You are more than the photos on the wall Hold you in our hearts so that you'll never ever fall We are the wind that pushes you home Take a part of us so that you'll never be alone
Dziwny to był sen... Śniło mi się, że obudziłem się w jakimś dziwnym miejscu. Łózko było imponujące, ale pokój jakiś dziwny. Następna scena, to że siedzę na tronie. W jakiś sposób, manipulując czasem, cofnąłem się do średniowiecza i byłem jakimś królem, albo kimś ważnym. Że w szkole, z historii byłem cieniutki, nie wiedziałem co robić. Zdałem sobie sprawę, że moje decyzje mogą mieć bardzo poważne konsekwencje i mogę nie wrócić (obudzić się)
Śnił mi się 1995 rok. Osiedle, na którym mieszkałem większość swojego życia. Stoję w lokalnym sklepie, chcąc kupić lody i "orężadę". Ktoś wpada do sklepu i po cichu informuje każdego, że zbliża się jakaś potężna burza i żeby wracać do domów, bo będzie groźnie. Wróciłem, ale nie do siebie na czwarte piętro, ale do "sąsiadów z góry" mieszkających na ostatnim, 9 piętrze. Za dzieciaka bałem się u nich wychodzić na balkon z racji
Znowu śniła mi się szkoła. Lekcja języka polskiego, sprawdzian z jakiejś lektury. Napisałem, oddałem. Pani Pil. szybko sprawdziła i czyta wyniki. Doszła do mnie. "Ty Paweł to chyba w ogóle w ręku ten książki nie miałeś, napisałeś najgorzej z klasy. Jedynka". Pani Pil. coś się czepia dalej. Zapytałem, czy ma do mnie jakiś uraz albo ma ze mną jakiś problem. Coś zaczęła krzyczeć. Zapytałem, czy przeczytała "(...)", bo mnie to interesuje a
Znowu miałem sen... Śniła mi się moja nauczycielka z gimnazjum. Nazwę ją Panią Pilos, jak ten serek z Lidla, który właśnie jem. Pani Pilos była po 40ce, bardzo ambitna i uważała, że jej przedmiot zmieni nasze życie i że właśnie jej przedmiot jest najważniejszy ze wszystkich nauczanych (tak było faktycznie, nie we śnie). Sen dział się w moim gimnazjum, w pierwszej klasie, na lekcji z w.w. panią. Zgłosiłem nieprzygotowanie, bo okazało się,
Miałem dzisiaj sen. Krótki sen, który pamiętam, pomimo już późnej pory.
Akcja działa się gdzieś na obrzeżach miasta, w domu jednorodzinnym, w środku nocy. Ubrany w jakiś rodzaj stroju kosmonauty, chodziłem po tym, co zostało z dość dużego domu jednorodzinnego. Wyglądał na kompletną ruinę, ale i świat za oknem wyglądał, jak by od co najmniej kilkunastu dekad albo wręcz stulecia, ludzkość zniknęła z planety, Frustrowałem się, że mój wynalazek nie działa. Na
Miałem dzisiaj jeden z tych snów z gatunku mega złożonych. Opisuję na szybko, jak go pamiętam, im później, tym więcej szczegółów zapomnę. Na początku wyglądał trochę jak bym oglądał film. Akcja działa się na terenie Warszawy w okresie stanu wojennego. Grupa jakichś nieprzedstawionych osób opracowywała jakiś plan. W późniejszym etapie zostało jakoś wyjaśnione, że posiadają jakieś elektryczne urządzenie, które pozwala na jakieś manipulacje czasem. Próbowali się dostać na teren jakiejś szkoły czy
Hold you in our hearts so that you'll never ever fall
We are the wind that pushes you home
Take a part of us so that you'll never be alone
I should've been Your protection