Jedynym beneficjentem AI będzie korpo, które dzięki temu zautomatyzuje dużą część biurowej pracy. Zamiast 10 osób w zespole wystarczą dwie Przeciętny człowiek na AI straci i to dużo. Czy oni na prawdę uważają, że te miliardy inwestowane w sztuczną inteligencję są po to, aby ich pracownicy mogli mniej pracować? To wszystko ma się zwrócić, a najprostszą metodą na oszczędności będą zwoleninia grupowe i redukcje zatrudnienia ładnie
@jonasz68: Jeszcze ta radocha tłuszczy, że AI generuje grafikę i muzykę, i przebieranie nóżkami żeby tylko jeszcze filmy zaczęło generować - zarządy firm też przebierają, bo gdy całą pracę twórczą da się wygenerować promptem, to w końcu prole nie będą sobie zaprzątać głów jakimiś bzdurami jak "potrzeba samorealizacji", i z braku motywacji do "artystowania" będą bardziej chętni by robić nadgodziny w swoim korpo-kubiku ( ͡°͜ʖ͡°
@jonasz68: Kobiety są jak pszczoły w ulu. Działają instynktownie i instynktem budują materiał genetyczny ludzkości. Biologia nie przewidziała sztucznych mediów społecznościowych w których instynkty tych pszczół po prostu zwariowały. Efektem jest tfr na poziomie 1:10 i dalszy spadek i ogólny upadek cywilizacji.
@jonasz68: kobiety bez związku mają wszystko co w związku i więcej to po co im związki? Po co dzieciaki skoro mogą zwiedzać świat, a nie użerać się z bahorem. Egoistyczne podejście ale w sumie czy poprzednie pokolenia też nie działały egoistycznie, bo np. dzieci się rodziły do roboty w polu, opieki nad rodzicami czy dla innych celów? Żyjemy w czasach schyłkowych, każde królestwo kiedyś upadło tak samo jak cywilizacje, społeczeństwo
Wbrew pozorom wobec zmian na rynku pracy spowodowanych przez sztuczną inteligencję bezpieczni wcale nie mogą być hydraulicy, elektrycy czy inni pracownicy fizyczni ze względnie niskim progiem wejścia. Jak myślicie, czym zaczną się zajmować wyrzuceni z dużych korpo przez AI? Wątpie, aby postanowili zostać dentystami czy inżynierami. Cała ta masa rzuci się na takie prace jak kierowcy, czy drobni rzemieśnicy. W konsekwencji nawet w tych zawodach będzie duże bezrobocie i spadek stawek. Przez
@jonasz68: To zaraz wrócimy do cechów, czeladnictwa i egzaminów na mistrza.
Trzeba będzie doktorków dojeżdżać stawka 350 PLN za 10 minut konsultacji malarskiej albo hydraulicznej, terminem na montaż płytek za 3 lata, chyba że w trybie przyspieszonym za 5x cenę rynkową itd. ( ͡°͜ʖ͡°)
hydraulik czy elektryk to nie są typowe zawody fizyczny z niskim progiem wejścia. tutaj potrzebne są lata doświadczenia, wiedza, umiejętności manualne i często skończone kursy
@ly000: xD nie są to rzeczy z których trzeba się habilitować, korpo wyrobnik z umiejętnościami analitycznymi szybko załapie teorię, trochę praktyki i będzie pełnoprawny robotnik, nie róbmy z tego wiedzy tajemnej dostępnej jedynie w gildiach rzemieślniczych :D
@incelowski: Przecież większość aktywnych tagowców to kołchoźnicy z------------y u polskich januszów. Do tego jest szlachta, czyli bogole z ochrony, no i renciaki.
Lekarski to dziś jeden z ostatnich bastionów dobrej, wysokopłatne i pewnej pracy. Ale to się już niedługo zmieni.
Dla przykładu w latach 90 taka grupa to byli np. prawnicy. Notariusze potrafili zarabiać po kilkadziesiąt średnich krajowych. W moim rodzinnym mieście był jeden, teraz jest ich ośmiu. Tak działała regulacja rynku. To samo adwokaci, wierzcie lub nie ale na drzwiach gabinetu była tabliczka, kiedy szanowny pan mecenas ciebie może przyjać, stawało się w
Chcesz dużo zarabiać? - idź na taki kierunek, gdzie jest dużo bananów. Lekarskim, stoma, prawo. W dużych miastach studenci tych kierunków potrafią podjeżdzać na zajęcia autami, których nie powstydziłby się żaden profesor. Za to na takiej politechnice bananów praktycznie ma hm... ciekawe z czego to wynika. Może dlatego, że sufit typowego inżyniera to 10k brutto i to po kilkunastoletnim doświadczeniu pracy w kołchozie na trzy zmiany?
