Kiedyś sobie myślałem, że ten zespół gra w tej samej lidze co Closterkeller, Artrosis, Moonlight, czyli popularnych w latach 90s i wczesnych 00s gotyków z babeczką na vocu. No ale nie, miałkie to strasznie jednak było, bez charyzmy zupełnie.
Farmer Boys - Farm Sweet Farm z płyty pt. Countrified (1996)
Kiedyś mocno tę kapelę promowała Viva Zwei a ich numer pt. Here Comes the Pain nawet był mocno grzany, chociaż w wersji ocenzurowanej jeśli chodzi o video. W każdym razie muzyka ta była na tyle inna, że mnie ten zespół zainteresował, a kolejna płyta pt. The Other Side mocno mi
@cult_of_luna: natomiast wszystko zaczęło się od tej dziwnej piosenki z dość charakterystycznym teledyskiem - jakaś mieszanka numetalu, gotyku, filmowej elektroniki, symfonicznego patosu i popowych melodii.
@cult_of_luna: kilka razy do nich podchodziłem ale ostatecznie przyjąłem z pokorą że zbyt schamiały jestem na docenieni gotyckich klimatów i pozostałem przy bardziej chamskich tematach
Ten numer to wybuchowe starcie dwóch potęg niemieckiej sceny, reprezentantów mrocznego metalu z Lord Of The Lost (znanych z Eurowizji) oraz królów średniowiecznego rocka z Saltatio Mortis. Utwór pochodzi z albumu "OPVS NOIR Vol. 3” stanowiącego spektakularny, najbardziej otwarty na eksperymenty finał całego muzycznego tryptyku. Seria
Wokalista Whiplasher Bernadotte przyznał, że tekst utworu jest inspirowany dekadenckim stylem życia i mrocznymi stronami nocnych klubów Sztokholmu, które zespół regularnie odwiedzał w tamtym czasie.
Tiamat - For Her Pleasure z płyty pt. Skeleton Skeletron (1999)
Akurat jak zaczynałem słuchać ich klasycznych płyt, to ten album wychodził i miał okropną "prasę" wśród trve metali (widocznie A Deeper Kind of Slumber mniej im przeszkadzało, albo tamta płyta też miała taką prasę). Chyba odstraszyło mnie to już na zawsze, bo świetne przecież Judas Christ czy Prey, czy też
Paradise Lost - Forever Failure z płyty pt. Draconian Times (1995)
Z ich pierwszego gotycko-doomowego wcielenia najbardziej cenie sobie Icon i Gothic, Draconian Times jakoś mniej mi chyba było dane za młodu słuchać i nie nasiąknąłem tą płytą, a późniejsze nadrabianie już nie zdołało "dogonić" dwóch wymienionych
The Gathering - In Motion #1 z płyty pt. Mandylion (1995)
Jeśli już, to zawsze jakoś tak bliżej mi było do polskiej sceny gotyckiej, a przynajmniej tej części zdominowanej przez babeczki. The Gathering i panna Anneke są wyjątkiem potwierdzającym regułę. Ponieważ najulubieńsze Nighttime Birds już było pod tagiem (kto wie, może jeszcze będzie), to dziś Mandylion
Novembre - Cold Blue Steel z płyty Classica (2000)
Parę lat temu (pewnie bardziej z 10-12) miałem taki czas, że zaczęło mnie nużyć słuchanie dziesiątek nowych albumów miesięcznie i na "po pracy" chciałem sobie wymyślić jakąś inną formę słuchania muzyki - jako tła do robienia innych rzeczy. Ostatecznie stanęło na muzyczno-gadanych radiostacjach puszczanych z przeglądarki, ale przez pewien czas