Wpis z mikrobloga

@M52b: obecnie mam 3
15 letniego hyubdaia w dieslu, 26 letniego opla w gazie i 25 letnia Skodę w dieslu

Oczywiście nie muszę wspominać że np skoda która ma 25 lat to stan salon jezeli chodzi o silnik wszystkie parametry pracy i aspekty techniczne, Hyundai ma 325k przebiegu tez nic mu nie jest. Kupiłem go z przebiegiem 303k. 2 lata temu.
Najstarsze auto jakie miałem miało 29 lat. Jeździłem nim 11 lat.
  • Odpowiedz
z jakiej choinki się urwałeś? Pretendent do największej bzdury roku


@r5678: skoro jest inaczej to po co ciągać jakichś magików z OtoMoto? Wiadomo ze jak chciał przyjechać z "majstrem" to będą szukać dziury w całym i męczyć bułę o to że stare auto nie jest jak nowe i pewnie trzeba zrobić serwis.

Nawet jak ktoś Ci powie że olej wymienił to i tak lepiej wymienić drugi raz samemu.
  • Odpowiedz
@helghast: po to żeby sprawdzic czy auto nie jest miną?
Przecież auto może być zepsute czy uszkodzone może mieć wady ukryte,.może być po jakimś grubym dzwonie, może być po zalaniu itd

Jak ktoś sam nie czuje się pewnie aby ocenić stan auta to imho nie ma nic dziwnego że ktoś chce kogoś do pomocy.

A szukanie dziury w całym to chyba nasz narodowy Sport aby się targować i zbijać cenę.
  • Odpowiedz
To o czym mowa.

Jakbym sprzedawał pewne auto to nie miałbym problemu z jakimkolwiek sprowadzaniem na miejscu.


@r5678: Słowo klucz - na miejscu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Często sprzedającemu nie chce się tracić czasu na wycieczkę autem, żeby potem klient grymasił "spuść pan 5k to wezmę". Potem przyjeżdża następny i znowu to samo.
Szczerze, wielu się zwyczajnie nie chce tracić na to czasu. Prędzej czy później
  • Odpowiedz
że na SKP takie "badanie przed zakupem" jest g---o warte, a typ z otomoto mógłby zbyt dokładnie przeszukać auto i jeszcze coś znaleźć, czego sprzedający nie chce ujawniać


@WentylatorDoRozrzucaniaLuznychMysli: lol, to nie wiesz jak to działa xD Typ z otomoto ma dziennie do obejrzenia 10 aut i leci jeszcze bardziej po łebkach niż SKP XD
  • Odpowiedz
@remul: dlatego napisałem na miejscu. a autor posta chciał właśnie auto sprawdzić na miejscu.
a sprzedający nie, od tego są stacje kontroli (zaprzyjaźnione) ;)
  • Odpowiedz
@WlochMokry92: Ja tego nie ogarniam. Ona na tym nic nie traci, że typ z otomoto czy z innej firmy przyjdzie i sprawdzi. Ty nie kupisz i tak niepewnego auta, a ona nie sprzeda go. Obecnie wiesz, że to auto ma ponad 10 lat, napewno ma jakieś naleciałości eksploatacyjne z tego powodu, a wiedząc jakie dokładnie to może jednak kupisz. Powiem więcej, robisz sprzedającemu wręcz przysługę, bo praktycznie uwalniasz go od
  • Odpowiedz
@r5678: To nie zabrzmiało tak jakby ten koleś miał z pracownikiem OtoMoto przyjechać na miejsce. Oni chyba tak nie działają. Z resztą to z kim przyjeżdżasz obejrzeć samochód nie ma chyba żadnego znaczenia i nie trzeba sprzedającego o zgodę w tym wypadku prosić (co innego jak chcesz auto gdzieś na przegląd zabrać).
W każdym razie - masz rację. Na miejscu też nie miałbym problemu żeby auto sobie obejrzeć z każdej
  • Odpowiedz
@WlochMokry92: Zgłoś do olx czy tam ototroto że spam bo z takim podejściem to sprzedają gruza, znajoma kupiła auto które miało przebity przegląd 3 dni temu u handlarza i nawet na tej stacji oglądali i niby wsio ok a po kilku dniach na warsztacie wyszło że auto nie miało zbieżności całe przednie zawieszenie do wymiany wahacze drążki tuleje w drążku stabilizacyjnym, dodatkowo opony były zle założone a i nawet światła
  • Odpowiedz
@WlochMokry92: jak będziesz taki ciepły w rozmowie ze sprzedającym to nigdy nie kupisz auta xD jak Polak sprzedaje auto to o ile to nie rodzina to zawsze trzeba ich traktować jak oszustów. Jedyne co cie interesuje to kiedy przyjechać na miejsce i musisz mieć własnego mechanika ze sobą, który się zgodzi pojechać na wycieczkę przynajmniej ze 30km i przejrzeć samochód. Poza tym jak przyjedzie na miejsce i będą się znać
  • Odpowiedz