Hej Mirki mam dylemat. Posiadam super bolid marki Fiat Seicento 0.9 z 2000r z realnym przebiegiem 90000. Stan bardzo dobry poza otarciem parkingowym. Samochód przez zdecydowaną większość czasu stoi, czasami ktoś nim pojedzie żeby nie stał za długo . Z jednej strony można by go sprzedać, ale nikt nie uwierzy w 90k przebiegu. Z drugiej strony, rocznie 650 na OC idzie, a jak wyrejestruje to nie zarejestruje znowu. Macie jakieś pomysły co
@Skinnyp: ja rozumiem że ktoś kręci 2 letniego diesla który zrobił te 200 000 czy tam 4 letniego który zrobił 400 000, ale sejami dziadki jeżdżą i taki przebieg jest zupełnie realny
Warto obejrzeć, gość bardzo prostu to tłumaczy w 3 minuty. *Trojka – kooperacja Europejskiego Banku Centralnego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Komisji Europejskiej; *letter of intent* - pisemna, wstępna deklaracja zamierzeń dotyczących swoich działań, składana przez stronę
hej, ostatnio mój ojciec robiąc porządki w domowych fotografiach natrafił na zdjęcia, które zamieszczam poniżej. Ma problem, bo te zdjęcia najprawdopodobniej przedstawiają okolice domu babci, ale z różnych względów nie wiadomo gdzie dokładnie on się znajdował. Podejrzewa, że to Berlin, ale z naszej perspektywy ciężko to ocenić. Nie zabijcie mnie za złe tagowanie, ale mała prośba do ludzi z #csiwykop #fotografia i chyba #berlin, może
@Skinnyp: jeśli pierwsze zdjęcie zostało zrobione z okna kamienicy, którą pokazujesz na drugim zdjęciu, to niestety ona prawdopodobnie już nie istnieje.
Ból feministek po opublikowaniu filmu gdzie kobiety rozdzierają znak czarnego protestu. I te piękne kłamstwa "garść praw wyrwanych przez feministki" LOL XD
Pracownik firmy ochroniarskiej z Malborka został skazany w sprawie postrzelenia włamywacza ponad dwa lata temu. Wyrok jest nieprawomocny. Odwołał się zarówno skazany mężczyzna, jak i pokrzywdzony, który dziś jest inwalidą.
Wybaczcie, ale okazuje się, że sprawa zatoczyła zbyt szerokie kręgi i w wyniku niedopatrzenia dotknęła i skrzywdziła niewinnych ludzi. Rzecz dotyczy pensjonatu "Villa Carpatia" z Żołynia koło Łańcuta, który w wyniku podjętej przez Nas akcji wymierzonej w "Willę Karpatia" z Murzasichle...
@ronin101: ale przecież to nic nie da. W dużym uproszczeniu, jeśli na jednym komputerze logujesz się na konto pocztowe i konto na wykopie przeglądarka zbiera te dane i łączy je do Twojego profilu.
Dopiero będzie zadymka i rwetes, jak w końcu hakerzy w sylu #wikileaks, albo inni #anonymouse wykradną dane zbierane przez Google, FB i wszystkich takich, o nas wszystkich i je upublicznią. Wyobraź sobie: wyszukiwarka, gdzie wpisujesz imię nazwisko kogo chcesz i widzisz jego historię wyszukiwania, polubienia na fejsie i prywatne wiadomości jakie wysyłał XD. Te wszystkie dane przecież gdzieś są i tylko czekają na jakiś aktywistów, którzy je
#pracbaza #rekrutacja #pytanie Hej, czy ktoś spotkał się z sytuacją, gdzie rozmowa o pracę odbywała się w kawiarni i była to legitna robota?
Wysłałem ogłoszenie na pracuj, firma wygląda ok, poważne stanowisko, ale na rozmowę na chcą się spotkać w kawiarni, nie spotkałem się jeszcze z czymś takim.
Byłem na takiej rozmowie. W moim przypadku firma z innego miasta. Przyjechali żeby ułatwić. Ogólnie spoko aby tylko kawiarnia nie była zbyt ruchliwa. Nie wiem dlaczego niektórzy skreślają takie rozwiązanie. Może firma jednoosobowa prowadzona z prywatnego mieszkania, może tak jak w moim przypadku?
@Floyt no nie wiem. Biuro to koszt, jeśli nie przynosi zysku to obciaza to inne aspekty działalności. Wynajem to przynajmniej 1000zl plus rachunki, wyposażenie kilka tys zł, jak już jest to wypadałoby żeby ktoś tam siedział, czyli pensja dodatkowa, koszt 4000zl.
Klienci i tak chcą żeby do nich jeździć, ja zamiast zamykać się w gabinecie, spedzam czas na budowach z moimi ludźmi albo klientami.
- W pewnym sensie nie rozumiemy PiS-u. Bo przecież gdy PiS był w opozycji i jego posłowie składali projekt ustawy o handlu w niedzielę, to zakładał on wszystkie niedziele. Wtedy byli bardziej jednoznaczni. Dzisiaj stali się w jakiś niewytłumaczalny sposób ostrożni.
Prawie 97 proc. ankietowanych polskich lekarzy przyznało, że spotyka się z przedstawicielami firm farmaceutycznych (...). Drogie prezenty związane z praktyką medyczną przyjmowało ponad jedna czwarta lekarzy (...). Do przyjmowania pieniędzy przyznało się 7,4 proc. lekarzy (...)
Takie spotkania z lekarzami, nie do końca muszą odbywać się z inicjatywy samego lekarza. "Przedstawiciele medyczni" ustawiają się normalnie w kolejce do lekarza, w godzinach przyjmowania pacjentów, razem z innymi normalnymi pacjentami. Często dogadani są z recepcją, gdzie znajdzie się dla nich zawsze numerek, bo kolorowe notesy i długopisy zawsze się recepcji przydadzą. Szkoda, że temat jest poruszony tak powierzchownie, bo patologia w systemie jest, ale na dużo większym poziomie.
Jeżeli w kwestii migracji nie będzie solidarności, to nie będzie jej też w innych dziedzinach - ostrzegła kanclerz Niemiec Angela Merkel. - Miałoby to bolesne skutki dla spójności Europy - zaznaczyła.
Polska powinna przyjmować uchodźców, w każdej ilości. Z jednym warunkiem. Przybysze przyjmowani by byli na nowo wybudowanym wielkim parkingu, oczywiście wszystko za pieniądze UE, w Świecku (granica polsko-niemiecka). Tam przyjezdnym oferowalibyśmy autokary do Berlina, oddalonego o jakieś 100km w jedną stronę (autokary byłyby finansowane oczywiście nie przez rząd, tylko przez jakiś NGO). Migranci i tak nie chcą przebywać w Polsce. W ten sposób problem niesolidarności by nie istniał i bezpieczeństwo byłoby gwarantowane
Nieznany opinii publicznej zapis z monitoringu dotyczący zaginięcia Iwony Wieczorek publikuje policja pomorska. Widać na nim tak zwanego "mężczyznę z ręcznikiem". To osoba, która szła za zaginioną w 2010 roku 19-latką. Świadek - który być może jako ostatni widział dziewczynę - nigdy nie...
Pytam serio, może mi ktoś wyjaśnić czemu ta sprawa jest tak medialna? Nie mam nic do rodziny dziewczyny, na pewno nie jest im lekko, ale przecież nie jest to jedyny przypadek, gdzie w Polsce giną ludzie bez wieści a nikt nie trąbi przez 7 lat o tym.