Boże, prawie zawał miałem.
Nie sprawdziłem czy papier jest w kiblu w pracbazie, jak jakiś nowicjusz, wiem, to pierwsze czego uczy kołchoz, żeby zawsze sprawdzać przed sraniem czy jest papier.
Nie wiem jak mogłem popełnić taki podstawowy błąd i narazić się na kompromitację cwela.
W każdym razie sram sobie elegancko z samego rana, sięgam ręką do dystrybutora, czy jak się to tam nazywa, a tu pusta rolka.
Na szczęście na półce za
Nie sprawdziłem czy papier jest w kiblu w pracbazie, jak jakiś nowicjusz, wiem, to pierwsze czego uczy kołchoz, żeby zawsze sprawdzać przed sraniem czy jest papier.
Nie wiem jak mogłem popełnić taki podstawowy błąd i narazić się na kompromitację cwela.
W każdym razie sram sobie elegancko z samego rana, sięgam ręką do dystrybutora, czy jak się to tam nazywa, a tu pusta rolka.
Na szczęście na półce za









































TLDR: prywatni ludzie przez kilkanaście godzin ratowali „orła” bielika, a potem ich zasługi przypisały sobie instytucje xD
Dobra, od początku.
Jest
źródło: e89f54c3-be50-49e9-8c3e-f798339ccf8a
Pobierzźródło: a21bc6d4-5e50-4f77-bbd5-9d3a603e659f
Pobierz