szykujcie portfele na tegoroczne zakupy owoców i części warzyw, 4 noc pod rząd dokończyła zniszczeń, w wielu miejscach temperatura do szła do -8/-10, straty w większości gatunków 95-100%
zanim się zesracie w komentarzach to odpowiadam na najpopularniejsze:
1. nie, nie dało się ubezpieczyć, żadna firma nie oferowała ubezpieczeń owoców od przymrozków
2. nie, przy takich mrozach nie dało się ochronić, bo nawet najlepsze


















@ChlopoRobotnik2137: może iść, ale zakłada się kaganiec i właściciel wtedy jest spokojny i ludzie na festynie.
@bscoop: dodaj do tego, że to jest pies stróżujący, ze świetnym węchem, bardzo często je się bierze do policji, jak gościu go chciał objąć waląc wódą to sorry.
@JoBackManhorse: cane corso nie należą do rasy agresywnej... To są inteligentne, stróżujące psy, są szkolone do jednostek policji. To nie jest pies, który nagle z d--y zaatakuje, daje sygnały, żeby się od niego odwalić.
@robercik-pl: tylko pytanie, co właściciel wtedy robił, bo nic o nim nie ma w tekście, jeśli gościu krzyczał, żeby go nie dotykał to czy ja wiem czy to tak w pełni byłaby wina właściciela psa. Zgodnie z prawem rasy, które nie są niebezpieczne nie muszą mieć
@TruskawkaNaTorcie: sam go mam ;) Mogę z nim zostawić dziecko i wiem, że jest bezpieczne, w życiu nie dopuści do dziecka nieznajomego, najeży się i warczy, każdy normalny się nie będzie dalej zbliżać, dlatego napisałem, że daje jasne sygnały, żeby go zostawić. Dziecku nigdy nic nie zrobi, choć jest 2 razy większe od niego i też tyle razy cięższy.
Dodam tylko, że u nas