Wpis z mikrobloga

Biłem się z myślami dwa dni, czy to tu dodawać, ale chyba warto.

TLDR: prywatni ludzie przez kilkanaście godzin ratowali „orła” bielika, a potem ich zasługi przypisały sobie instytucje xD

Dobra, od początku.

Jest czwartek, wstaję rano i widzę na Facebooku post fundacji Z dzikiej strony, którą obserwuję i wspieram. Fundacja zajmuje się leczeniem dzikich zwierząt w Poznaniu i okolicach, od rannych jeży, wiewiórek czy zajęcy, poprzez sarny, aż po bociany, jerzyki czy właśnie bieliki. Nie jestem z nimi formalnie związany, ale już kilka razy dostarczałem im znalezione ranne zwierzaki.

W poście pilna prośba o transport dwóch rannych ptaków - bociana i „orła” bielika - spod Czarnkowa pod Kościan. Według prawa powinna się tym zająć gmina. Ale gmina Czarnków ma wywalone, w związku z czym bocian umiera nie doczekawszy pomocy. Bielik jest w lepszym stanie - wciąż żyje, kiedy się zgłaszam na ochotnika do transportu. Lekko licząc minęło już 15 godzin od jego znalezienia!

Jadę, biorę karton z rannym ptakiem, zawożę do Fundacji. Całość zajmuje mi 6 i pół godziny w środku dnia roboczego. Sam płacę za paliwo, sam się decyduję, nie chcę od nikogo zwrotów ani medali. Wrzucam tylko zdjęcie do relacji na Instagrama i tyle.

Bielik dociera na czas, jest leczony, wyjdzie z tego i będzie latać (ʘʘ)

Mija kilka dni. Budzę się w poniedziałek, wchodzę do internetów i widzę artykuły we wszystkich lokalnych mediach: BOHATERSCY POLICJANCI URATOWALI ORŁA. Zaopiekowali się nim i ZORGANIZOWALI TRANSPORT.

Noż kurrr… Jakby mi ktoś w pysk strzelił.

Podsumujmy: policja rzeczywiście została wezwana na miejsce. Jednak z tego co ustaliłem, nawet nie ruszyli ptaka! Zrobił to facet z sąsiedztwa, który zna się na dzikich zwierzętach i otoczył bielika swoją opieką. Przez kilkanaście godzin się nim opiekował. Potem zjawiłem się ja, zarwałem dzień pracy. Na końcu najwięcej zrobili wolontariusze fundacji, którzy leczą i będą go leczyć przez wiele dni.

Gmina totalnie dała d--y, chociaż prawo obliguje ją do reakcji. Policja przyjechała na miejsce i to właściwie tyle. No nie, przepraszam, później policjanci napisali jeszcze artykuł o swoim bohaterstwie i rozesłali do wszystkich lokalnych redakcji xD


I teraz tak: miałem problem z tym, żeby to szerzej opisywać. Nie lubię się fleksować na robienie dobrych uczynków (mam na imię Filip, ale nazwisko to nie Chajzer). Tyle tylko, że instytucje publiczne dały nam wszystkim, zaangażowanym w tę sprawę z własnej dobrej woli, po prostu liścia w twarz.

A system wciąż nie działa - instytucje są pierwsze do chwalenia się cudzym wysiłkiem, ale nie do realizacji własnych obowiązków. Ranny ptak czekał 15 godzin na ratunek i po prostu zaraz by kipnął, bo tyle właśnie zrobili bohaterscy policjanci.

No i koniec końców kto za to zapłaci? Za leczenie ptaka objętego ścisłą ochroną gatunkową, a dodatkowo będącego, jakby nie patrzeć, patriotycznym symbolem kraju? Jak zawsze - ludzie ze Zrzutki. (jakby ktoś chciał wesprzeć to polecam - sam jestem turbo ostrożny zanim wpłacę choćby złotówkę, ale tu akurat jestem spokojny o odpowiednie wykorzystywanie środków: https://zrzutka.pl/8vmkxk)

#afera #zalesie #truestory #policja #polska #wielkopolska #poznan #zwierzaczki #smiesznypiesek
ff_91 - Biłem się z myślami dwa dni, czy to tu dodawać, ale chyba warto.

TLDR: prywa...

