Lech Kołakowski jest jak tłusty kot, ma 35 tys. zł pensji.

Kiedy PiS stracił większość (229 posłów) do klubu nagle wrócił jeden poseł. Co go przekonało? Został doradcą BGK za 35 tys. zł plus samochód służbowy. Od tego momentu klub znów miał 230! Tak PiS płaci publicznymi pieniędzmi,aby utrzymać
z- 47
- #
- #
- #
- #



















Lech nie rozmawial i zrobił się kwas. Potem porozmawiał i zrobiło sie od razu milej.