Po ostatnich tygodniach afer psiarskich oraz kontach takich jak to: https://wykop.pl/ludzie/kaja-nowak_1982 albo komentarzach takich jak ten: https://wykop.pl/link/7814417/bulterier-bez-smyczy-pogryzl-ja-i-jej-psa-na-saskiej-kepie-leos-nie-przezyl/komentarz/133648787/potem-bedzie-placz-ze-psiecko-polknie-kielbase-z-30-gwozdziami-i-dokona-zywota-gdy-zawodza-instytucje-obywatele-biora-sprawy-we-wlasne-rece
coraz bardziej mam wrażenie, że ta cała akcja to jakiś projekt naukowców, który ma za zadanie wywołać nastroje ultra-faszystowskie i ktoś tylko czeka, aż standardem będzie tu nawoływanie do masowej eksterminacji psów, albo zbieranie grupek zajmujących się truciem psów, a później wykopki będą przykładem jak łatwo ogień nienawiści rozprzestrzenia


















W temacie afery uważam, że psiegrywy wykorzystują ludzkie tragedie pogryzień przez psy, aby zakazać obrzydzić i zakazać posiadania wszystkich psów, a najlepiej je pozabijać. Jest bardzo dużo racji w tym co mówią, ale odklejenie zaczyna się przy narzekaniach na ilość psów, czy komentarze w których op w 20 zdaniach opisuje obsrane dupsko psa po sraniu.
Niemniej chciałbym dołożyć swoje ostatnie spostrzeżenie co do psiarzy:
Szukam powoli dla siebie szczeniaka, jeszcze sam nie
Z drugiej strony małe dzieci pluły na moje jedzenie (przypadkiem, po prostu mówiąc), nie pozwalały mi delektować się jedzeniem krzycząc, ocierając się o mnie, kopiąc krzesła, nie raz przeszkadzały w swobodnym chodzeniu. Zresztą niektórzy dorośli nie są lepsi...