Ten wpis dedykuję wszystkim tym, których poznaliśmy w wirtualnych światach, a którzy zniknęli bez pożegnania.
Od wielu lat nie gram już w żadne gry online. Kiedy jednak wracam wspomnieniami do czasów, gdy wielogodzinne sesje przed komputerem były czymś zupełnie normalnym, jedno wspomnienie szczególnie się wyróżnia, czyli World of Warcraft. Nie była to jednak gra, którą zapamiętałem dzięki grafice czy mechanice. Najbardziej wyjątkowe były relacje z ludźmi, które w niej tworzyłem. Oczywiście często grałem ze znajomymi
@Wojciech_Skupien: socjalny aspekt gier MMO to coś absolutnie pięknego, spędziłem niezliczone godziny w Lineage 2 i WoWie wiele lat termu i poznałem mnóstwo wspaniałych osób. Wielka szkoda, że obecne gry są tak na maksa uproszczone i nie kładą nacisku na interakcje miedzy graczami. Obecnie możesz klepać wowa od 1 lvl do max i nie odezwać się do choćby jednej osoby, podobnie jest z innymi grami sieciowymi
✨️ Kryzys ego programistów na rynku ITⒾ Jedyny kryzys jaki jest na rynku IT to kryzys ego programistów. Nadal jest dużo ofert pracy i najlepsze zarobki na polskim rynku ogólnie (mediana w PL to 7k brutto). Porównajcie sobie ilość ofert na dowolne stanowisko vs ilość ofert w IT lub zarobki (np. z justjoina) vs zarobki w waszej branży jak jesteście spoza IT. Przecież to zawsze była uprzywilejowana grupa, która zawsze miała top
@mirko_anonim: to akurat nieprawda, medycyna to kierunek dla ludzi z dobrych domów, a nie dla wybitnych umysłów. Lekarze mają przede przed wszystkim pamiętać i wykonywać zalecenia, a nie myśleć (co nie zmienia faktu, że typowy crudziarz z kontraktorni to jeszcze niższy lvl)
@pan_bogus Nie kłóć sie z debilem, bo to jak granie w szachy z gołębiem. Typ pisze coś o jakichś maturach kompletnie pomijajac to ze masa studentow med studiuje na niestacjonarnych, gdzie placisz i sie dostajesz. Abstrahuje już od tego, że na najlepsze kierunki mat/inf w pl da sie dostac TYLKO z olimpiadą, lub maturą na 98-100% a ziomek coś pisze, że ci ludzie nie daliby rady pokuć na pamięć przez 2
@konficjusz1991: a to ciekawe, nie widziałem. u mnie to i to. na Playstation 1 XD Na kompa to dysk do kafejki na nockę i co kolo miał zainstalowane to kopiuj wklej, np. Starcraft był już zcrackowany by płyty nie przekładać z kompa na kompa XD
Przypominam, że Ukraina będąc; 1. prawie 4 lata w stanie wojny, 2. pod ciągłymi r0syjskimy atakami na froncie oraz w głębi kraju, 3. po masowej emigracji i braku siły roboczej 3. w stałym poborze wojskowym
Budowanie fabryk, nowoczesna technologia, sprzęt który byśmy używali na ruskich, sprzedaż tego Ukrainie albo na kredyt. Jak wygracie to my będziemy/nasze firmy odbudowywać Wasz kraj. Ale byłby kop w gospodarkę i to kosztem Rosjan.
Ale za to mamy trole rosyjskie, zepchnięcie na drugi plan i z przyjaciół w pierwszych dniach wojny mamy w najlepszym przypadku neutralne stosunki z Ukrainą. Ech.
Wyobraźcie sobie: kupujecie dziecku książki za kilkaset złoty co rok, bo „taka jest lista” — a otwieracie i widzicie to samo, co było rok wcześniej. Tylko inna kolejność rozdziałów i zmienione kilka zadań. Wydawnictwa i system edukacyjny stworzyły model, w którym stały obrót podręcznikami jest niemal gwarantowany. Nauczyciele wybierają serie (często wspierane darmowymi materiałami), ministerstwo ogłasza „aktualizację”, a rynek używanych książek dostaje po łapkach. To nie jest przypadek — to biznes kosztem
@kutix99: mam dwoje dzieci chodzą do różnych szkół podstawowych do 1 i 3 klasy, każde z nich otrzymuje podręcznik używany z poprzedniego rocznika, aby nie było niedomówień jest podpisywany przez użytkownika w danej klasie i zdawany na koniec roku szkolnego. Jest używany do na pewno przez 3 lata chyba że zostanie zniszczony, wtedy rodzic odkupuje podręcznik. Można w nim pisać notatki tylko ołówkiem lub zmazywalnym dlugopisem Nie są płatne.
@mmzf Nie pamiętam, ale szczerze - jakie ma to znaczenie? I tak nie odpowiedzialnym przecież szczerze, tylko co najwyżej "Wszystko ok, a co u Ciebie?" Nie zwierzyłbym się obcej osobie i nie opowiedział o swoich uczuciach.
@lukasz-vall: no właśnie, jeśli nie był to błąd aparatury to przecież karygodny błąd pilota i po takim zdarzeniu, jeszcze mówią, jaki on nie był dobry. O ile grupy akrobacyjne danych krajów mają być chlubą tak w naszym przypadku przy takim zdarzeniu powinni ją rozwiązać, bo nie ma czym się szczycić.
Od wielu lat nie gram już w żadne gry online. Kiedy jednak wracam wspomnieniami do czasów, gdy wielogodzinne sesje przed komputerem były czymś zupełnie normalnym, jedno wspomnienie szczególnie się wyróżnia, czyli World of Warcraft.
Nie była to jednak gra, którą zapamiętałem dzięki grafice czy mechanice. Najbardziej wyjątkowe były relacje z ludźmi, które w niej tworzyłem.
Oczywiście często grałem ze znajomymi
źródło: EeCWjc7WoAID7op
Pobierz