@ossprime: ja mam odwrotnie. Jak zajrzę do księgowości to się zastanawiam gdzie przepaliłem ten cały zysk z działalności. Ale wtedy zaglądam jak tam moje inwestycje i mi się przypomina.
Samołyk (Inwestomat) powiedział, że żeby dojść do niezależności finansowej oszczędzał z każdej wypłaty 50% i nigdy nie wydał więcej niż 10% całego swojego majątku w miesiącu ( ͡°͜ʖ͡°) #gielda
kupując jakieś mieszkanie też się mieścił w tych <10%?
@Almagest: a to coś trudnego? Aaa. Zapomniałem, że trzeba brać kredyt pod korek, wypstrykać się z całego majątku i pocić się jak stopy chociaż trochę wzrosną.
czy trudno mieć ponad 10x więcej majątku niż wartość mieszkania przed zakupem jakiegokolwiek?
@Almagest: Kupno mieszkania za gotówkę nic nie zmienia w Twoim majątku. Dalej wynosi dokładnie tyle samo, tylko zmieniają się składniki. A kredyt to już w ogóle bajka, bo pozbywasz się tylko części gotówki. Dochodzi na plus wartość mieszkania, a na minus kredyt do spłacenia. (zakładając brak opłat typu PCC czy notariusz, bo te wydatki obniżą majątek, ale
W czym trzymacie poduszke bezpieczeństwa? Zaraz kończy mi się lokata w Toyocie na 4.25% (~100k) i zastanawiam sie nad tym jakie mam opcje. Skłaniam się ku połączeniu 40% lokata, 40% obligacje COI lub TOS i 20% przerzucić w jakiegoś szerokiego ETFa. #gielda
Byłem ostatnio parę tygodni na wakacjach w Azji, m.in. w Japonii, i jedna rzecz mnie naprawdę zdziwiła: ceny jedzenia w zwykłych knajpach.
Nie mówię o jakichś fancy restauracjach, tylko normalne miejsca, gdzie wpadasz coś zjeść. Obiad + cola za jakieś 16–20 zł. Jakieś curry, ramen, gyudon, kurczak z ryżem itd. I to nie jakieś mikroporcje, tylko normalnie można się najeść.
W Polsce za taki obiad w knajpie to mam wrażenie, że minimum x2, a
W programie Dobry Wieczór Polsko dominowała dyskusja o rynku pracy, trudnościach młodych w znalezieniu zatrudnienia i rosnącym poczuciu, że bez doświadczenia albo znajomości trudno wejść na lepsze stanowiska. Pojawiły się też mocne głosy o nierównościach między dużymi miastami a Polską lokalną, prob
@Cozwykopem: nie każda. Znam jedna, gdzie burmistrz to typowa "świeża krew". Lokalny przedsiębiorca przed 40. Sam miał szkołę jazdy, żona po macierzyńskim namówiła go, żeby kupili budynek po upadłym sklepie GS i prowadzi tam sklep. Mieli problem z pieczywem więc od GS kupili upadłą piekarnię. Wywali większość asortymentu zostawiając 3 chleby: tani, dobry, zdrowy. I to im się sprzedaje świetnie. No więc ten gość
@tester3443: tak. Jak nie wymienisz telefonu co roku to przyjeżdża policja Cię pałować. Bo to wcale nie ludzie chcą ciągle nowego, tylko złe firmy wymyślają takie prawa.
Siedzę se w majtach i podkoszulce owinięty kurtką i robię pranie . Koszt to $2.75 plus suszenie $0.25 za 8 minut . Jest tu umywalka więc chętnie bym się przemył ale za dużo ludzi i kamery są ( ͡°ʖ̯͡°) #zlomkiemprzezswiat #opierunek
@kwiatJaboli: na ulicy pewnie tak. Bo chociaż widywałem ludzi w samych gaciach (co przy 40 stopniach to raczej nic niezwykłego) to byli to sami bezdomni. No i w Teksasie jak w całych Stanach est dużo breastarunts. Ale widocznie pod dachem nikomu to nie przeszkadza.
Zastanawiam się nad dwiema sytuacjami w ruchu drogowym, których zawsze się obawiam.
