A tu się okazuje, że jednak pielgrzymi nie wynajmują miejsc w hotelach, restauratorzy też nie zarobią i koniec końców, mieszkańcy Krakowa tylko na tym wszystkim stracą.
Gdzie jest praca? Wszyscy słyszeli, nikt nie widział

Pracodawcy wciąż narzekają, że nie ma chętnych do pracy. My – że nie ma dobrych ofert. Jednocześnie cały czas słyszymy, że w końcu nastał czas pracownika. Że to my możemy wreszcie dyktować warunki. Dlaczego więc praca jest, a jednocześnie jej nie ma?
z- 575
- #
- #
- #
- #
- #
- #














![Najdziwniejszy zawód EVER. [Trochę straszne, dużo zdjęć]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/link_UuwcYdgAjCYacuHR5xzeJltAeawr53LP,w220h142.jpg)


@SuperJadzia: że co? Ty tak serio?
Ten "wschodnioazjatycki badziew" ma się świetnie w naszym kraju. Z resztą, nie tylko u nas. Na przykład pod Paryżem (i w wielu innych stolicach też) jest wiele azjatyckich hurtowni, które nie narzekają na brak klientów. Oni się nie
Ale nie rozumiem ludzi, którzy nie mają żadnej pracy, szukają jakiejkolwiek, ale do tej nie pójdą, bo wypłata za niska, do innej nie pójdą, bo szef to buc, do jeszcze innej nie pójdą, bo musieli by pracować od 7 do 15, a tak