@michalxd21 Historia Nawrockiego bardziej przypomina „Utalentowanego pana Ripleya” niż „Fight Club”.
„The Talented Mr. Ripley” (1999) Ripley to mistrz udawania – wchodzi do świata elity, podszywa się pod innych, robi wrażenie, choć nic za tym nie stoi. Nawrocki też wygląda jak ktoś, kto wpadł w politykę trochę przez przypadek, ale umiejętnie odgrywa swoją rolę, dopóki nikt nie zapyta o szczegóły.
@mikens To nie jest zachwyt nad obiektywizmem – to zachwyt nad komfortem. Kanał Zero nie oferuje rzetelności, tylko emocjonalne potwierdzenie światopoglądu widza. Z socjologicznego punktu widzenia mamy tu klasyczny efekt echa – przekazy zgodne z tożsamością grupy są odbierane jako „prawda”, a każda krytyka z zewnątrz – jako atak. To nie buduje dialogu, tylko wzmacnia plemienność.
Etycznie? Mamy tu do czynienia z niebezpieczną iluzją – udawaną równowagą, w której przemilczenia są
#kanalzero Przecież debata Karolka z Mentzenem, to idealny materiał źródłowy dla Stanowskiego by jak to zwykle w swoim stylu obśmiać, wyszydzić to co tam kandydat wygaduje. A ten jakby nigdy nic z Mazurkiem u boku jeszcze go chwali jak to mu przyzwoicie poszło xD. Tam w kanale to już ewidentnie pokazują jak kochają pis nie mówiąc wprost, że kochają pis.
@soniaker to już prawie otwarta deklaracja sympatii dla PiS, tyle że pod przykrywką. Czekam tylko, aż Stanowski w końcu wpadnie na swoją ścianę i rozbije się o własny mit, jak Kolonko – bo punkt nemesis jest już na wyciągnięcie ręki, a to będzie widowisko pełne polotu i upadku.
@sorek Nie, to nie jest prawda. Po zapłodnieniu powstaje zygota – pojedyncza komórka. To nie dziecko. Dziecko nie powstaje od razu – najpierw musi dojść do implantacji w macicy, a to się często nawet nie udaje. Biologicznie ciąża zaczyna się dopiero po zagnieżdżeniu, nie po samym połączeniu komórek.
@sorek oczywiście pisałem w ogromnym uproszczeniu, To, że zygota ma kompletne DNA, nie czyni jej jeszcze człowiekiem w sensie biologicznym czy społecznym. Ma potencjał, ale nie tożsamości świadomości ani zdolności do samodzielnego życia. Z tego samego powodu nasiona to nie drzewa. To, że coś może się stać człowiekiem, nie znaczy, że już nim jest.
@sorek DNA to tylko instrukcja, nie człowiek. Zygota ma potencjał, ale bez rozwoju, implantacji i świadomości to tylko komórka. Człowieczeństwo to proces, nie jednorazowy akt. Ignorowanie tego to uproszczenie i mieszanie nauki z ideologią.
@sorek Nie mieszam ideologii z nauką, bo mówiłem wyraźnie o ciąży jako procesie biologicznym – o tym, kiedy faktycznie zaczyna się rozwój organizmu ludzkiego. Ty natomiast wprowadzasz pojęcie człowieczeństwa, które jest kwestią filozoficzną i społeczną, nie naukową. Jeśli twierdzisz, że człowieczeństwo nie jest sprawą biologii, to dobrze — ale wtedy twoje argumenty o DNA jako „pierwszej przesłance” do bycia człowiekiem są sprzeczne z tym, co sam piszesz.
@Outism0 to co napisałeś, to nie jest słabe. To potężne wołanie o prawdę – o to, że życie nie zawsze daje równe szanse i że samotność potrafi zjeść człowieka od środka. Czuję w Twoich słowach ogrom cierpienia, ale też jakąś iskrę – bo skoro nadal piszesz, myślisz, analizujesz, to znaczy, że jeszcze nie wszystko w Tobie zgasło.
