Jeszcze wczoraj @Lifelike pokazał zdjęcia Kowalika. I ja miałem niesamowitą okazję sfotografować tego ptaszorka. Siedział na drzewie i skubał korę. Zdjęcie wykonane późną jesienią 2025 Drugie zdjęcie w komentarzu...
A dzisiaj znowu miałem nalot Jemiołuszek. Cała grupa siedziała na wysokim drzewie. One tak śmiesznie kręcą głowami, jak surykatki. Niestety było za ciemno by zrobić
@maros: poza wyposażeniem dźwigu - nic. Muszę przyznać, że na wszystkie moje urządzenia, tylko w jednym ktoś mi robi bałagan. Ludzie przestali traktować szyb jako śmietnik na ulotki. Uprzedzając pytanie - pieniądze znalazłem tylko raz :)
Nie do końca rozumiem hejt na użytkowanie SM42 z węglarkami w mieście jako osobówki. Sama się takowymi nie poruszam, natomiast podobają mi się i widzę szereg plusów: + siedzisz wysoko, światła innych aut nie rażą tak mocno w nocy + doskonała widoczność na pół miasta + przestronne wnętrze, zmieści się rodzina, pies, rower, wózek, zakupy i pół osiedla + radzi sobie z krawężnikami, śniegiem i torami bez narzekania + charakterystyczny warkot i wstrząsy skutecznie wyciszają myśli i
The Gathering - In Motion #1 z płyty pt. Mandylion (1995)
Jeśli już, to zawsze jakoś tak bliżej mi było do polskiej sceny gotyckiej, a przynajmniej tej części zdominowanej przez babeczki. The Gathering i panna Anneke są wyjątkiem potwierdzającym regułę. Ponieważ najulubieńsze Nighttime Birds już było pod tagiem (kto wie, może jeszcze będzie), to dziś Mandylion
@Mortadelajestkluczem: btw, okropna jest ta płyta, dla mnie jedna z gorszych ever w historii metalu XD
"Always"
@Mortadelajestkluczem: a to jakby inny zespół, podobne schematy co Anathema czy Katatonia przed przepoczwarzeniem (w sensie drogi zespołów, niekoniecznie 1:1 stylu)
Elo, Wczoraj minął dokładnie rok od operacji mojego guza mózgu. Na zdjęciu jak wyglądałem 5 dni po. Po ostatniej konsultacji w #bydgoszcz stan jest stabilny, brak przyrostu guza, obserwacja co 4 miesiące z rezonansem. Obecnie biorę jeszcze Temodal do maja i mam nadzieję, że będzie przerwa (założenie było 6-12 miesięcy, to tak by
Z ostatnich dwunastu miesięcy zdecydowanie najgorsza była afazja po operacji (spowodowana obrzękiem mózgu). Wiesz co chcesz powiedzieć, masz to w głowie, ale nie możesz, bełkoczesz jak n------y menel, nikt Cie nie rozumie. Co ciekawe - przy pisaniu wiadomości, wiesz w głowie co chcesz napisać, ale złożenie tego w całość graniczy z cudem, nawet pojedyncze wyrazy.
@6poziomprokrastynacji: przerażająco ciekawe, faktycznie pokazuje, ze język to tylko narzędzie do ekspresji własnych myśli.
O pomoc w unboxingu poprosiłam jeszcze jedną osobę. Odpaliłam też dwie kamerki – jedną w telefonie, "mobilną", zaś druga stała na statywie i była cały czas skierowana na stół, gdzie odpakowywałam przesyłkę. W międzyczasie robiłam też fotki. Cały proces mam więc idealnie zapisany.
W systemie kaucyjnym największym nieporozumieniem jest to, że po oddaniu butelek dostaje się ten taki paragon z podsumowaniem odzyskanej kwoty, więc w skali całego kraju takich paragonów drukuje się całe sterty. Przecież to jest jest jakiś absurd kompletny, nie wiem dlaczego nikt nie porusza tego tematu bo to chyba najbardziej pokazuje nieudolność tego całego systemu xD Tyle lat się mówi że barwniki stosowane w paragonach są szkodliwe dla ludzkiego zdrowia i środowiska
@Cygan_Edek: też mi to często wyskakuje, antywirus wyłapuje jako infekcje ze strony wykopu. U mnie się pojawia to samo, tylko, że t-mobile z ich kolorkami.
@Cygan_Edek: Przecież po nim to wszystko spływa jak po kaczce. Mógłbyś skrzyknąć razem Niebezpiecznika, Z3S i Sekuraka, żeby wspólnie wysmarowali kilometrowy artykuł na temat stanu wykopu i wątpię, żeby cokolwiek to dało. Ja sam w październiku napisałem zgłoszenie do Google Safebrowsing i grzyba to dało. Do tej pory nie otrzymałem żadnej odpowiedzi ze strony Google, choćby głupiego "dziękujemy za zgłoszenie".
Serio, wykopie. Robicie wszystko, żeby przestać tu się udzielać.
Dla wyjaśnienia - CO ROKU zapraszam na discordowy czat - czat, który praktycznie się kojarzy z wykopem. Czemu akurat teraz to problem? Zapewne nie doczekam się odpowiedzi na odwołanie.
9379 – tyle kilometrów udało mi się w tym roku przejechać pociągami. To o prawie 2,5 tys. więcej niż rok temu, więc trochę się nazbierało. Pierwszą trasą był powrót z sylwestra, którego spędziłam na hałdzie w Katowicach. Pierwsze trzy miesiące to też głównie kopalniane klimaty. Potem wpadały takie miasta jak Oława, Nysa czy Brzeg. W czerwcu najpierw pojechałam do Kłodzka i Świdnicy, a potem czekał mnie ślub kumpla na Podkarpaciu, co oczywiście
Samolot zestrzelił już blisko 120 rosyjskich dronów.
https://x.com/Osinttechnical/status/2019194648313602351
#ukraina