Normalnie w takiej sytuacji firma przeprasza, reflektuje sie, probuje naprawic swoj blad I poprawic satysfakcje uzytkownika w przyszlosci.
A tutaj caly czas traktowane jest jako wyjazd na ambicje bo "co mi bedziesz robaku psul biznes. Ja jestem KIMS, rozumiesz?"



















Masz problemy sercowe z Sukkubem?
Pracownicy sezonowi imprezują z Południcami zamiast pracować?
Utopce zżerają wędkarzy na stawach hodowlanych?
Pomożemy Ci!