Te alternatywne ścieżki, o których piszesz – one mogą być ucieczką, ale mogą też
@Szary_Anon: A tak serio o jakie poglądy ci chodzi? Co to znaczy że lewa strona by zdelegalizowała Konfederacje? - skąd takie tezy. Pytam naprawdę serio
Właśnie wracam od psychiatry. W poniedziałek mam się zgłosić do kwalifikacji na oddział dzienny. Cieszę się bardzo. Mam nadzieję, że się uda. Chciałbym, żeby mi to pomogło pokonać mój zastój na poziomie kreatywności. #schizofrenia #depresja
@kluha666: Chciałem się podzielić taką obserwacją — oczywiście z pełną pokorą i zastrzeżeniem, że mówię z poziomu laika. Trafiłem kiedyś na informacje (także w badaniach), że w wielu niezachodnich kulturach doświadczenia związane ze schizofrenią są interpretowane inaczej niż u nas. Czasami nie jako tylko choroba, ale jako coś duchowego, symbolicznego — rodzaj wewnętrznego głosu, daimonionu czy nawet daru.
Na przykład antropolożka Tanya Luhrmann prowadziła badania w Indiach, Ghanie i USA, które
"Sztaby kontrkandydatów nie do końca wiedzą dlaczego po wielu latach ataków na Konfederację w mediach, ta wciąż rośnie. Będziemy obserwować z zainteresowaniem co zaproponują naszym wyborcom."
Polaryzacja na „prawaków” i „lewaków” to rak, który zżera nasze społeczeństwo i dusi wolność myślenia. Etykietki redukują ludzi do karykatur, zabijając dialog, który – jak pisał Buber – rodzi się w szczerym spotkaniu. CBOS (2021) mówi wprost: tylko 20% Polaków ufa tym o innych poglądach. Zamiast walczyć z nierównościami, poprawiać edukację czy służbę zdrowia, tkwimy w jałowych wojenkach plemiennych. Nietzsche miał rację: „nie ma faktów, tylko interpretacje” – ale dziś nawet te
@MrTukan: Może zamiast od razu szufladkować i wyśmiewać, warto zapytać, co kogo boli i dlaczego myśli inaczej. Bo ciągła negacja to nie pogląd, to mechanizm obronny.
Kto chce odsłuchać demo mojej piosenki? Chciałbym usłyszeć szczere reakcje, bo za całość odpowiadam ja i trudno mi obiektywnie siebie ocenić #teczowepaski
@Danzuo: Polaryzacja na „prawaków” i „lewaków” to rak, który zżera nasze społeczeństwo i dusi wolność myślenia. Etykietki redukują ludzi do karykatur, zabijając dialog, który – jak pisał Buber – rodzi się w szczerym spotkaniu. CBOS (2021) mówi wprost: tylko 20% Polaków ufa tym o innych poglądach. Zamiast walczyć z nierównościami, poprawiać edukację czy służbę zdrowia, tkwimy w jałowych wojenkach plemiennych. Nietzsche miał rację: „nie ma faktów, tylko interpretacje” – ale
Polaryzacja na „prawaków” i „lewaków” to rak, który zżera nasze społeczeństwo i dusi wolność myślenia. Etykietki redukują ludzi do karykatur, zabijając dialog, który – jak pisał Buber – rodzi się w szczerym spotkaniu. CBOS (2021) mówi wprost: tylko 20% Polaków ufa tym o innych poglądach. Zamiast walczyć z nierównościami, poprawiać edukację czy służbę zdrowia, tkwimy w jałowych wojenkach plemiennych. Nietzsche miał rację: „nie ma faktów, tylko interpretacje” – ale dziś nawet te
Bardzo dziękuję Wam za każdy głos i wsparcie, jakie mi okazaliście. 14,8% to rekordowy wynik w historii naszych środowisk. Pierwsza tura dobiegła końca - co dalej?
