Najbardziej znienawidzonym przeze mnie momentem wesela czy innych dużych imprez jest chwila, gdy orkiestra puści nasz znany, polski przebój zespołu Big C-c "Facet to świnia". To co się dzieje wtedy z kobietami potrafi przekroczyć ludzkie pojęcie. Odpala się w nich jakaś zwierzęca feministyczna natura i parkiet nie różni się za bardzo od wybiegu. Paluchy wskazujące niczym świdry niemal wbijają się w klatki, czoła, buzie i inne części ciała swoich partnerów oraz rzucają
@jim_carrey: i po co oni tak żałośnie próbują zaklinać rzeczywistość? Rozumiem, że ludzie rodzą się z różnymi zaburzeniami, ale to tutaj to jest sroga odklejka i ciężkie urojenia
@toshibaas: Nie ma żadnego obowiązku rozliczania się tam gdzie mieszkasz, ja tak jak i mieszkałem w TOP5 to zameldowanie i PIT miałem na rodzinnej wsi przez jakieś 10 lat niezgodności ze stanem faktycznym.
Dopiero moment kupna mieszkania/urodzenia dziecka zmusza do weryfikacji stanu zameldowania/PITu lokalnego gdy trzeba się zapisać do lekarzy/przedszkoli w lokalnym samorządzie.
@MistrzKowalski: taki stary i nie wie, że za wycinanie dziur we fladze jest paragraf? Najlepszego. Nie będzie sto lat, bo mój mózg po zobaczeniu roku zwraca tylko "najs" i w sumie nie potrafię policzyć czy by cię takie życzenia nie obrażały.
#eurowizja