Ponad 21 tysięcy kandydatów walczy o indeksy Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Hitem tegorocznej rekrutacji okazał się m.in. kierunek lekarski, gdzie o jedno miejsce rywalizuje ponad 22 chętnych.
Wyobrażacie sobie skowyt konowalstwa jakby musieli rywalizować o jedno stanowisko pracy z kilkudziesięcioma albo setkami kandydatów, mieć wyznaczone cele/KPI, okresowy performance review i podwyżki uzależnione od wyników pracy?
Trzask pękających dupsk byłoby słychać na orbicie Neptuna xD A tak właśnie wygląda "wolny rynek", na który oni bezczelnie lubią się powoływać.
@Anomalocaracid: Pamiętam początek lat 2000. Lekarze może i słabo zarabiali, ale za to była rzeka łapówek. Babcia i dziadek się wtedy leczyli i obowiązkowym punktem było wręczenie koperty konowałowi.
A propos tego wpisu, że lekarz prosiła a żeby się zwracać się pani doktor a nie po imieniu. To moja mama jest starą pielęgniarką już nawet emerytką. Zawsze jak do niej przechodziłem to ona zwracała się "panie doktorze to, panie doktorze tamto" a oni do niej "zrób, przynieś, zadzwoń". I kiedyś się zapytałem czemu mówi do nich na pan/pani skoro są kolegami z pracy (dla mnie
@PakaBaka: Tak samo zachowują się śluzary. Jak byłem studentem na praktykach w urzędzie to takie 50+ też były aż za bardzo "przyjazne", a czasem nawet rzuciły niewybrednym tekstem.
Ten cały rzeczniku konowałów z NIL to wygląda jak ten typ ze studiów, który nie pożyczy ci notatek, bo jesteś jego konkurencją na rynku pracy ( ͡°͜ʖ͡°) #pdk #lekarz100k #lekarz #polityka #zdrowie #nfz
wyobraźcie sobie że gdyby nie jakiś platformers z warszawy zarabiający ponad milion rocznie na czysto, czy jakieś pisowcy z mogilna zarabiający 300tysi dziennie, to by lekarzyki postawili białe miasteczko pod sejmem i domagaliby się zwiększenia składek zdrowotnych bo że niby obecnie nie starczają literalnie na nic
żeby był nowy sprzęt, żeby był drogie leki, żeby pacjenci mieli lepsze warunki, szybszą diagnostykę, większe szanse - wszystko zostało przeżarte, sprzeniewierzone i rozkradzione przez lekarzy kimających na dyżurze.
@10amClub: Tak jak ze wszystkim w tym kraju. Miliardy na energetykę z UE - przeżarte i rozkradzione przez pis. I tak można by każdą dziedzinę kraju wymieniać. No może oprócz autostrad - ale z tego też szanowna szlachta korzysta, więc tego
Zarobki w budżetówce są o 25 proc. wyższe niż w firmach prywatnych. "Staram się nie szafować górnolotnym straszeniem, ale właśnie wchodzimy na kurs na górę lodową" - ocenia dr ekonomii Marek Łangalis. Tylko w tym roku do końca maja zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło o 9,4 proc., czyli 183,7 mld zł.
Zawsze jak budżetówka stęka jak im źle to mówią o wypłatach. Niech pokażą lepiej PIT-y xD Premie praktycznie non stop, gdzie w prywatnej firmie musisz się n-----ć żeby dostać. Dopłaty, deputaty, wiele służb bardzo wysokie emerytury niewspółmierne do trudności i czasu pracy. W dodatku praktycznie niezwalnialność - jak się przykleisz do stołka to nie wiadomo co musiałbyś o-----ć żeby cię zwolnili. L4, urlopy - beż najmniejszych problemów.
Do końca roku zostało ponad pięć miesięcy, a już zgłaszają się szpitale, które wyczerpały limity na tzw. zabiegi planowe, potwierdza Interii Naczelna Izba Lekarska. - Jeśli nie będzie konstruktywnego pomysłu, jesienią spodziewamy się paraliżu - mówią lekarze
@buont666: Trochę czasu zajęło mu też podwyższenie kwoty wolnej od podatku, zwiększenie drugiego progu i odwrócenia polskiego ładu. Na szczęście udało się, tak jak obiecał ( ͡°͜ʖ͡°)
hemitrejlsów się boi, nawozów się boi, ale tuszu z ch*uj wie czego pod skórą się nie boi.
@Karl_Cotlet: bo oni są zawsze "opposite the current thing". Jakby im Łunia zakazała żreć psiego gówna, to by się objadali kupami z trawników, mówiąc, że jest w nich najwięcej składników odżywczych a EU chce nas ich pozbawić.
Pozdrawiam