Szczerze mówiac, coraz bardziej mam wrażenie, że rząd podnosząc zarobki pielęgniarek chce po prostu skłonić hordę młodych ludzi do tego kierunku, po to, aby potem powiedzieć „mamy 10 chętnych na twoje miejsce” i mieć zapas tanich pracowników. Aktualnie 55k studentów, 20k więcej niż jeszcze 6 lat temu. Te zarobki są nie do utrzymania w dłuższym terminie. Drugie miejsce w europie. Już dziś młodzi absolwenci pielęgniarstwa mają problemy by znaleść pierwszą pracę po
Nie wiem jak u pielęgniarek, ale z lekarzami jest dokładnie taki plan, bo lobby na tyle długo blokowało nowy narybek że mamy gigantyczne zaległości i wynikające z tego astronomiczne pensje osób z prawem do wykonywania zawodu (polski lekarz na B2B zarabia więcej niż lekarz holenderski czy niemiecki xD)
W 2007 - 3k studentów na roku lekarskiego. W 2024 - 10k studentów na
to porównaj sobie zarzązdanie i marketing z materiałami na lekarskim
@Anomalocaracid: Ale co to ma do rzeczy? Nikt nie mówi że lekarski jest łatwy, tylko że zarabiają za dużo (bo jest ich za mało). Jest masa trudnych kierunków po których nie ma roboty albo jest za minimalną
Może porównaj sobie materiał na fizyce jądrowej i na
Nie istnieje lepszy zawód niż ten po kierunku lekarskim albo lekarsko dentystycznym, niektórzy próbują wmówić, że lekarze mają źle albo to mega nieopłacalna profesja ale to kompletna bzdura. Żadne informatyki czy ekonomie nie mają takich warunków pracy i komfortu jej wykonywania.
Typowy lekarz specjalista w wieku 35 lat może już zarabiać po 200-300 zł na godzine na kontrakcie bezproblemowo, zależnie od tego jak bardzo pożądana jest jego specjalizacja. 168h miesięcznie i wpada 30-50k
Żadne informatyki czy ekonomie nie mają takich warunków pracy i komfortu jej wykonywania
No faktycznie, przecież siedzenie w domu w gaciach przy kompie albo w biurze w chillout roomie ma się nijak do grzebania komuś w zębie, uchu, cipie czy dupie.
@jonasz68: z danymi GUS to też jest taki problem, że przykładowo gmina Lesznowola pod Warszawą będzie liczona jako wieś, a niewiele ma z nią wspólnego. Ogólnie powinien być podział na miasta wojewódzkie, ich aglomeracje i całą resztę. A teraz to można mówić zarówno „wieś się wyludnia”, jak również „ludzie wyprowadzają się na wieś (do gmin pod miastami)”
@jonasz68: Dzieci są antydepresantem i poprawiają humor jak posiadanie psa czy kota. Niektórym sprawia to przyjemność więc nie patrzą na konsekwencje i przez pryzmat doomera singla.
@jonasz68: przeciętny czlowiek nie ma żadnej samoświadomości tylko funkcjonuje jak zwierzę, popełniasz błąd zakladając, że tam zachodzą jakieś procesy myślowe
Najlepsze jest, że każde korpo czy firma ma policzone w tabelkach exelowych że będzie LEPIEJ, BĘDZIE ROSŁO, tymczasem patrząc na naszą demografię będzie dokładnie na odwrót 90% firm będzie miało coraz gorzą sprzedaż po przekroczeniu pewnego momentu. Już teraz zaczyna spadać przychód firm produkujących wyprawki dla dzieci a będzie gorzej. To będzie solidny szok jak zamiast progoz wzrostu trzeba będzie zacząć robić prognozy spadku przychdów i zysków.
@jonasz68: niekoniecznie, są branże gdzie popyt będzie rósł. Służba zdrowia, produkty dla starszych osób i branża pogrzebowa. Dodatkowo stajemy się coraz biedniejsi więc przewiduje wzrost sprzedaży dań gotowych i mrożonek kosztem gastrostomii.
Czy tylko ja mam wrażenie, że w polsce jest dosłownie kilka dużych miast typu: Warszawa, Wrocław czy Poznań w którzy są skoncentrowane dobrze płatne prace?
Jak rozmawiam ze znajomymi w szkoły średniej to wszyscy którzy dobrze zarabiają 10k+ i pracują w sektorze prywatnym, pracują dla firm z największych metropolii. Dziś takie miasto 200k nie oferuje już dobrze płatnej pracy z wyjątkiem paru zawodów typu lekarz czy stomatolog. Bez znajomości zostaje co najwyżej urząd
Czy tylko ja mam wrażenie, że w ostatnich latach planowanie kariery w świecie IT stało się wręcz niemożliwe?
