Czy ktoś, oprócz mnie robi sobie dry January?
Mnie zawsze śmieszyła, ta "nowa, świecka tradycja", ale 01.02 moja żona ma termin porodu. Do czasu narodzin córki chciałbym być zawsze w pogotowiu, poza tym detoks mi się przyda (w grudniu regularnie zaglądałem do szklanki z whisky, ginu z tonikiem, wina etc).
Zapraszam do dyskusji.


















Kulka w tym roku będzie dla Dawida
(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
#skoki