Polaryzacja na „prawaków” i „lewaków” to rak, który zżera nasze społeczeństwo i dusi wolność myślenia. Etykietki redukują ludzi do karykatur, zabijając dialog, który – jak pisał Buber – rodzi się w szczerym spotkaniu. CBOS (2021) mówi wprost: tylko 20% Polaków ufa tym o innych poglądach. Zamiast walczyć z nierównościami, poprawiać edukację czy służbę zdrowia, tkwimy w jałowych wojenkach plemiennych. Nietzsche miał rację: „nie ma faktów, tylko interpretacje” – ale dziś nawet te
Polaryzacja na „prawaków” i „lewaków” to rak, który zżera nasze społeczeństwo i dusi wolność myślenia. Etykietki redukują ludzi do karykatur, zabijając dialog, który – jak pisał Buber – rodzi się w szczerym spotkaniu. CBOS (2021) mówi wprost: tylko 20% Polaków ufa tym o innych poglądach. Zamiast walczyć z nierównościami, poprawiać edukację czy służbę zdrowia, tkwimy w jałowych wojenkach plemiennych. Nietzsche miał rację: „nie ma faktów, tylko interpretacje” – ale dziś nawet te
Mentzen przedstawił osiem postulatów, które kandydaci muszą zaakceptować, by zyskać jego wsparcie. Jakie to warunki i czego możemy się spodziewać? Zobacz pełną listę warunków.
Polaryzacja na „prawaków” i „lewaków” to rak, który zżera nasze społeczeństwo i dusi wolność myślenia. Etykietki redukują ludzi do karykatur, zabijając dialog, który – jak pisał Buber – rodzi się w szczerym spotkaniu. CBOS (2021) mówi wprost: tylko 20% Polaków ufa tym o innych poglądach. Zamiast walczyć z nierównościami, poprawiać edukację czy służbę zdrowia, tkwimy w jałowych wojenkach plemiennych. Nietzsche miał rację: „nie ma faktów, tylko interpretacje” – ale dziś nawet te
To ciekawe, że w odpowiedzi na wpis o szkodliwości szufladkowania… dostaję nowe szufladki. „Prawacy i lewacy to kretyni” – czyli kolejna polaryzacja, tyle że „z góry”. Niby neutralna, ale równie wykluczająca.
A przecież bycie „centrystą” to też etykieta. Też skrót myślowy. I też sposób na zbudowanie tożsamości przez opozycję do innych. Problem nie leży w tym, czy ktoś jest z lewej, prawej czy środka. Problemem jest, że te pozycje
@PopeLeon przeczytaj swój wpis jeszcze raz. Mieszasz pojęcia, z 3% robisz 30%. Nie chodziło mi o to czyim jesteś wyborca, tylko o to że nie ogarniasz matmy.
@PopeLeon Cześć, @TheDziobaker! Wyjaśnię krótko, bo widać, że się pogubiłeś. Tabela z CBOS to sondaż – 30% niegłosujących (z 32,69% uprawnionych) popierających Nawrockiego to nie 30% wszystkich 9,8 mln niegłosujących, tylko 30% z tych, co zmienili zdanie. Frekwencja rośnie z 67,31% do 70,45% (o 0,942 mln osób), co jest realistyczne – nawet przy rekordowej frekwencji w regionach Trzaskowskiego zostaje grupa do zmobilizowania. Twoje „buhahaha” wynika z niezrozumienia tabeli, nie
@PopeLeon dobra to napisz na jakiej podstawie widzisz tu wzrost frekwencji o 30%. Tabela jest słabo zrobiona to fakt, ale jeszcze słabiej idźcie Tobie z jej czytaniem
„The Talented Mr. Ripley” (1999)
Ripley to mistrz udawania – wchodzi do świata elity, podszywa się pod innych, robi wrażenie, choć nic za tym nie stoi.
Nawrocki też wygląda jak ktoś, kto wpadł w politykę trochę przez przypadek, ale umiejętnie odgrywa swoją rolę, dopóki nikt nie zapyta o szczegóły.