Wrocław jest z-----y i niestety ci których tam spotkałem też. Panienka w 20 letnim A4 (prestiż) na zajebiście długiej mijance (bo 3/4 ulicy rozkopane - jak 3/4 wrocławia) pod jej koniec stwierdza, że ona nie cofnie 3 metry, tylko ja mam busem cofnąć 20 metrów BO PAN JESZCZE PRZYSPIESZYŁ NO. Cyrki na starówce, o wieśkowie, zwanym boogie bar czy jakoś tak nie nawet szkoda wspominać. Tylko wyspy fajne, ale
Gdyby Walaszek kręcił Gwiezdne wojny

Gdyby Walaszek kręcił Gwiezdne wojny
z- 54
- #
- #
















Ps, za dobrze zrobione jak na grubego pana.