źródło: e89f54c3-be50-49e9-8c3e-f798339ccf8a

Pobierz
  • 75
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ff_91: no zasadniczo zorganizowali, dali sami ogloszenie i sie ochotnik zglosil :D

Ale na poważnie, to wielki szacun za zawiezienie, szkoda ze oczywiscie urzędasy się do niczego nie poczuwają, fundacja jako że nie jesteś instytucją tylko ochotnikiem powinna Ci podziekowac z imienia i nazwiska, czy chociaz wspomniec ze ochotnik zawiózł, słabo się zachowali. Mundurówka i samorządy zawsze pierwsze do dawania odznaczeń, szkoda że zazwyczaj sobie. Albo do chwalenia się przed
pastaallacarbonara - @ff_91: no zasadniczo zorganizowali, dali sami ogloszenie i sie ...

źródło: 732

Pobierz
  • Odpowiedz
@ff_91: U mnie młody bocian wypadł z gniazda kilka lat temu jak się uczył latać. I się połamał. Niedziela była. Najpierw zadzwoniłem do schroniska. Nie zajmują się takimi rzeczami. Kazali dzwonić na 112. Tam mnie przekierowali na komendę powiatową policji. I tam dostałem numer do kogoś z gminy co się tym zajmuje. Minęły dwie godziny i przyjechał ktoś z Katowic 200km ode mnie i bociana zapakował. Co do rozliczenia była
  • Odpowiedz
  • 47
@pasta_alla_carbonara: ejej, Fundacja akurat się super zachowuje, oznaczyli mnie i w ogóle, chociaż ja się wcale tego nie domagałem :) Natomiast warto podkreślić, że codzienność jest dużo mniej medialna, zazwyczaj, w przypadku mniejszych zwierząt, wszystko się odbywa zupełnie bez rozgłosu ani zainteresowania kogokolwiek poza Fundacją. Dopiero "orzeł" pobudza społeczną wyobraźnię.
  • Odpowiedz
@ff_91: W jednym napisali, że pomogli też wolontariusze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Piona wirtualna, też tak nie raz jeździłem. Też nie oczekuje, że ktoś mi da medal, podziękowania i gdzieś tam +1 w dobrych uczynkach starcza, ale nie dziwię ci się. Gdyby mnie to spotkalo to też byłbym zdenerwowany
  • Odpowiedz
@ff_91: rob znalezisko i jazda z policyjnymi i innymi politykami

Zgodnie z poznańskim wieszczem: 997 ten numer to klopoty ( ͡° ͜ʖ ͡°)
mvmxks - @ff_91: rob znalezisko i jazda z policyjnymi i innymi politykami

Zgodnie z ...
  • Odpowiedz
@ff_91: @WstretnyOwsik z tydzień temu na spacerze widzimy małą sójkę, skacze po trawniku, jedno ze skrzydeł wygląda na uszkodzone bo niesymetrycznie się składało podczas tych podrygów, decyzja trzeba coś z tym zrobić, dzwonimy do UM Wrocław Centrum zarządzania kryzysowego, w odpowiedzi wrzask: nie zajmujemy się dzikimi zwierzętami! no dobra to na szybko jakieś dwa numery do fundacji eko patrol czy coś w ten deseń. No to tutaj jest ciekawa
  • Odpowiedz
@ff_91: Majestatyczne ptaszysko. Miałem okazję podejść takiego dość blisko, naprawdę robi ogromne wrażenie. Z mojej strony bardzo ci dziękuję jak też wszystkim którzy zaangażowali się w pomoc. Policji wiadomo co w co. Nie przejmuj się, najważniejsze zdrowie ptaka. Reszta to didaskalia
  • Odpowiedz
@ff_91: zakladaj znalezisko i leć w gorace. Urzędasy myślą, że i tak nic z tym nie zrobisz w pojedynkę i nikt nie uwierzy. Nie wiedzą, że jest wykop.

Pisz o tym na Twitterze - serio daje zasięgi. Na stronie tego urzędu czy cokolwiek, na stronie jakiegoś rzecznika.

Promuj wszędzie ile wlezie. Kropla drąży skalę.
  • Odpowiedz
@ff_91 miałem kiedyś podobna przygodę z policją. Z rok temu w mojej powiatowej mieścinie zajumali rower malolacie z mojego osiedla, a że widziałem jak gość wsiada i odjeżdża. Rozpoznałem go i dodatkowo wiedziałem gdzie mieszka. Znam rodziców tej dziewczyny, to myślę pomogę. Wskazałem policjantom gdzie typ mieszka, jak się nazywa. Na drugi dzień komenda powiatowa policji napisała na fb, że policjanci sprawnie wytypowali sprawcę i że odzyskali rower, po brawurowej akcji,
  • Odpowiedz