Ta branża zmienia się tak dynamicznie, że to jest absurdalne w to się pchać. Co chwile wychodzi nowy framework czy technologia. Jeszcze parę lat temu programiści mieli najlepiej, niedawno to były osoby od cyber bezpieczeństwa, teraz od AI. Cholera wie co będzie modne za kolejne 5 lat. Wyobrażacie sobie, żeby wychodził nowy kodeks, i
@jonasz68: W Informatyce jest tak odkąd powstał komputer. I jeśli Ci się to nie podoba to ciężko. Z resztą "w Informatyce". To co mówisz o prawnikach to bzdura. W każdej branży trzeba się na bieżąco szkolić, tak samo jak w IT. Nie rozumiem tego poczucia wyższości.
Będziesz mieć 5-10 lat doświadczenia to odechce Ci się latać co tydzień i uczyć każdego nowego frameworka. Większość firm korzysta z tego co znane
@jonasz68: No ostatnio kontraktornia wrzuciła mnie na projekt i chcą, żebym w niecały tydzień nauczył się nowej technologii i wrzucał już jakieś rzeczy na środowisko testowe. P--------e, jeszcze jak człowiek młody, to da się, ale nie wyobrażam sobie być po 35 roku życia i musieć tak zapieprzać xD
Szczerze mówiąc, to widzę tylko dwa scenariusze przyszłości demograficznej kraju: Albo emeryci po prostu przegłosują młodych (co jest całkiem możliwe) i podatki dochodowe będą rzędu 75% dla pracowników i firm. Młodzi ludzie będą pracować tylko na opłaty. Albo zapanuje zapaść usług dla emerytów, 200 osób w DPSie i 2 pielęgniarki, emerytura 20% ostatniej pensji, kolejka na wymianę biodra 10 lat
Każdy z tych scenariuszy oznacza katastrofę, ciekawe jestem tylko który zwycięży. Większość
@jonasz68: Jeśli wygra pierwszy to zacznie się eksodus ostatnich produktywnych ludzi z Polski.
Jeśli wygra drugi to przetrwamy jako państwo ale wjedzie ostra znieczulica.
Ja obstawiam że wygra pierwszy, bo oczekiwać racjonalności od Polaków jest rzeczą nierozsądną.
A powinien być model pośredni z opodatkowaniem majątków zamiast dochodów z pracy i zmiana całego systemu. Wtedy zarobienia emeryci musieliby sami sobie opłacać usługi wyprzedawaniem majątku który zgromadzili przez całe życie, a nie
Potężny majątek Polskich emerytów. Mieszkanie komunalne i dwie torby leków.
@Tagliacozzo: Mieszkanie wykupione z bonifikatą 99% w powiatowym warte 300k PLN - wystarczy na opiekę paliatywną.
PS. Średni dochód na osobę w gospodarstwie domowym emeryta jest wyższy niż na osobę w gospodarstwie domowym osób zatrudnionych na etacie. Dane z GUS. To tak w temacie mitu biednego emeryta.
Najlepsze jest, to że rekordy demograficzne będą padać w każdym kolejnym roku, nawet podniesienie wskaźnika dzietności w długim okresie tego nie zmieni. Zmniejsza się pula kobiet w wieku prokreacyjnym, w 2025 będzie ich 30% mniej niż 2015
W korpo pracy najbardziej przeraża mnie brak faktycznych umiejętności nabywanych w pracy, jesteś sobie takim korpo klepaczem na stanowisku np. sanction operation banking specialist i robisz pięć czynności na krzyż + czasem piszesz jakiegoś maila do kogoś z innego działu. Wystarczy, że firma ogłosi likwidację biura albo wdroży AI i zostajesz bez pracy. Twoje doświadczenie, bez względu czy to jest 2 lata czy 20 jest kompletnie bezużyteczne. W każdym korpo proces jest
@NieRozumiemIronii: a ja same plusy i brak minusów. zmiana pracy to jedyny sposób na sensowną podwyżkę wyższą niż inflacja + zdobywasz bardziej rozległą i cenniejszą wiedzę - wiesz jak to się robi w innych miejscach, a nie tylko w jednej firmie. stajesz się bardziej niezależny.
Jedynym beneficjentem AI będzie korpo, które dzięki temu zautomatyzuje dużą część biurowej pracy. Zamiast 10 osób w zespole wystarczą dwie
Przeciętny człowiek na AI straci i to dużo. Czy oni na prawdę uważają, że te miliardy inwestowane w sztuczną inteligencję są po to, aby ich pracownicy mogli mniej pracować? To wszystko ma się zwrócić, a najprostszą metodą na oszczędności będą zwoleninia grupowe i redukcje zatrudnienia ładnie
źródło: Zrzut ekranu 2025-03-31 o 17.16.29
Pobierz