Załóżmy jest sytuacja, że wyjeżdżam z parkingu prostopadłego do drogi cofając na drogę. Wiadomo, że manewr w pierwszej fazie kiedy nie widać ruchu na drodze przez zaparkowane sąsiednie samochody trzeba wykonywać minimalnymi ruchami ale tak naprawdę na ślepo. Pytanie czyja byłaby wina gdyby w tym czasie mojego wyjeżdżania ktoś jadący swoim pasem uderzył w mój bok? Wiadomo, że większość w takiej
@murdoc: Tak. Na górskiej krętej drodze idzie ktoś przed Tobą i pokazuje czy możesz jechać. Tak samo w starych, wąskich uliczkach. Nie wyjeżdżasz w mieście zza budynku, a na trasie zza barierek. Tylko stajesz i czekasz aż pasażer wyjdzie i się rozejrzy. Bo ja wszystkie te 4 sytuacje miałem w zeszłym tygodniu. Iedwo szedłem z życiem.
W temacie wysokich cen w cebulandii filiżanki kawy za 20 zł, szklanki wody za 15 zł podam przykład sytuacji z roboty która pokazuje dlaczego w polsce kawa kosztuje 20 zł a we Włoszech 5zł. Przyniosłem sobie do roboty lunch w pudełku, a inni p0lacy wyśmiewali się ze mnie że przyniosłem kanapkę do pracy, bo oni są ekskluzywni i jedzą w knajpach. To jest mental zakompleksionego p0laka, przyczyna dlaczego ceny mamy wyższe niż
nigdy mi się nie zdarzyło żeby ktoś śmiał się z tego że przyniosłem swoje żarcie
@Soothsayer: ja czasami miewam przykre komentarze w trakcie obiadu. "Znowu żresz maron z sosem grubasie", albo "zamiast pójść jak człowiek na pizzę to dojadasz resztki wczorajszej kolacji". Ale u mnie to trochę inna sytuacja, bo pracuję zdalnie.
Według doniesień The Document Foundation, organizacja stojąca za LibreOffice, ponownie uderza w Microsoft. W długim wpisie krytykuje format OOXML jako zbyt złożony i w praktyce zależny od jednego dostawcy, a także wytyka Excelowi problemy z obsługą dat.
@Frugos: nawet nie tyle mogą co muszą. Klienci chcą, żeby było tanio i wytrzymało 3 lata leasingu. A i tak narzekają, że VW to drogi, bo chińczyk składany przez Ujgurów jest tańszy.
@Arluk: W czym szoku? Że za te same pieniądze Chińczyk będzie miał więcej bajerów? Jakby tak nie było to by znaczyło, że coś bardzo idzie nie tak, skoro samochód dotowany na każdym szczeblu i składany z użyciem niewolników miałby ich mniej.
Jesli okazuje sie że wada nie została poprawnie zdiagnozowana usunięta
Klient dostaje 100% zwrotu w max 3 dni
@michalson18: w teorii fajne, w praktyce skończyłoby się tym, że albo "panie nie wiem co z tym jest, mogę Ci najwyżej wymienić sondę na pańską odpowiedzialność" albo ceny mocno w górę. To tak jak ja jestem wielkim fanem subskrypcji na samochód. W teorii nic Cię nie obchodzi. Ale chciałbym podpisać umowę na
@Drzepetto: już gdzieś tu pisałem, że znajomej ZUS nie wypłacił macierzyńskiego, bo nie podpisywała codziennie listy obecności. A sąd uznał, że zeznania świadków, że czasami bywała w pracy, bilingi, że dzwoniła do dostawców ze służbowego telefonu do dostawców czy e-maile, które z nimi wymieniała to nie są dowody, że pracowała i przyznał rację ZUSowi. W dwóch instancjach.
Mirki, Mirabelki! Od kilku miesięcy jestem singlem i zastanawiam się jakie macie ciekawe historie odnośnie poznania waszych drugich połówek? Macie jakieś niecodzienne historie? Czy raczej standardowo apki/szkoła/praca/krąg znajomych?
@moll: byłem. I przez większość wieczoru bardzo fajnie mi się gadało z taką jedną. Ale jak przyszło do konsumpcji to między nas wcisnęła się jakaś stara baba. Okazało się, że matka tej dziewczyny. Widocznie nie nadaję się na zięcia.
siedziałam sobie na schodach na dworcu i jadłam kanapkę i przyszedł sebek jakiś i kulturalnie najpierw smacznego a dopiero później do konkretów czy kupię mu może bilet bo nie ma jak się stąd wydostać albo chociaż się dołożę no to pogrzebałam w portfelu i gotówki to mało ogółem posiadam ale dałam mu tam jakieś grosze, ciekawe czy kupi za to p--o czy naprawdę wróci do domu
@cheture: Jak ktoś mi mówi "smacznego" jak jem to mam ochotę odpowiedzieć mu dziękuję upewniając się, że rzy okazji opluję go kawałkami jedzenia, które przeszkadza mi spożywać.
@onepnch: ja kupuję babskie żele do higieny intymnej. Super są do mycia włosów.