Zaczynam rozważać zakup starego mieszkania w default city (dla siebie, nie na flipa xd) - raczej typowa wielka płyta, ewentualnie niski blok z lat 50-60. Na co zwracać uwagę i dopytywać, żeby nie wkopać się w jakieś totalne szambo? Może ma ktoś doświadczenie w temacie?
Oczywiście wiadomo, do kupienia głównie mieszkania z których wczoraj wynieśli dziadka, więc i tak wszystko byłoby kute do betonu, ale może są ogólnie jakieś grubsze problemy z
Oczywiście wiadomo, do kupienia głównie mieszkania z których wczoraj wynieśli dziadka, więc i tak wszystko byłoby kute do betonu, ale może są ogólnie jakieś grubsze problemy z









Powie mi ktoś co tak ciągnie ludzi do miasta żeby przepłacać za kurniki? Argument BLISKO DO PRACY jeszcze rozumiem, chociaż wiele osób pracuje zdalnie, ma swoje biznesy lub wyprowadza się poza miasto tam gdzie dobra siatka połączeń (np. przystanki kolejowe).
Szybkie google -> Statystyki pokazują jednak, że najczęstszymi kredytobiorcami hipotecznymi są osoby pomiędzy 30 a 40 rokiem życia.
Co jest (poza pracą) tak atrakcyjnego w mieście dla 30-40 latków?
źródło: e3fa4401bb63124ac933d6cd57d7a55bbb6b8df11f77e4a9ed3196344621ede5
Pobierz