To, co sie dzieje teraz to jakaś patologia. Doping prowadzi jakis bełkoczący żul, co chwila lecą pozdrowienia do więzienia albo ebanie Polonii Muranów. I to na oczach powstańców, gdzie w poprzednich latach była niepisana umowa, żeby sie od tego powstrzymać.
I jeszcze ta rachityczna "Olimpia Elbląg" bo jacyś kumaci sobie z nimi wódeczkę pili.
Akcja ze Zwolakiem jest tylko wisienką



















- odbierze telefon
- jest trzeźwy
- nie zapomni o terminie
- umie się wysłowić
- nie zepsuje mi auta