- #
- #
- #
- #
- #







![PESA zaprezentowała pierwszy pociąg dla Ghany [DUŻO ZDJĘĆ]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/2ee013c64e4eaae94b67bdc0805af057092a0dc776fe1df7802ffa3cc2a09356,w220h142.jpg)



![[EN] People Who Are STILL Standing With Ukraine](https://wykop.pl/cdn/c3397993/0966d32eb3f723df1fd4b914081d9576930a294b3736cacd97e09fca708709d8,w220h142.jpg)





![Jak budowano piramidy? [ENG]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/link_16693037650MzkwJcbOLDyTasDnKtj1M,w220h142.jpg)

Nie dość, że dalej budujemy dużo OZE (same farmy na morzu to dziesiątki GW) to jeszcze w najbliższej perspektywie nie ma jakiegokolwiek rozwiązania pozwalającego na wykorzystanie tak dużych mocy, które dziś wyłączamy.
Powielamy błędy Niemiec, bo tam takie dni to codzienność.
A jeszcze do tego kupujemy prąd z Ukrainy (100MW
Finalnie w weekendy zużycie jest niższe średnio 3-6 GW niższe niż w tygodniu - https://energy.instrat.pl/system-elektroenergetyczny/obciazenie-systemu/
https://www.pse.pl/obszary-dzialalnosci/krajowy-system-elektroenergetyczny/plan-sieci-elektroenergetycznej-najwyzszych-napiec/planowana
Ale na pewno będzie to krok w dobrą stronę.
Niestety idziemy dokładnie tą samą drogą i pakujemy się w te same problemy.
Zdewastowany ekosystem morski.
Ogromna ilość linii przesyłowych z północy na południe.
Spore koszty i dość długi czas inwestycji.
Mimo wszystko niestabilne źródło, choć względnie przewidywalne. Ale w dalszym ciągu potrzebny będzie zapas. Gaz? Obecne moce są minimalne, a baterie mimo wszystko drogie
Alternatywa to wykorzystanie źródeł węglowych i sukcesywne zastępowanie ich atomem - im szybciej tym lepiej. Ciężko inny pomysł w
Nawet główny nurt nauki identyfikuje wiele zagrożeń - https://www.nature.com/articles/s44183-022-00003-5
A historycznie wiemy, że zwykle niedoszacowują wpływu zielonych technologii na środowisko (np. utylizacji paneli fotowoltaicznych, czy łopat turbin wiatrowych)
Bo płacą mimo, że cena na rynku była zwykle ujemna.
Do tego od 1 lipca zwykły Kowalski będzie rozliczany ze swojej produkcji w taryfie godzinowej.
Możliwości techniczne to zupełnie inne sprawa - patrz Francja